Georges St. Pierre, Jon Jones, Fedor Emelianenko Anderson Silva GOAT wszech czasów
Georges St. Pierre, Jon Jones, Fedor Emelianenko i Anderson Silva

Dyskusja na temat tego, który zawodnik MMA jest najlepszym fighterem wszech czasów trwa od lat. W zestawieniu tym najczęściej pojawiają się takie nazwiska jak: Fedor Emelianenko (MMA 38-6-1NC), Jon Jones (26-1-1NC), Anderson Silva (MMA 34-10-1NC) czy Georges St. Pierre (MMA 26-2).

Chael Sonnen (MMA 30-17-1), który miał okazję poznać wszystkich tych zawodników na macie, wskazał jego zdaniem najlepszego z nich.

Walczyłem z Fedorem, Jonem Jonesem i Andersonem Silvą. Trenowałem również z Georgesem St. Pierrem i mogę powiedzieć, kto jest najlepszym zawodnikiem z tej czwórki, to Georges St. Pierre.

W audycji You’re Welcome Sonnen dodał również:

Gdy Georges St. Pierre wrócił do UFC, zmienił kategorię wagową i wywalczył kolejny tytuł mistrzowski, to moim zdaniem był ostateczny argument popierający go w dyskusji o najlepszym fighterze wszech czasów.

32 KOMENTARZE

  1. Kazdy z tych panow ma faktycznie papiery na to by byc TBE ale zauwaze, ze JBJ jeszcze dlugo bedzie aktywny jezeli czegos nie spapra poza oktagonem. Sonnen walczyl z karykatura Fedora wiec jezeli ta wersje bierze za punkt odniesienia to jest ona kompletnie nieadekwatna. GSP faktycznie jest mocnym kandydatem do tytulu najlepszego ale styl w jakim walczyl George pod koniec swojej kariery polegajacy na lezeniu na przeciwnikach i nie dawaniu im nic zrobic (samemu wydluzajac ciosy  dopiero w ostatnich 10 sekundach pojedynku) niestety jest pewnym kontrargumentem.

  2. Ciężka jest taka klasyfikacja bo zalezy co bierzemy pod uwagę. GSP i Bones na pewno najbardziej wszechstronni z tej dwójki, ale za to Fedor i Anderson w swoim prime ubijali każdego i to prawie zawsze widowiskowo i przed czasem. Jeśli pod uwage weźmiemy całokształt to na pewno GSP; 2 pasy, odejście w dobrym miejscu kariery, chyba żadnej kontrowersyjnej wygranej(?), zero wpadek antydopingowych, wyczyszczenie całej dywizjo i nie unikania nikogo. Reszta albo nie została sprawdzona w UFC (Fedor), albo problemy z dopingiem (Bones i Anderson)

  3. chyba żadnej kontrowersyjnej wygranej(?)

    No tutaj bym dyskutowal. Jego zwyciestwo nad Hendricksem wywolalo wlasnie kontrowersje niezaleznie od tego jak ty ten pojedynek punktowales.

  4. No tutaj bym dyskutowal. Jego zwyciestwo nad Hendricksem wywolalo wlasnie kontrowersje niezaleznie od tego jak ty ten pojedynek punktowales.

    No dobra, to była po prostu bliska walka, decyzja mogla pojsc w dwie strony, takie rzeczy w MMA sie zdarzają, ale raz, ze nie był to jakiś mega wałek a dwa, ze jedna taka bliska walka nie może wplywac na dorobek reszty wygranych w dominującym stylu

  5. Kazdy z tych panow ma faktycznie papiery na to by byc TBE ale zauwaze, ze JBJ jeszcze dlugo bedzie aktywny jezeli czegos nie spapra poza oktagonem. Sonnen walczyl z karykatura Fedora wiec jezeli ta wersje bierze za punkt odniesienia to jest ona kompletnie nieadekwatna. GSP faktycznie jest mocnym kandydatem do tytulu najlepszego ale styl w jakim walczyl George pod koniec swojej kariery polegajacy na lezeniu na przeciwnikach i nie dawaniu im nic zrobic (samemu wydluzajac ciosy  dopiero w ostatnich 10 sekundach pojedynku) niestety jest pewnym kontrargumentem.

    GSP walczył nudno, ale to samo można teraz powiedzieć o ostatnich dwóch walkach Jonesa. Z czasem po prostu co raz więcej się kalkuluje ryzyko.

