Jorge Masvidal jest przekonany, że to dzięki niemu Leon Edwards otrzyma największą wypłatę za walkę w oktagonie UFC.

Długo mówiło się o potencjalnym zestawieniu dwóch zawodników czołówki kategorii półśredniej, którzy nie mają najlepszych relacji. Po tym jak w przeszłości doszło między nimi do bójki, wielu fanów i zawodników chciało zobaczyć pojedynek Masvidala i Edwardsa w klatce. UFC wreszcie udało się doprowadzić do tego zestawienia – panowie zawalczą na  UFC 269, 11 grudnia tego roku. W rozmowie z Arielem Helwanim, „Gamebred” wypowiedział się na temat zestawienia z Edwardsem i okoliczności w jakich udało się zestawić ten pojedynek.

Wiem, że on otrzyma największą wypłatę w swojej karierze i to dzięki mnie. Przez cały ten okres kiedy wyzywał mnie do walki mówiłem jedno – zawalczę z nim, ale na moich warunkach. Zawsze powtarzałem, że z nim zawalczę, ale to ja powiem kiedy. Teraz powtarzał, że nie będzie się ze mną bił więc pomyślałem sobie: „Wiecie co? Zawalczę z nim teraz”. No i co się stało? Kto teraz ze mną walczy? Jak ten wywiad pójdzie w świat to niech wszyscy wiedzą – on robi to co ja chcę i kiedy ja chcę. Walczymy wtedy, kiedy ja tego chcę.

Masvidal zapewnia, że będzie dążył do skończenia walki przed czasem. Zawodnik chce zapracować na kolejną szansę zdobycia pasa mistrzowskiego UFC.

Zrobię wszystko żeby skończyć tę osobę. Leon zrobi wszystko żeby walczyć tak jak walczy – włoży swoje buty do biegania i będzie uciekał. Nie obchodzi mnie to co on gada na temat tej walki, bo ten gość to tchórz. Będzie próbował mnie obijać z dystansu i uciekać, wejdzie na swój rowerek i będzie uciekał. Będę starał się go stłamsić i go trafiać, trochę go spowolnić i wtedy go skończę. Nie oczekujcie jednak od niego zbyt wiele jeśli chodzi o walkę. On rzuca ciosy i ucieka, mówię wam.

Masvidal (35-15 MMA) zaznacza, że nie rezygnuje z marzeń o pasie mistrzowskim kategorii półśredniej UFC. Ten należy obecnie do Kamaru Usmana, z którym dwukrotnie przegrywał w przeszłości. Usman w następnej walce zmierzy się z Colbym Covingtonem, 6 listopada na UFC 268. Idealnym scenariuszem dla „Gamebreda” byłaby potencjalna wygrana Covingtona z aktualnym mistrzem. Po ewentualnej wygranej z Edwardsem, Masvidal byłby prawdopodobnie kolejnym pretendentem w dywizji – byli przyjaciele, Jorge i Colby, nie darzą się obecnie sympatią i ich walka z pewnością osiągnęłaby świetny wynik sprzedaży PPV. Najpierw jednak „Gamebred” musi uporać się niebezpiecznym „Rockym”.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Snoozeman
Snoozeman

Shark Fights
Lightweight

1,170 komentarzy 2,855 polubień

Idealnym scenariuszem dla "Gamebreda" byłaby potencjalna wygrana Covingtona z aktualnym mistrzem. Po ewentualnej wygranej z Edwardsem, Masvidal byłby prawdopodobnie kolejnym pretendentem w dywizji - byli przyjaciele, Jorge i Colby, nie darzą się obecnie sympatią i ich walka z pewnością osiągnęłaby świetny wynik sprzedaży PPV.

Juz sobie wyobrazam te dymy na konferencji tych dwoch panow

:pociesznymirek:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of baju
baju

NoLife FC

31,661 komentarzy 55,439 polubień

Juz sobie wyobrazam te dymy na konferencji tych dwoch panow

:pociesznymirek:

Zajebiste by to było. Chciałbym żeby doszło do takiej walki, mogliby nawet być po przegranych.

Odpowiedz polub

Avatar of Raven
Raven

KSW
Heavyweight

5,988 komentarzy 23,550 polubień

Masvidal o Edwardsie: „Dzięki mnie dostanie największą wypłatę w swoim życiu”​

Jeszcze jakby dzięki Tobie dostał w cymbał, to już wogóle byłoby gites.
Obawiam się jednak, że Leonidas może to wytańczyć na kartach sędziowskich.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of chaoz
chaoz

M-1 Global
Welterweight

3,733 komentarzy 8,842 polubień

Edwards największa menda wśród zawodników, kilku zawodników pisało, że typ odklejony, gardzi pracownikami UFC, buc totalny. Oby dostał na cytrynę, z Diazem był już na wrotkach.

Odpowiedz 1 Like