Nate Diaz i Georges St. Pierre
Nate Diaz i Georges St. Pierre

Po kilku latach przerwy od startów do oktagonu UFC powrócił Nate’a Diaza (MMA 20-11) i podczas gali UFC 241 rozprawił się z Anthonym Pettisem (MMA 22-9). Ponowne pojawienie się w oktagonie młodszego z braci Diazów wzbudziło spore zainteresowanie mediów i fanów MMA, co bardzo cieszy Joe Rogana, komentatora UFC, który napisał w mediach społecznościowych:

Cieszę się, że Nate Diaz zaczyna być darzony uznanie i szacunkiem, na który zasługuje. Od lat powtarzam, że on jest najbardziej niedocenianą supergwiazdą w UFC. Ryk jaki wydobył się z gardeł fanów, gdy Nate wszedł do hali nie miał sobie równych.

Co jednak wpływa na to, że Diaz jest tak popularnym zawodnikiem? Georges St. Pierre uważa, że to jego charakter i bycie sobą, o czym powiedział w rozmowie z Chaelem Sonnenm.

On jest niesamowitą osobowością. Jest autentyczny w tym co robi i dlatego nie przejmuje się tym co mówi.

GSP dodał też, że dziś wielu zawodników udaje i przez to zatraca wiarygodność.

Teraz mamy erę Conora McGregora. Widzimy wielu zawodników próbujących naśladować swoich kolegów, którzy odnoszą większe sukcesy. Niestety w wielu przypadkach to nie działa, bo zwyczajnie zawodnicy nie są autentyczni w tym co robią. Diaz natomiast jest prawdziwy. Jest wyjątkową osobą, wyjątkową osobowością i to ludzie w nim kochają. Kochają jego autentyczność.

12 KOMENTARZE

  1. :rainbowvomit::Tęcza: Lubie Nate'a bardzo, ale powoli zaczynają przeginać w pucowaniu mu berła.

    Nate opowiadał o jakimś turnieju w którym brać udział miał on, Conor, Khabib i GSP. Brzmi to jak najgorszy farmazon wymyślony przez Lewiego, ale zestawienie Conor vs GSP to jedno z najbardziej zajebistych nieproszonych walk ever.

  2. :rainbowvomit::Tęcza: Lubie Nate'a bardzo, ale powoli zaczynają przeginać w pucowaniu mu berła.

    Nate opowiadał o jakimś turnieju w którym brać udział miał on, Conor, Khabib i GSP. Brzmi to jak najgorszy farmazon wymyślony przez Lewiego, ale zestawienie Conor vs GSP to jedno z najbardziej zajebistych nieproszonych walk ever.

    E tam, przesadzasz. Na powrot Diazow czekalo wiele osob. Nate wrocil po 3 latach i zbil Pettisa ktory dopiero co znokautowal Wonderboya wiec szacunek mu sie nalezy ogromny i kilka dni pochwal sa uzasadnione. Zauwaz tez, ze nikt nie twierdzi, ze to najlepszy zawodnik wszechczasow. Chodzi o styl bycia i cala otoczke ktora tworzy. Gosc fenomenalnie nadaje sie do walk z agresywnymi super-duper stojkowiczami i takie pojedynki beda generowac zainteresowanie. Badzmy szczerzy wiekszosc fanow bez mrugniecia okiem wybierze szybciej napierdalanke Diaza z Conorem niz starcie na szczycie Usmana z Colbym. Szczerze mowiac pewnie pojedynek z Masvidalem nawet lepiej sie sprzeda bo bedziesz mial 2 autentyczne i charyzmatyczne osobowosci ktore beda chcialy sobie urwac leb co oznacza ekscytacje i przed walka i w jej trakcie.

  3. Badzmy szczerzy wiekszosc fanow bez mrugniecia okiem wybierze szybciej napierdalanke Diaza z Conorem niz starcie na szczycie Usmana z Colbym.

    Tak ale tylko w lekkiej jak cos. A i tak mnie bardziej jara starcie Usmana mowie serio. 2 walki juz ich widzialem- mi to wystarczy.

  4. E tam, przesadzasz.

    Może trochę, ale żeby się zaraz nie okazało, że Nate'owi odbija sodówka, bo szkoda by było żeby wrócił na chwilę.

  5. GSP – emerytura

    Rudy – wyjebane po całości

    Diaz – wyjebane po całości

    Khabib – nie lubię, ale zawsze obejrzę.

    A teraz ludzie, których walki naprawdę interesują w tych wagach

    Masvidal (patus, ale niech będzie)

    Usman

    Kolba

    Santi

    Edwards

    Zaleski

    GILLESPIE

    EL CHUJ!!!

    Fajnie, że tamci od chuja sprzedają PPV, ale naprawdę trzeba mieć 9 lat, żeby w kółko nakręcać się na walki do których nigdy nie dojdzie lub na walki alkoholika, który chuja trenuje. Trzeba nowych gwiazd, a nie kurwa odgrzewanych po raz enty kotletów, pozdro Kaczy

  6. Santi

    Edwards

    Zaleski

    GILLESPIE

    :beczka: serio?