  6. Trochę może nie o tej sprawie ale o samym Szejlu. Bardzo lubię Sonnena ale tego typa ciężko już czasem poważnie traktować xD Te jego wypowiedzi na jutubie gdzie w każdej rzeczy szuka 6 dna i zgrywanie bardzo mądrego człowieka który już wszystko widział. Gość ma zajebistą gadkę ale często to wszystko tylko fajnie skonstruowane zdania ale zero merytoryki. Ostatnio nauczyłem się takiego fajnego słowa "erystyka". Sonnen mi idealnie pasuje do tego pojęcia. 😆

  7. GSP walczył nudno, ale to samo można teraz powiedzieć o ostatnich dwóch walkach Jonesa. Z czasem po prostu co raz więcej się kalkuluje ryzyko.

    W pelni sie zgadzam. Ja rowniez widze, ze JBJ zaczal mocniej kalkulowac i chyba do tego sie bedziemy musieli przyzwyczaic. Jak najbardziej rozumiem dlaczego jeden i drugi wola unikac zagrozen za wszelke cene, nawet kosztem widowiska. Nie zmienia to jednak faktu, ze lezanki GSP (ktorego btw. bardzo szanuje) pod koniec jego kariery byly (przynajmniej dla mnie) ciezkostrawne.

  8. W pelni sie zgadzam. Ja rowniez widze, ze JBJ zaczal mocniej kalkulowac i chyba do tego sie bedziemy musieli przyzwyczaic. Jak najbardziej rozumiem dlaczego jeden i drugi wola unikac zagrozen za wszelke cene, nawet kosztem widowiska. Nie zmienia to jednak faktu, ze lezanki GSP (ktorego btw. bardzo szanuje) pod koniec jego kariery byly (przynajmniej dla mnie) ciezkostrawne.

    Presja bycia mistrzem przez tyle lat odciska na każdym swoje piętno. Anderson i DJ czuli jakby z nich ciężar spadł po utracie pasa, GSP odszedł na emeryturę i widział kosmitów, a Jones ciągle coś odwala poza klatką i ostatnio też w niej ( o mały włos straciłby pas z Smithem przez DQ i z Santosem bawiąc się w kickboxera).

  9. Ostatnio nauczyłem się takiego fajnego słowa "erystyka". Sonnen mi idealnie pasuje do tego pojęcia. 😆

    Bardziej krasomówstwo pasuje do Sonnena, erystyka raczej znaczy coś innego.

  10. No dobra, to była po prostu bliska walka, decyzja mogla pojsc w dwie strony, takie rzeczy w MMA sie zdarzają, ale raz, ze nie był to jakiś mega wałek a dwa, ze jedna taka bliska walka nie może wplywac na dorobek reszty wygranych w dominującym stylu

    Bliska walka ? Przepraszam ale to był największy wałek w historii MMA.

  11. im większa waga tym większy GOAT. Bo naturalnie ustawia go  to ponad innymi zawodnikami. Więc Bones. Wiadome jest że poskładał by osoby z tego zestawienia w ich prime. Więc o czym tu debatować. Więc jest najlepszy.

  12. W pelni sie zgadzam. Ja rowniez widze, ze JBJ zaczal mocniej kalkulowac i chyba do tego sie bedziemy musieli przyzwyczaic. Jak najbardziej rozumiem dlaczego jeden i drugi wola unikac zagrozen za wszelke cene, nawet kosztem widowiska. Nie zmienia to jednak faktu, ze lezanki GSP (ktorego btw. bardzo szanuje) pod koniec jego kariery byly (przynajmniej dla mnie) ciezkostrawne.

    Czy ja wiem? Leżanki GSP a Khabiba to niebo a ziemia. Żorż jak okładał w parterze Condita czy Diaza to naprawdę dobrze się na to patrzyło a Khabib tak zamula na glebie , że szok.

  13. im większa waga tym większy GOAT. Bo naturalnie ustawia go  to ponad innymi zawodnikami. Więc Bones. Wiadome jest że poskładał by osoby z tego zestawienia w ich prime. Więc o czym tu debatować. Więc jest najlepszy.

    To ile według Ciebie waży Jones? Bo Fiedia w primie ważył prawie 240 lbs 😕

  14. Musi być GSP na ten moment. Po pierwsze, jeśli chcesz być brany pod uwagę w tej dyskusji, musisz być mistrzem dwóch kategorii wagowych. Po drugie, rekord musi być nieskazitelny lub "naprawiony", a to właśnie GSP w dewastujacym stylu zrewanżował się dwóm ludziom, którzy go pokonali, do tego – pomijając czasy w jakich walczył – nie ma na koncie skandalu dopingowego. Jeśli Cormier pokona Stipe i zrewanżuje się Jonesowi w ciężkiej, będzie dla mnie na równi z GSP.

    Natomiast warto pamiętać o tym, że jest jeden człowiek, który ma szansę go wyprzedzić i jest to oczywiście  ̶K̶a̶r̶o̶l̶ ̶B̶e̶d̶o̶r̶f̶  Mały Henio! Wystarczy że odpali Małego Józia i choć raz obroni pas w koguciej, wtedy moim zdaniem będzie nie do ruszenia. No i poza tym wszystkim ma złoty medal olimpijski, nie wiem zdajecie sobie z tego sprawę.

