Mistrz kategorii półciężkiej UFC Jon Jones (MMA 25-1, 1NC), który podczas sobotniej gali UFC 239 obronił tytuł w starciu z Thiago Santosem (MMA 21-7), zabrał głos na temat kolejnych wyzwań. Mimo, iż Amerykanin zdaje sobie sprawę, że w kategorii półciężkiej jest jeszcze wiele do zrobienia, to myślami wybiega również w kierunku walki w kategorii ciężkiej. Tytuł kategorii królewskiej dzierży aktualnie Daniel Cormier (MMA 22-1, 1NC), który już 17 sierpnia podczas gali UFC 241 zmierzy się po raz drugi w karierze ze Stipe Miocicem (MMA 18-3).

Ja i Daniel mówimy to samo. Oczywiście, że chce z nim walczyć. To będzie świetne starcie. Dlaczego nie doszło jeszcze do tej walki? Plany UFC były inne, to jedyny powód. UFC wie, że my jesteśmy gotowi i chętni na to starcie, więc jeśli tylko się zdecydują to ta walka się odbędzie.

Jones miał już okazję zawalczyć z Cormierem. Pierwszy raz zawodnicy spotkali się w oktagonie w 2015 roku, wtedy lepszy na dystansie pięciu rund okazał się Bones. Druga walka zakończyła się brakiem rozstrzygnięcia. 29 lipca 2017 roku Jones znokautował Cormiera, jednak po niecałych dwóch miesiącach wynik starcia został zmieniony na no-contest z powodu wykrycia w organizmie Jonesa turinabolu. Wiadomo, że aktualnie Jones realnie myśli o zostaniu podwójnym mistrzem UFC. Zapytany o ewentualne starcie z Miocicem, również odpowiedział twierdząco.

Oczywiście, że mogę zawalczyć również ze Stipe. Zawalczę z tym, który wygra starcie mistrzowskie. Wolałbym Daniela, bo mam już na niego sposób, ale z Miocicem również zawalczę. Nie mam z tym problemu.

Koniec końców aktualny mistrz dywizji półciężkiej przyznał, która kategoria jest dla niego ważniejsza.

Będę z Wami szczery i powiem, że najbliższa memu sercu jest kategoria półciężka. Mam wiele roboty do zrobienia. Przychodzi wielu zawodników, którzy są wyzwaniem. Jestem pod wrażeniem poziomu kategorii. Wiele osób mówi mi, że wyczyściłem kategorię, natomiast nie patrzę na to w ten sposób.

 

 

 

15 KOMENTARZE

  1. Niby super w HW przed emeryturą DC zamknąć sprawę. Tylko Janka szkoda.

    Na otarcie łez tymczasowy pas z Reyesem i podwyżka z tytułu jego zdobycia dla Janka. Tak może być.

  2. Kurwa, to byłby kosmiczny żart, gdyby Jan przejął od Bąsa pas :brainoverload:

    Według mnie to jest całkiem realny temat, Jones forma nie zachwyca, a Jano z walki na walkę coraz lepszy XD

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.