mauricio rua fedor

Mauricio „Shogun” Rua już w styczniu stoczy swoją ostatnią walkę w karierze i z perspektywy czasu uważa, że jego największym osiągnięciem w MMA było zwycięstwo w turnieju wagi półciężkiej japońskiej organizacji Pride.

Mauricio Rua to były mistrz kategorii półciężkiej UFC. Brazylijczyk ma na swoim koncie 23 walki w największej organizacji MMA na świecie. Wcześniej „Shogun” bił się również dla legendarnej organizacji Pride. Kariera Mauricio w mieszanych sztukach walki trwa już 18 lat. Wspominając najwspanialsze chwile na swojej zawodowej drodze Mauricio w rozmowie dla serwisu Sherdog powiedział, co było jego największym sukcesem.

Bez wątpienia 28 sierpnia 2005 roku, czyli dzień, w którym wygrałem Grand Prix Pride. Nie wchodziłem do tego turnieju jako faworyt, a skończyłem jako mistrz. Zawalczyło w nim 16 zawodników i przez wielu ten turniej był uznawany za najmocniejszy w historii.

Rua powiedział również, że po zwycięstwie pojawił się pomysł na jego walkę z Fedorem Emelianenką.

Ja wygrałem turniej wagi półciężkiej, a Fedor wygrał Grand Prix wagi ciężkiej. Promotorzy chcieli nas zestawić, ale ostatecznie nigdy nie spotkaliśmy się w walce. To byłby zaszczy móc się wówczas z nim zmierzyć.

21 stycznia Mauricio Rua wejdzie do klatki po raz ostatni w karierze. Podczas gali UFC 283 w Brazylii jego rywalem będzie Ihor Potieria. Rua w tym roku skończył 41 i jak sam mówi, ma różne pomysły na swoją dalszą działalność w sportach walki. Na razie jednak nie zdradził, co ostatecznie będzie robił.

23 KOMENTARZE

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

22 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

BogdanJanusz

M-1 Global
Heavyweight

3,866 komentarzy 12,179 polubień

Jeśli ktoś miał przyjemność oglądać wtedy MMA na żywo to był mega szczęściarzem. Ja niestety byłem wtedy jeszcze za młody.

Odpowiedz 23 polubień

Navio2.0

Shark Fights
Welterweight

1,249 komentarzy 1,691 polubień

To były walki. SHogun tamto Grand Prix rozjebał. Walka z Nogueira moim zdaniem najlepsza walka w historii MMA.
Zawsze sentyment do tamtych czasów.
A jakby w tamtym momencie Shogun zawalczył z Fedorem to mielibyśmy inna najlepsza walkę.

Odpowiedz 11 polubień

ermine

BAMMA
Featherweight

835 komentarzy 2,447 polubień

Bez USADY, ale to było piękne, Wanderlei to był nafutrowany po sam korek

Odpowiedz 11 polubień

Shoocker

Lejdis Fajt Najt

7,603 komentarzy 11,717 polubień

Piękny to był turniej!

Odpowiedz 7 polubień

b
billmurray

UFC
Light Heavyweight

15,619 komentarzy 67,322 polubień

kiedyś to było, KUUUURŁA

Odpowiedz 4 polubień

Komentator Internetu

Bellator
Heavyweight

4,822 komentarzy 9,343 polubień

Jeśli ktoś miał przyjemność oglądać wtedy MMA na żywo to był mega szczęściarzem. Ja niestety byłem wtedy jeszcze za młody.

Ja zacząłem oglądać jakieś 2-3 lata później, więc wiem o czym mówisz. Jak sobie uzupełniałem gale Pride to to jaka tam paka była to coś niesamowitego. Rua, Henderson, Emelianenko, Randelman, Cro Cop, Wanderlei Silva, Sakuraba mający patent na rodzinę Gracie i tak można wymieniać w kółko.

Odpowiedz 13 polubień

b
billmurray

UFC
Light Heavyweight

15,619 komentarzy 67,322 polubień

porównajcie to do dzisiejszej LHW w UFC, śmiech na sali.

Odpowiedz 8 polubień

BogdanJanusz

M-1 Global
Heavyweight

3,866 komentarzy 12,179 polubień

Ja zacząłem oglądać jakieś 2-3 lata później, więc wiem o czym mówisz. Jak sobie uzupełniałem gale Pride to to jaka tam paka była to coś niesamowitego. Rua, Henderson, Emelianenko, Randelman, Cro Cop, Wanderlei Silva, Sakuraba mający patent na rodzinę Gracie i tak można wymieniać w kółko.

