Chociaż Derrick Lewis słynie ze swojego dość luźnego podejścia do sportu i mieszanych sztuk walki, już niedługo zmierzy się z Danielem Cormierem o pas mistrzowski wagi ciężkiej UFC. Szef organizacji, Dana White, w rozmowie z ESPN przedstawił swoje spojrzenie na umiejętności Lewisa.

Derrick Lewis to twardziel, który cały czas idzie do przodu, bez względu na to co się dzieje. Ma niewiarygodnie twardą szczękę i umiejętność nokautowania każdego jednym ciosem. Jest ekscytującym i fajnym do oglądania zawodnikiem.

Szef UFC uważa również, że po ostatnim zwycięstwie nad Aleksandrem Volkovem, Lewis stał się prawdziwą gwiazdą organizacji.

Jego ostatnia walka zmieniła go w wielką gwiazdę. Jego styl walki, jego osobowość, wszystko się na to złożyło. Tylko na Instagramie zyskał ponad 600 tysięcy fanów po tej walce. Obserwuje go teraz ponad milion ludzi.

Do pojedynku Lewisa z Cormierem dojdzie już 3 listopada, podczas gali UFC 230 w Nowym Jorku.

16 KOMENTARZE

  1. Łysy ma nowego ulubieńca i gwiazdę… co miesiąc 😀

    dobrze, że są takie wypowiedzi, widać, że w UFC patrzą na social media, skoro Dejna tak się podnieca instagramem, żeby przypadkiem nie podebrali Erko Juna z KSW…:beczka:

  2. I teraz porównać wypowiedź Dany o Myszy do wypowiedzi o Lewisie :lesnarhappy:

    waga i wzrost robią różnicę :tysoncoffe:

  3. On jest fajny, bo ma charyzme grubego pociesznego muzina, bo czasem pierdolnie coś smisznego i prowadzi się jak czipsożerca. Do tego potrafi zapierdolić oponenta na amen. Racja, to się ceni, ale bądźmy kurewa szczerzy – co on w tym oktagonie pokazał, prawie wszystkie ostatnie Winy na pełnym farcie po nieciekawych walkach – Abdurakimov, Tybura, Ngannou, ostatnio Volkov. Powinien te walki przegrać, wygrał, ok, nikt mu tego nie odbierze, ale patrząc na ich przebieg, to czarno go widzę z kimś levelu Cormiera, czy Miocicia, nawet Blaydes czuję, że by go rozbił na glebie.

  4. On jest fajny, bo ma charyzme grubego pociesznego muzina, bo czasem pierdolnie coś smisznego i prowadzi się jak czipsożerca. Do tego potrafi zapierdolić oponenta na amen. Racja, to się ceni, ale bądźmy kurewa szczerzy – co on w tym oktagonie pokazał, prawie wszystkie ostatnie Winy na pełnym farcie po nieciekawych walkach – Abdurakimov, Tybura, Ngannou, ostatnio Volkov. Powinien te walki przegrać, wygrał, ok, nikt mu tego nie odbierze, ale patrząc na ich przebieg, to czarno go widzę z kimś levelu Cormiera, czy Miocicia, nawet Blaydes czuję, że by go rozbił na glebie.

    Bo on walczy jak bohaterowie anime.

    Najpierw przez 90% czasu wpierdol, potem wali hadoukena i finito:bleed:

  5. to pokazuje jak dla Łysego i reszty jest ważna ilość fanów na instagramie , żeby dostać TS'a trzeba mieć co najmniej 500 tys :fjedzia:

  6. to pokazuje jak dla Łysego i reszty jest ważna ilość fanów na instagramie , żeby dostać TS'a trzeba mieć co najmniej 500 tys :fjedzia:

    To Erko Jun powinien być już u nich nr 1 p4p

  7. to pokazuje jak dla Łysego i reszty jest ważna ilość fanów na instagramie , żeby dostać TS'a trzeba mieć co najmniej 500 tys :fjedzia:

    Tony ma prawie milion i chuj :eddieconspiracy:

  8. Tony ma prawie milion i chuj :eddieconspiracy:

    Przecież dostał title shota rok temu i nawet miał pas, więc wszystko się zgadza.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.