(Fot. Dave Mandel / Sherdog.com)

Kolejka chętnych do walki z mistrzynią dywizji słomkowej UFC stopniowo się wydłuża.

Justine Kish (MMA 5-0), po dwurocznej przerwie spowodowanej kontuzjami, powróciła do klatki, aby zwyciężyć nad solidną Niną Ansaroff na UFC 195. Walka miała miejsce głównie w stójce, gdzie Justine pokazała agresję typową dla zawodniczek wywodzących się z muay-thai. Sędziowie nie mieli problemu ze wskazaniem zwyciężczyni i jednogłośna decyzja powędrowała na konto Justine. Tym samym zawodniczka wygrała debiutancką walkę w UFC.

Kish, która równo dwa lata temu pokonała znaną z pojedynku z Karoliną Kowalkiewicz, Randę Markos, stawia sobie wysokie cele. Pokonanie Ansaroff ma być pierwszym etapem drogi po pas mistrzowski kategorii słomkowej, który aktualnie dzierży Joanna Jędrzejczyk. 27-latka podczas spotkania z dziennikarzami tuż po walce, pokazała sporą pewność siebie. Zapytana o to, kogo ze swojej dywizji ma na celowniku, wskazała najlepszą polską zawodniczkę:

To jest łatwe pytanie. Joanna Jędrzejczyk to utalentowana stójkowiczka, ale nie miałabym żadnych obaw wchodząc z nią do klatki. Chciałabym się z nią zmierzyć, porównać nasze style… Jestem teraz w UFC, chcę walki o pas.