Wstyd przyznać ale ja zacząłem oglądać i interesować się MMA od walki Pudziana z Najmanem. Oglądałem kilka gal KSW ale z czasem olałem intergalaktycznych bo coraz więcej czytałem o UFC i z ściągałem sobie z neta pełne gale. Jak na extreme sports zaczęły lecieć powtórki Pride i WEC to już całkowicie kładłem lache na KSW bo z zaciekawieniem i ekscytacją zasiadałem przed telewizorem, klimat niesamowity. Miałem wtedy jakoś 14 lat.

Odpowiedz 6 polubień

click to expand...
Jebuch

BAMMA
Middleweight

976 komentarzy 3,647 polubień

To były czasy. Niezapomniana Lenne Hardt. Hak leciało intro to aż łzy płynęły.
Sterydy w powietrzu i banda gladiatorów.
Płakałem kiedy zuffa ich przejęła:/

Odpowiedz 10 polubień

Bachen123

Jungle Fight
Middleweight

353 komentarzy 675 polubień

Pamiętam oglądałem z opóźnieniem po ściągnięciu gali z jakiś torrentów czy emule. Albo Rapidshare i linki z budo? Już sam nie pamiętam. Wtedy to się człowiek musiał napocić, żeby pooglądać dobre mma. Nie to co dzisiaj. Fightpass i po sprawie.

Wtedy była taka akcja, że Wanderlei zamęczył specjalnie Arone w półfinale, żeby Shogun wygrał i nie musieli walczyć ze sobą. Wtedy chutebox mocno ze sobą trzymał i był chyba najlepszym gymem na świecie.

Kto jeszcze pamięta Ricardo Arone? to był swojego czasu kocur. Dzisiaj już kompletnie zapomniany.

Odpowiedz 8 polubień

A
Adam B

Jungle Fight
Lightweight

285 komentarzy 328 polubień

Kto jeszcze pamięta Ricardo Arone? to był swojego czasu kocur. Dzisiaj już kompletnie zapomniany.

Sakuraba z narysowanymi mięśniami przed walką, a później zemsta ryśka kolanami na łeb w parterze :antonio:

Odpowiedz 6 polubień

maczosxxx

BAMMA
Lightweight

844 komentarzy 1,205 polubień

zPamiętam oglądałem z opóźnieniem po ściągnięciu gali z jakiś torrentów czy emule. Albo Rapidshare i linki z budo? Już sam nie pamiętam. Wtedy to się człowiek musiał napocić, żeby pooglądać dobre mma. Nie to co dzisiaj. Fightpass i po sprawie.

Wtedy była taka akcja, że Wanderlei zamęczył specjalnie Arone w półfinale, żeby Shogun wygrał i nie musieli walczyć ze sobą. Wtedy chutebox mocno ze sobą trzymał i był chyba najlepszym gymem na świecie.

Kto jeszcze pamięta Ricardo Arone? to był swojego czasu kocur. Dzisiaj już kompletnie zapomniany.

No niestety zapomniany, a to jeden z najbardziej topowych zawodników tamtego okresu. Dziwne że po upadku Pride, tak sie potoczyła jego kariera. Niby był już dogadany z UFC, nigdy jednak w organizacji nie zawalczył :childcry:

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...
torpedo

UFC
Flyweight

7,944 komentarzy 31,865 polubień

Jeśli ktoś miał przyjemność oglądać wtedy MMA na żywo to był mega szczęściarzem. Ja niestety byłem wtedy jeszcze za młody.

Przyjemność, ale klimat specyficzny.
Siedzisz nad ranem na necie i jak nie zanikało to byłeś przeszczęśliwy.
Niezapomniany klimat i emocje.

Pamiętam jak walczył Zentsov z kimś tam. Walczą kilka sekund i...jeb zawiesiło streama. Jak już puściło, to chłop leżał zimny, a Zentsov z narożnikiem świętował i tyle się widziało.
Na szczęście jakoś super często to nie było.