    Jak poradzi sobie z Masvidalem, to może Lawler go sprawdzi, a dla mnie trylogia Conora z Diazem jest bardziej prawdopodobna od zestawienia Conora z Khabibem. Zapominasz ze za każda walkę Dana będzie musiał zapłacić konkretny sos Nate’owi, nie opłaca mu się go go zestawiać z Edwardsami i Zaleskimi, którzy by w dodatku więcej skorzystali na porażce z Diazem niż on sam na ewentualnych zwycięstwach

  7. :beczka: serio?

    Jak poradzi sobie z Masvidalem, to może Lawler go sprawdzi, a dla mnie trylogia Conora z Diazem jest bardziej prawdopodobna od zestawienia Conora z Khabibem. Zapominasz ze za każda walkę Dana będzie musiał zapłacić konkretny sos Nate’owi, nie opłaca mu się go go zestawiać z Edwardsami i Zaleskimi, którzy by w dodatku więcej skorzystali na porażce z Diazem niż on sam na ewentualnych zwycięstwach

    Ja to wszystko rozumiem, ale tak jak śmiejemy się z krs, że reanimuje mumie Mameda i Pudziana, tak sami jako fani szczujemy nieustannie powrotem GSP czy Rudego, kiedy oni już są dawno zarobieni, spełnieni i generalnie umiarkowanie zainteresowani napierdalaniem się po głowie. Chciałbym, żeby zarówno UFC promowało, a fani domagali się głośnych walk dla nowych twarzy, nawet jeśli nie są to zawodnicy tak efektowni jak Costa czy Walker. Ale przecież taki Gillespie to jest pierdolony potwór, Edwards to samo – czy to się komuś podoba czy nie. Każdy z nich w swojej kategorii wagowej robi takiego Diaza 30-27, a Rudego dusi w ciągu dwóch rund maksymalnie. O Usmanie nie wspominając, bo dla mnie ten zawodnik to jest absolutny fenomen i oby zdrowie pozwoliło mu stoczyć jeszcze kilka walk.

  8. że reanimuje mumie Mameda i Pudziana, tak sami jako fani szczujemy nieustannie powrotem GSP czy Rudego, kiedy oni już są dawno zarobieni,

    :damjan:Czy ty…:mamedwhat:razz:orównałeś, powrót Conora…:eddieconspiracy: do odgrzewania Mameda?:lesnarhappy: Nie zrobiłeś tego, nie mogłeś, bo takie rzeczy są nieporównywalne. Bez Mameda i Pudziana krs nie żyło, nie żyje i żyć nie będzie. UFC bez GSP i Rudego ma się bardzo dobrze, akurat w lekkiej czy półśredniej nie brakuje kozaków

    Chciałbym, żeby zarówno UFC jak i wszyscy fani MMA krzyczeli o głośne walki dla nowych twarzy

    Lubimy piosenki które znamy to po pierwsze, po drugie nie na tym polega ten biznes. Nie po to robisz tufy, inwestujesz w background zawodnika, żeby go po kilku walkach kasować i atencje kierować na kolejnego. :whodefuk:

    O Usmanie nie wspominając

    Nie rozumiem fascynacji tym typem, dla mnie to jest większa czarna wersja Kolby.

  9. :damjan:Czy ty…:mamedwhat:razz:orównałeś, powrót Conora…:eddieconspiracy: do odgrzewania Mameda?:lesnarhappy: Nie zrobiłeś tego, nie mogłeś, bo takie rzeczy są nieporównywalne. Bez Mameda i Pudziana krs nie żyło, nie żyje i żyć nie będzie. UFC bez GSP i Rudego ma się bardzo dobrze, akurat w lekkiej czy półśredniej nie brakuje kozaków

    Porównałem, jak najbardziej. Chociaż do Mameda bardziej pasuje porównanie do GSP. I nie mam tu na myśli klasy sportowej, tylko gadanie o gwieździe danej organizacji z przeszłości. Fajnie, swoje zrobili, byli w swoim czasie najlepsi (GSP na świecie, Mamed w krs – żeby było jasne), ale już chuj z nimi. Problem polega na tym, że krs robi to bo musi przetrwać, a w UFC robią to fani i media, naprawdę nie rozumiem po co. To jest tylko o krok od rozważania jaki byłby scenariusz walki Małego Henia z Valentiną

    Lubimy piosenki które znamy to po pierwsze, po drugie nie na tym polega ten biznes. Nie po to robisz tufy, inwestujesz w background zawodnika, żeby go po kilku walkach kasować i atencje kierować na kolejnego. :whodefuk:

    A propos piosenek, to czasem nie wiemy, że coś lubimy. Np piosenka "Hey ya!", która stała się hitem w chuj, na początku kompletnie nie interesowała ludzi, bo nie była podobna do niczego co znają. Dlatego zaczęto ją puszczać tuż po największych hiciorach, żeby ludziom zaczęła się "kojarzyć". Dokładnie tak samo jest z walkami – Nate Diaz ogromnie dużo zyskał na walce z Rudym, to niech teraz ktoś zyska na walce np właśnie z Natem Diazem, proste jak drut.

    Nie rozumiem fascynacji tym typem, dla mnie to jest większa, ulepszona czarna wersja Kolby.

    Poprawiłem. I dlatego jest zajebisty. Kolba też jest zajebisty, ale nieco mniej.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.