SONY DSC

(Foto Tomasz Chmura / MMARocks.pl) W swoim drugim występie w UFC Piotr Hallmann (MMA 14-2) niestety nie sprostał Alowi Iaquincie (MMA 7-2-1) na gali UFC Fight Night w Manchesterze. Po wyrównanym trzyrundowym pojedynku, Polak uległ przez jednogłośną decyzję sędziów. Początek starcia nie zapowiadał porażki Polaka, obaj zawodnicy wymieniali solidne ciosy, ale to te, szczególnie lewe i prawe sierpowe, wyprowadzane przez podopiecznego Grzegorza Jakubowskiego sprawiały wrażenia mocniejszych. Dodatkowo, na sekundy przed syreną kończącą pierwsze pięć minut „Płetwal” zapunktował obaleniem. Kolejna odsłona miała również podobny wyrównany przebieg do momentu, kiedy Iaquinta trafił Polaka krótkim prawym sierpowym. Cios wyraźnie zachwiał naszym zawodnikiem i od tej chwili, podobnie jak w starciu z Trinaldem, gdynianin musiał się bronić przed porażką przed czasem. Wyraźnie zmęczony Hallmann odżył po minucie przerwy i w ostatniej rundzie starał się walczyć o zwycięstwo, próbując obalać. Podopieczny duetu Serra-Longo perfekcyjnie bronił jednak ataków Polaka i w końcówce sam zapracował zapasami. Co prawda Piotrek potrafił wstawać do stójki, wykorzystując siatkę, ale kilka razy odsłonił się, przyjmując kolana w klinczu. Po piętnastu minutach sędziowie nie mieli wątpliwości, że to Amerykanin był lepszy, chociaż fakt, że tylko jeden przyznał pierwszą rundę Polakowi jest sporym błędem.