Odpowiedz 4 polubień

Malkontent

Legacy FC
Lightweight

1,970 komentarzy 3,515 polubień

Ja też tak uważam...ah, to były czasy! Cóż za zawodnicy, umiejętności, rywalizacja!
Shogun na zawsze będzie przeze mnie wymieniany na pewno jako jeden z ulubionych fighterów i najbardziej wartych oglądania...większość zawodników UFC, nawet z czołówki, nie ma na to jednak szans

Widzę również, że wspominacie Ryszarda Aronę. Słusznie - Rysio to był prawdziwy kozak.
WSZYSCY czekali na jego debiut w UFC...no i się nie doczekali.
Miał moment, że chciał wrócić do MMA, ze 2-3 lata po wchłonięciu PRIDE miał walkę z Eastmanem u Bittetiego. Miało to być tylko przetarcie i dalej miało być UFC...i znów dupa :/

Niestety kontuzje dość mocno pokrzyżowały mu plany, chociaż raczej nie tylkoo to chodziło - o innych powodach plotkami huczał internet, ale ja np do tej pory nie wiem do końca o co chodziło

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...
Carlo_Nuevo

Oplot Challenge
Lightweight

39 komentarzy 94 polubień

To były walki. SHogun tamto Grand Prix rozjebał. Walka z Nogueira moim zdaniem najlepsza walka w historii MMA.
Zawsze sentyment do tamtych czasów.
A jakby w tamtym momencie Shogun zawalczył z Fedorem to mielibyśmy inna najlepsza walkę.

Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek dam Ci like. "Magia Swiat..." - czytane głosem Walaszka.

Odpowiedz polub

PaulPGR

PRIDE FC
Welterweight

6,459 komentarzy 20,143 polubień

Czuć tu atmosferę tęsknoty za utraconym japońskim rajem fana MMA zwanym PRIDE. Kurła jak człowiek sobie pomyśli jaki Shogun był zajebisty nim się zacząłem interesować MMA. Ja pamiętam go już głównie live po walce z Gusem. A PRIDE jedynie po latach oglądałem.

Odpowiedz 1 Like

A
Adam B

Jungle Fight
Lightweight

285 komentarzy 328 polubień

Ja za dzieciaka mocno śledziłem boks, później przerzuciłem się na k1 na eurosporcie, a później obejrzałem galę pride z Pawłem Nastulą. Pamiętam puścili na polsat sport. Od razu się zakochałem w tym sporcie. Pamiętam jak dziś - Shogun, Wand, Mirko, Arona, Minotauro. Co to była za gala, co to były za czasy... Teraz poziom mma jest o wiele wyższy, ale tamtej atmosfery nic nie powtórzy. Do tego człowiek miał swoich idoli i im kibicował, a teraz już w zasadzie obojętnie podchodzę do mistrzów. Raz pas ma ten, raz tamten

Odpowiedz 9 polubień

szplin

UFC
Middleweight

12,025 komentarzy 49,312 polubień

To były czasy. Targanie tego z edonkey, 6 treningów tygodniowo u Matuszczaka, kulanki z ziomem na budowlanych posadzkach, wyczekiwanie na gi sprowadzone przez Bagiego, spodenki bad boy kupowane na Junikowie u Jaroty(?), który w międzyczasie opowiadał jakie to było przeżycie oglądać na żywo jak Sapp chciał posadzić Minotauro jak marchewkę, słabo z sianem, ale człowiek jakos tak więcej epy miał :arielcry:

Odpowiedz 8 polubień

szczurza_warga

Brutaal
Light Heavyweight

606 komentarzy 2,279 polubień

szogun był kozakiem a co z nim zrobił 24-letni coco?

:ponymindfuck:

Odpowiedz polub

jut

EFC Africa
Flyweight

2,664 komentarzy 11,200 polubień

Najlepszą akcja Szoguna była z irlandzkim gnomem:

Odpowiedz 6 polubień

k
kumpel1908

Legacy FC
Welterweight

2,038 komentarzy 2,284 polubień

szogun był kozakiem a co z nim zrobił 24-letni coco?

:ponymindfuck:

Najgorsza egzekucja w oktagonie ever ....
Ciężko mi się to oglądało

Odpowiedz polub

szczurza_warga

Brutaal
Light Heavyweight

606 komentarzy 2,279 polubień

Najgorsza egzekucja w oktagonie ever ....
Ciężko mi się to oglądało

aż sobie obejrzałem tę walkę jeszcze raz

szogun od pierwszego latającego kolana walczył o przetrwanie a że był w chuj kozakiem to wytrwał 2,5 rundy.
co stracił zdrowia to jego. coco nie wyłapał tam praktycznie niczego

Odpowiedz polub