Benavidez.vs.Moraga.Weigh

(Fot. Dave Mandel / Sherdog.com) Drugi w rankingach wagi muszej Amerykanin Joseph Benavidez (MMA 22-4, UFC 9-2, 2. w Rankingu MMARocks.pl) bezproblemowo wypunktował  rodaka Johna Moragę (MMA 16-4, UFC 5-3, 8. w Rankingu MMARocks.pl). Jedynie na początku pierwszej odsłony Moraga groźnie zaatakował okrężnym kopnięciem na głowę, a w pierwszych sekundach trzeciej rundy zainicjował szaloną wymianę szybkich sierpów, z której naprawdę mogło „urodzić się” wszystko. Poza tymi dwoma sytuacjami, weteran WEC nie był kompletnie zagrożony. Na przestrzeni trzech rund pewnie nabijał kolejne oczka niskimi kopnięciami i sprowadzeniami.

W parterze reprezentant Team Alpha Male w pełni kontrolował sytuację. Kalifornijczyk z pozycji bocznej rozbijał uderzeniami i krótkimi łokciami coraz mocniej krwawiącego zawodnika z Arizony. W ten sposób Joseph Benavidez kolejny raz zbliżył się do pojedynku z posiadaczem pasa kategorii muszej Demetriousem Johnsonem (MMA 22-2-1, UFC , 1. w Rankingu MMARocks.pl). W poprzednich dwóch starciach przegrywał z mistrzem, ale jak mówi porzekadło – do trzech razy sztuka.

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

  1. Ja nie wiem jak to jest, niby dają dobrą walkę, coś się dzieje, ale… nie "podnieca" mnie to. Nie wiem czemu. Stereotyp, podświadomość czy co?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.