Michał Oleksiejczuk od lat rywalizuje w klatce UFC. Polak jest przekonany, że jest dziś gotów na największe wyzwania w karierze.

Michał Oleksiejczuk walczy dla UFC od 2017 roku i stoczył w oktagonie blisko dwadzieścia pojedynków. Ostatni raz walczył podczas gali UFC Vegas 113: Bautista vs Oliveira, która odbyła się 7 lutego w Las Vegas. Rywalem Polaka był Marc-Andre Barriault. Panowie dali pojedynek, który zostało wybrany najlepszą walką wieczoru, a Oleksiejczuk mógł cieszy się wygraną.

W rozmowie na Kanale Sportowym Oleksiejczuk powiedział, że jest dziś gotów na największe wyzwania.

Mega się cieszę, że przez te osiemnaście pojedynków mam zachowane zdrowie. Mój styl walki niby jest agresywny, ale też dużo robiłem zejść, różnych zbić, że też nie szedłem na taką kolizję, nie rozbijałem się. Uważam, że nie jestem zawodnikiem rozbitym. Po tylu pojedynkach naprawdę się świetnie czuję, nie mam żadnych kontuzji i teraz dopiero tak naprawdę czuję, że jestem zawodnikiem doświadczonym, że wchodzę do klatki i mam obycie, dobry przegląd właśnie dzięki temu, że dużo startowałem i spore doświadczenie w UFC zdobyłem.

Oleksiejczuk dodał również:

Uważam, że jestem teraz w takim wieku, że mogę na poważnie zacząć tę karierę w takim sensie, że teraz czuję, że naprawdę jestem gotowy, jestem gotowy na mocne walki, jestem gotowy te walki wygrać.

Michał Oleksiejczuk walczy zawodowo od 2014 roku. Stoczył 32 pojedynki 22 z nich wygrał. Ostatnia wygrana na gali w Las Vegas była trzecim zwycięstwem z rzędu w jego wykonaniu. Po walce Polak zapowiedział, że chce bić się o wejście do pierwszej piętnastki rankingu wagi półśredniej.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of alww
alww

UFC
Middleweight

12,478 komentarzy 70,275 polubień

To chyba jeden z największych atutów Oleksiejczuka, mimo agresywnego stylu i widowiskowych walk, chłop nie jest rozbity.

Jak przegrywać to dać sie poskrecać w parterze w 1 rd i do domu. Tyle walk i w sumie nadal może wchodzić w swój prime.

Taki Chińczyk niedługo będzie padać od podmuchu wiatru a Michał bedzie gotowy dać kilka fajnych wojen i zakręcić się koło 15 miejsca.

Odpowiedz 5 polubień

Avatar of arosta
arosta

Jungle Fight
Bantamweight

221 komentarzy 622 polubień

Obecnie najbardziej mnie ciekawi jeśli chodzi o POLAKÓW w UFC. Michała fajnie się ogląda. Taki nasz Strickland lub Alex Pereira. Mocne proste ciosy rozbijające przeciwnika (jest w nich moc, dynamika i celność). Do tego całkiem solidne kardio.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of roki900
roki900

KSW
Heavyweight

6,133 komentarzy 17,823 polubień

Czyli masaz nuru nuru podziałał
:cmgkeepgoing:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of PanKejkej
PanKejkej

Maximum FC
Middleweight

1,603 komentarzy 3,886 polubień

Czyli masaz nuru nuru podziałał
:cmgkeepgoing:

Podobno zawsze działa. To chyba magiczna moc śluzu ze "ślimaka".
:roberteyeblinking:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Heavyweight

18,220 komentarzy 77,523 polubień

Ciekaw jestem ja będzie z lowkingami w wachlarzu Michał w dalszych występach.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Bambo
Bambo

UFC
Middleweight

10,208 komentarzy 69,982 polubień

Michała fajnie się ogląda. Taki nasz Strickland

Zdecyduj się. :mamedwhat:

Odpowiedz 5 polubień