Kolejny zawodnik w ostatnim czasie postanowił przejść na sportową emeryturę. Były zawodnik takich organizacji jak RIZIN, Bellator MMA czy Strikeforce, Muhammad Lawal, znany szerszej publiczności jako King Mo, postanowił zawiesić rękawice na kołku.

Lawal (21-9, 1 NC MMA) w swojej karierze mierzył się z m.in. Rampagem Jacksonem, Mirko Cro Copem czy Jiri Prochazką. Był mistrz kategorii półciężkiej organizacji Strikeforce 13 z 21 wygranych zdobywał przez TKO/KO. Muhammad był zdecydowanie jedną z największych gwiazd organizacji Bellator MMA, gdzie walczył on aż 16 razy.

King Mo jest trzecim w ostatnim czasie popularnym zawodnikiem MMA, który przeszedł na sportową emeryturę. Poza nim, do tego grona dołączyli zawodnicy UFC, Nick Hein oraz Alexander Gustafsson.

7 KOMENTARZE

  1. Po  Geriatorze ścieżka kariery jest wyjątkowo prosta. Witamy w naszym Kraju, w Największej Organizacji w Europie!

    W emeryturę oczywiście nie wierzę, są kolejne wyzwania.

    Tylko żeby finansowo nie marudził, bo tu nie o pieniądze chodzi (przynajmniej zawodnikom, bo właścicielom jak najbardziej).

    Autentycznie zobaczyłbym takiego mocarza (fakt, nieco wyblakłego już) w konfrontacji z naszymi bohaterami.

  2. Na koniec mógłby zrobić szmatę do podłogi z Narkuna, bo czemu by kurwa nie? Tylko Wojslaw już na bank nie zaryzykuje czegoś takiego, bo skoro Lawal to tak duże prawdopodobieństwo kompromitacji erudyty polskiego mma, to lepiej już zaryzykować rosyjską ruletkę i wziąć nołnejma z Bałkanów czy chuj wie skąd.

  3. King MO swego czasu wymiatał, ciężkie nokauty, ciężkie zapasy. Tylko że z czasem cos mu się popsuło i zaczał przegrywać.  Lubiłem gościa i rzeczywiście, mógłby jeszcze  z takim Narkunem pojechać.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.