Alexander Gustafsson w swoim kolejnym boju zmierzy się z z ostatnim pretendentem do mistrzowskiego pasa wagi półciężkiej Anthonym Smithem i czuje, że ta walka może być dla niego bardzo ważnym sprawdzianem, o czym powiedział w programie The MMA Hour.

On jest dobrym stójkowiczem, ma serce do walki i sporo starć na koncie. On ma również za sobą dobry zespół ludzi i będzie prawdziwym wyzwaniem. Dlatego właśnie to robię, żeby podejmować nowe wyzwania. Gdy go pokonam, po prostu przesunę się w rankingu. Jeśli jednak z nim przegram, to może oznaczać, że nie mam już więcej tego czegoś. Wtedy będę myślał co dalej.

Zarówno Gustafsson jak i Smith w swoim ostatnim boju zmierzyli się z Jonem Jonesem i obaj przegrali te mistrzowskie pojedynki. Są więc w podobnej sytuacji przed swoim nadchodzącym starciem.

On jest w tej samej sytuacji co ja. Właśnie przegrał i chce udowodnić, że jest lepszy niż to pokazał w poprzedniej walce. Doskonale go rozumiem.

Do walki Gustafssona ze Smithem dojdzie 1 czerwca, podczas gali UFC w Szwecji.

16 KOMENTARZE

  1. potem kolejna walka z Bonesem

    Po dwóch przegranych? Żadnego sensu. O ile jego szczekanie po pierwszej wyrównanej walce lata temu mogło być ciut zasadne tak po drugiej już nikt nie ma złudzeń, że Jones popierdolił przygotowania do ich pierwszego pojedynku.

    W drugim wyjaśnił. Trzecia walka nikogo nie interesuje.

  2. Po dwóch przegranych? Żadnego sensu. O ile jego szczekanie po pierwszej wyrównanej walce lata temu mogło być ciut zasadne tak po drugiej już nikt nie ma złudzeń, że Jones popierdolił przygotowania do ich pierwszego pojedynku.

    W drugim wyjaśnił. Trzecia walka nikogo nie interesuje.

    No to wiadomo, tylko, że ta dywizja ma duże zawiechy, a też dlatego napisałem koniec kariery, bo mogłoby się to skończyć jak w 2 walce.

  3. Pocieszę cię twitterowy wikingu, twój przeciwnik też tego nie ma, a zwycięzca okaże się jedynie mniejszym plackiem.

  4. Pocieszę cię twitterowy wikingu, twój przeciwnik też tego nie ma, a zwycięzca okaże się jedynie mniejszym plackiem.

    Jeśli Gus albo Smith to placki to kim jest Bałachowicz ? :boystop:

    Podplackiem?

  5. Jeśli Gus albo Smith to placki to kim jest Bałachowicz ? :boystop:

    Podplackiem?

    Mogę Ci odpowiedzieć kim nie jest. A nie jest twitterowym płaczkiem, wytatuowanym pogromcą emerytów i pewnym modelem który obskoczył szybki wpierdol od pijaka bispinga oraz szuka teraz sexy zestawień w wadze wyżej.

  6. Mogę Ci odpowiedzieć kim nie jest. A nie jest twitterowym płaczkiem, wytatuowanym pogromcą emerytów i pewnym modelem który obskoczył szybki wpierdol od pijaka bispinga.

    Spoko,ale pamiętaj że ten internetowy płaczek z nim wygrał i nazywając go plackiem dyskredytujesz pośrednio Błachowicza.

  7. Prawda jest taka, że Smith i Gus to nie są żadne placki, tylko całkiem nieźli zawodnicy – ba, to jest czołówka wagi półciężkiej na świecie. No chyba, że patrzymy z perspektywy walk z Jonem to tam w półciężkiej sa same placki:DC:

  8. Jak ma tak podchodzić do walki to lepiej niech da sobie spokój bo znowu narobi sobie wstydu przed swoją publicznością

  9. Spoko,ale pamiętaj że ten internetowy płaczek z nim wygrał i nazywając go plackiem dyskredytujesz pośrednio Błachowicza.

    Ok wygrał, ale ostatnie dwa lata przesiedział w internetach wmawiając wszystkim że pobił skacowanego cocopikobonsa. Wydziarany natomiast pobił dwóch dziadków i powinien za to dostać wyrok za znęcanie się nad niepełnosprawnymi a nie Tsa. Błachowicz przynajmniej w starym stylu poszedłby po efektowne ko w starciu z JJ a nie patrzył jak go rosły czarnoskóry gwałci 25 min. A właśnie, jak khabob, który nigdy nie przegrał rundy gwałcił rudego to wiadomo jazda po nim bo został zweryfikowany. W podobnej sytuacji zachwyty nad postawą Smitha, który nie zrobił kompletnie nic. Taka mała dygresja 😉

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.