LAS VEGAS, NV – APRIL 09: (L-R) Stephan Bonnar and Forrest Griffin react after their historic three-round battle during the Light Heavyweight Final bout during the live Ultimate Fighter Season Finale at the Cox Pavilion on April 9, 2005 in Las Vegas, Nevada. (Photo by Josh Hedges/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images)

13 lat temu (9 kwietnia 2005 roku) doszło do jednej z najciekawszych i najbardziej emocjonujących walk w historii organizacji UFC. Forrest Griffin i Stephan Bonnar zmierzyli się wówczas w finale pierwszej edycji programu The Ultimate Fighter. Walka była zacięta i niezwykle wyrównana, ale ostatecznie na punkty wygrał ją Griffin.

Zawodnicy toczyli swój bój o kontrakt z organizacją UFC, jednak mimo porażki Bonnara, starcie tak spodobało się szefostwu organizacji, że również on rozpoczął stałą współpracę z UFC.

18 KOMENTARZE

  1. Pamiętam tą walkę i pierwszego TUF-a (choć nie pamiętam gdzie i jak to wtedy oglądałem), najbardziej zaskoczył mnie wtedy Bonnar, okazał się twardym skur….m. Fajne to były czasy, bez tego całego shitu, który dzisiaj robi za nadbudowę dla sportu…

  2. Nigdy nie zrozumiem czemu ta zombie młocka o niskich walorach estetycznych i technicznych sie ludziom podoba.

  3. Stosunkowo późno wpadłem w ciąg MMA, ale walki GSP począwszy od starcia z Hardym, Bonnar – Soszyński zrobiły robotę we wciągnięcie na dobre. Nadrobiłem później obydwa starcia Griffin – Bonnar i do tej pory nie mogę się wyrwać z objęć MMA. Jeśli miałbym wskazać komuś walki do wkręcenia się w MMA to te co wymieniłem lecą jako pierwsze. Żałuję do tej pory, że nie wybrałem się do Krakowa jak Griffin był gościem, bo jak zobaczyłem Hardy'ego w Gdańsku to idąc do niego po fotę prawie zemdlałem z wrażenia. Do GSP to bym chyba bym się czołgał bo by mnie odcięło kompletnie jakbym miał szansę zbić piątkę.

  4. Stosunkowo późno wpadłem w ciąg MMA, ale walki GSP począwszy od starcia z Hardym, Bonnar – Soszyński zrobiły robotę we wciągnięcie na dobre. Nadrobiłem później obydwa starcia Griffin – Bonnar i do tej pory nie mogę się wyrwać z objęć MMA. Jeśli miałbym wskazać komuś walki do wkręcenia się w MMA to te co wymieniłem lecą jako pierwsze. Żałuję do tej pory, że nie wybrałem się do Krakowa jak Griffin był gościem, bo jak zobaczyłem Hardy'ego w Gdańsku to idąc do niego po fotę prawie zemdlałem z wrażenia. Do GSP to bym chyba bym się czołgał bo by mnie odcięło kompletnie jakbym miał szansę zbić piątkę.

    Mi sie udalo "zaliczyc" Hardego i Foresta w Zagrzebiu. Piatki zbilismy ale po foto poszedlem tylko do Buffera nie wiem czemu.

  5. Mi sie udalo "zaliczyc" Hardego i Foresta w Zagrzebiu. Piatki zbilismy ale po foto poszedlem tylko do Buffera nie wiem czemu.

    Ja w Krakowie Hardy'ego i ring girls. @shockwave83 załapał się jeszcze na Asiule, a ja wtedy po browara nakurwiałem 😆

  6. Dobrze by było zrobić temat z najlepszymi walkami (chyba że jest, a ja znowu o tym nie wiem).

    Tyle się tego widziało i dużo zapomniałem.

  7. Nigdy nie zrozumiem czemu ta zombie młocka o niskich walorach estetycznych i technicznych sie ludziom podoba.

    pierwszy TUF to raz, chlopaki nie dosc,ze stworzyli historie to do tego od razu pokazali innym, przyszlym uczestnikom, jak robia to prawdziwi fighterzy(zdobycie kontraktu przez obu finalistow).

    Poza tym, kurwa, przeciez ta walka to kozak w kosmos,mordo!

  8. Dla mnie to Pride rządzi; Crocop, Fedor, Shogun, Wand-Rampage :razz:ray:

    Dojebana ekipa tych panow (w ich prime) vs kazda inna dojebana ekipa… i wiadomo,ktorzy panowie by poszli za kraty za morderstwo zbiorowe…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.