
Robert Bryczek przegrał ostatnie starcie w oktagonie UFC. Polak po pewnym czasie od walki, postanowił na spokojnie podsumować to, co się wydarzyło w klatce.
Robert Bryczek wrócił do klatki UFC 2 maja. Podczas gali w Australii zmierzył się z Cameronem Rowstonem, został przez niego zdominowany i przegrał na starcie na punkty.
Teraz Polak napisał na Instagramie
Kilka słów na chłodno. Tak sobie myślę, prawdziwe zwycięstwo to ludzie, którzy są ze mną na dobre i na złe, mały człowiek, do którego wracamy do domu z utęsknieniem. Dzięki temu wciąż towarzyszy mi entuzjazm i ogień, by wracać do pracy, próbować kolejny raz, stawać się lepszym nie tylko sportowcem, ale przede wszystkim człowiekiem. Ryzyko nie zawsze się opłaca, ale zawsze warto.
Bryczek zwrócił się też do kibiców.
Dziękuję Wam za wsparcie, pomimo włożonego trudu i poświęcenia w przygotowania, w cały wyjazd, wysiłek ten nie przełożył się na wynik, taki bywa ten sport, szczególnie w jaskini lwa, tak samo mocno jak to boli, tak samo człowiek chcę wrócić i poczuć smak zwycięstwa kolejny raz. To szalone, ale o to właśnie chodzi!
Bez zbędnych tłumaczeń, bez wymówek, nikogo to nie interesuje. Odrabiam lekcje i zrobię to, co zawsze.
See you soon!
Robert Bryczek rywalizuje w zawodowym MMA od 2011 roku. W tym czasie stoczył 25 pojedynków i 18 z nich wygrał. W UFC zadebiutował w roku 2024, ale przegrał z Ihorem Potierią. W drugim starciu zmierzył się z weteranem UFC, Bradem Tavaresem, i go znokautował.


























2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
KSW Featherweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84201/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>