Mistrz wagi lekkiej, Khabib Nurmagomedov przewiduje kto wyjdzie zwycięsko z sobotniego rewanżu pomiędzy Conorem McGregorem i Dustinem Poirierem na UFC 257. „Dagestański Orzeł” uważa, że wszystko zależeć będzie od tego jak długo będzie w sobotę trwała walka.

McGregor i Poirier zmierzą się w walce wieczoru gali UFC 257 która odbędzie się w sobotę w Abu Zabi. Pojedynek w kategorii lekkiej, będzie rewanżem za walkę z 2014 roku która odbyła się w wadze piórkowej. Wtedy „The Notorious” dość łatwo wygrał starcie przez nokaut w pierwszej rundzie.

Występując w ostatnim odcinku programu „Dana White’s Lookin For a Fight”, mistrz wagi lekkiej UFC, Khabib Nurmagomedov zapytany przez weterana MMA, Dina Thomasa o wynik sobotniego starcia swoich byłych rywali odpowiedział:

„W pierwszych dwóch rundach to będzie Conor. Na początku walki to będzie Conor ale w trzeciej lub czwartej rundzie, myślę że Dustin może pobić tego gościa.”

Niepokonany Nurmagomedov podczas swojej kariery pokonał obu bohaterów sobotniej gali UFC 257. „Dagestański Orzeł” w 2018 roku w wyczekiwanym pojedynku poddał Conora McGregora duszeniem w 4 rundzie. Niecały rok później, prawie w ten sam sposób odprawił Dustina Poiriera.

Podczas gdy Nurmagomedov w ostatnich tygodniach wiele razy wypowiadał się na temat końca swojej kariery, prezydent UFC nie może się z tym pogodzić i namawia go do powrotu na jeszcze jedną walkę. Jedną z takich sytuacji mogliśmy zobaczyć w programie kiedy White przekonywał Khabiba jak duże liczby sprzedała gala UFC 257, i że jego rewanż z McGregorem zdecydowanie pobije ten wynik:

„Ta walka z Poirierem trenduje teraz bardziej niż walka z tobą i Conorem w PPV. Wyobraź sobie, co ty i Conor zrobilibyście w kolejnej pieprzonej walce? Tylko to mówię. Po prostu, mówię – powiedział White.

Ostatecznie Dana White nie był w stanie przekonać Khabiba do udzielenia mu pozytywnej odpowiedzi dotyczącej powrotu.  Po rozmowach z Nurmagomedovem na Fight Island, szef UFC ogłosił, że mistrz wagi lekkiej nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji a zrobi to po sobotniej gali UFC 257.

10 KOMENTARZE

  1. Tylko to mówię. Po prostu, mówię – powiedział White.

    Cały czas tylko wodzisz na pokuszenie, łysy wężu.

  2. Mam nadzieję, że całe to pierdolenie o powrocie to tylko promocja następnych walk Conora i Nurma nie wróci już nigdy.

    Dla Łysego to będzie cios :korwinlaugh:

  3. w trzeciej lub czwartej rundzie, myślę że Dustin może pobić tego gościa

    Tiaaa, a w siódmej i ósmej może być remis. Tak walka nie wyjdzie poza drugą :goldi:

  4. W pierwszych dwóch rundach to będzie Conor. Na początku walki to będzie Conor ale w trzeciej lub czwartej rundzie, myślę że Dustin może pobić tego gościa.

    Czyli żeby Dustin miał jakieś szanse powinni walczyć 5 rund, ale od czwartej do ósmej.  :suchykarol:

    Prosimy jeszcze o wypowiedź innego emeryta, GPS'a. :jimcarrey:

  5. Danka teraz jest jak taka wkurwiająca żona, która non stop truje o coś dupe:lol: Dana! On ma ręcznik,  a ty masz żonę i dzieci! Uspokoj się:rofl:

  6. Jakie to wszystko jest płynne. Kiedy emeryturę ogłosił Mały Enrique, to Danka wysrał się na to kac-kupskiem i z biegu wyjebał go z rankingu. Kiedy Conor lub Nurma, to żeby ich ściągnąć z powrotem, Łysy Liczykrupa przyznałby się, że to on a nie Rudy wyruchał tą skarżącą laskę w hotelu, albo wymył plecy wszystkim chłopakom z kebsowej wanny. Wszystko kwestia generowanych Talarów.

    Przypomina mi się ten stary kawał, gdzie podbija obcy kolo to super laski i pyta:

    – Przespałabyś się ze mną za milion Dolarów?

    – Yyyy, za milion? No, tak…

    – A za 50 Zł?

    – Co??? Za ile??? Masz mnie za jakąś kurwę???

    – To akurat już ustaliliśmy, teraz tylko negocjujemy warunki.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.