Michael Chandler nie chce walczyć z Tonym Fergusonem w 2020 roku. „El Cucuy” zabiega ostatnio o walkę z nowym nabytkiem organizacji „Ultimate Fighting Championship”, która miałaby odbyć się w grudniu na UFC 256. Były mistrz Bellator MMA w rozmowie z ESPN zaprzeczył, że do takiej walki może dojść w tym roku.

Jest 0% szans na to, że zawalczę z Tonym Fergusonem w grudniu. Na 100% też wiem, że on to wie, bo UFC mu to powiedziało. Ja chcę walczyć w styczniu. Mamy zaplanowaną walkę McGregora i Poiriera – wygląda na to, że będą się bić 23 stycznia. Potrzebują drugiej walki wieczoru – czemu to nie miałby być pojedynek Chandler vs Ferguson?

UFC nie zaoferowało mi nawet takiej walki na grudzień, bo znają potencjalne terminy. Zrobiłem wagę w październiku. Wszyscy wiedzą, że jestem aktywnym zawodnikiem i cały czas jestem w treningu, ale ja potrzebuję 4 tygodnie przerwy. Tony chciałby żebyśmy walczyli z 3.5-tygodniowym wyprzedzeniem…

Tony, miałeś szansę walki ze mną w październiku i powiedziałeś „nie”. Nie mówiłeś nawet o walce w grudniu… Bądźmy realistami, podpiszmy kontrakt na 23 stycznia. Jeśli sądzisz, że nadal jesteś w stanie bić się o tytuł mistrzowski, bij się ze mną w styczniu. Czemu nie weźmiesz takiej okazji zamiast gadać głupoty?

Ferguson odniósł się do słów Chandlera na swoim profilu na Twitterze:

UFC powiedziało mi, że zaakceptowałeś już inną walkę kolego! Mike, przestań płakać w rozmowach z ESPN o walce ze mną. Jeśli chcesz się bić, będę w Vegas 12 grudnia. Zaakceptuj to albo idź dalej.

Chandler (21-5 MMA) w Bellatorze walczył nieprzerwanie od 2010 roku, w tym czasie został zwycięzcą turnieju oraz trzykrotnym mistrzem wagi lekkiej. W trakcie swojej kariery wygrywał z takimi zawodnikami jak Marcin Held, Eddie Alvarez czy Patricky Freire. Na swoim koncie Amerykanin ma aż 16 skończen przed czasem. W ostatnim pojedynku, na Bellator 243, znokautował byłego mistrza UFC, Bensona Hendersona.

Ferguson (25-4 MMA) zmierzył się na pierwszej gali po przerwie spowodowanej epidemią, UFC 249, z Justinem Gaethje, z którym przegrał w 5. rundzie pojedynku przez TKO. Przed walką z „The Highlight”, zawodnik miał świetną serię 12 wygranych z rzędu, która rozpoczęła się w październiku 2013 roku. „El Cucuy” aż 20 z 25 zwycięstw w karierze zdobywał kończąc rywali przed czasem.

6 KOMENTARZE

  1. Dodge Challenger chce się wyjebać na galę Conora jednym słowem. Gdyby jakimś cudem wygrał pewnie wyzywałby zwycięzcę McGregor vs Poirier 2. To kolejny synek Dany chyba. Chłop wkurwia 90% fanów UFC

  2. Dodge Challenger chce się wyjebać na galę Conora jednym słowem. Gdyby jakimś cudem wygrał pewnie wyzywałby zwycięzcę McGregor vs Poirier 2. To kolejny synek Dany chyba. Chłop wkurwia 90% fanów UFC

    Yup. Wychodzi na to, że Chandler będzie "heelem".

  3. Ma rację. On musi wejść na pełnej pizzy, inaczej zmarnuje swój potencjał marketingowy. Porażka z Tonym, wiele by mu zaszkodziła, a Tony nie zyska na tym bóg wie ile.

    Ja na jego miejscu też żądałbym pełnego okresy przygotowawczego.

    Czy go lubimy czy nie, facet ma racje. I żadne słodkie pierdzenie Tony'ego tu nie pomoże.

  4. Dodge Challenger chce się wyjebać na galę Conora jednym słowem. Gdyby jakimś cudem wygrał pewnie wyzywałby zwycięzcę McGregor vs Poirier 2. To kolejny synek Dany chyba. Chłop wkurwia 90% fanów UFC

    *wjebać

  5. Nic sie nie zmienilo wszyscy chca sie bic na gali gdzie walczy Rudy. Kazdy chce sie ogrzac w jego blasku. Biedaki…

  6. Tak jakby nie chciał pykać 5 rund z Antkiem, w main evencie, tylko wolał 3, jako co-main. Ogrzewanie w blasku Rudiego też pewnie mu nie przeszkadza…

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.