  15. Czy ja wiem? Leżanki GSP a Khabiba to niebo a ziemia. Żorż jak okładał w parterze Condita czy Diaza to naprawdę dobrze się na to patrzyło a Khabib tak zamula na glebie , że szok.

    Zeby byla jasnosc, nie chce tutaj przyczepiac GSP etykietki nudziarza. To jedna z najwiekszych postaci w MMA ktora jak wielu innych uwielbiam. Przyklad tego, ze mozna sprzedawac bilety bez wyzywania przeciwnikow, ich trenerow i matek od ostatnich k.. George w pozniejszej wersji to byl mistrz przygotowania i taktyki aczkolwiek sam przyznal, ze gdzies pod koniec kariery bedac skupiony w 100% na realizacji planu zaczal przeoczac szanse na skonczenie walki i niestety odbijalo sie to na widowisku. Moj odbior walk z Conditem i szczegolnie z Diazem jest inny niz Twoj. Walka z Carlosem byla ekscytujaca ze wzgledu na jego zamaskowanego high kicka i szalenczy atak ktory po tym nastapil, a w pojedynku z Diazem zaczal bic z calej sily w ostatnich 10 sekundach wczesniej skupiajac sie na kontroli i packach. Zeby nie bylo to stare dzieje i nie odswiezalem tych walk. Byc moze moje wspomnienia sa odksztalcone ale takie wrazenia utknely mi jednak w glowie.

    Co do kebaba to licze na to, ze w ktorejs z nastepnych 2 walk zostanie ograny bo nie przepadam zarowno za jego stylem jak i zachowaniem po wygranej z conurem.

  16. Po pierwsze, jeśli chcesz być brany pod uwagę w tej dyskusji, musisz być mistrzem dwóch kategorii wagowych

    Ja sie z tym kryterium kompletnie nie zgadzam. Uwazam, ze bronienie pasa kilka razy z rzedu moze byc znacznie wiekszym osiagnieciem niz wygranie drugiego paska. Swietnie tlumaczyl to kiedys w wywiadzie sam GSP (wywiad mial miejsce juz po zdobyciu przez niego 2 pasa):

    "I think taking contenders is the hardest thing, and I’m gonna tell you why. Because when you are the champion, you are the target. Everybody is looking at you, everybody is studying your game. So, everything you do, everybody has seen it before. When you are coming as a contender- you’re the contender, you’re challenging the champion- it’s like the guy is looking at you for maybe a few months… which, when you’re champion, people are studying your game every day of your reign. Every guy that come up, their dream is to beat you. So they know your game, sometime better than you know yourself. So, for that reason, its a different perspective."

  17. To ile według Ciebie waży Jones? Bo Fiedia w primie ważył prawie 240 lbs 😕

    Ale Bons by z nim wygrał. Najlepszy jest ten który jest najlepszy w danej dyscyplinie bez podziału na katagorie IMO.Zwyczajnie jakby były kategorie w biegu na 100m. To najlepszy byłby nadal ten który ma lepszy rekord. Tutej analogicznie .

  18. Kazdy z tych panow ma faktycznie papiery na to by byc TBE

    oczywiscie, ze TBE to Phil Baroni. Oto poszlaka od 0:14

  19. Ale Bons by z nim wygrał. Najlepszy jest ten który jest najlepszy w danej dyscyplinie bez podziału na katagorie IMO.

    Ja tak nie sądzę, bo jak Fiedzia był w prime, to Bons miał 15 – 19 lat, a wtedy to go nawet Colba lał akademiku :crazy:

  20. oczywiscie, ze TBE to Phil Baroni. Oto poszlaka od 0:14

    Ja to sie zastanawiam gdzie jest Mamed w tej calej dyskusji. Sonnen chyba go nie wspomnial bo oczywistym jest, ze to jeden z glownych kandydatow do tytulu

  21. A co z Jose Aldo?

    Nie pokonany przez 10 lat. Był mistrzem wagi piórkowej w WEC i UFC i to przez 6 lat! Przez te wszystkie lata nikt nie miał do niego podlotu (nawet nieoficialny mistrz wagi lekkiej) Nadal jest w ścisłej czołówce wagi piórkowej.

    W pokonanym polu zostawił:

    Fabera, Floriana, Mendesa 2x, Swansona, Browna, Edgara 2x. Każdy byl w tym czasie na fali, w swoim prime. Dodatkowo, Edgar był po kontrowersyjnej decyzji, walcząc o pas wagi lekkiej.

  22. Ja tak nie sądzę, bo jak Fiedzia był w prime, to Bons miał 15 – 19 lat, a wtedy to go nawet Colba lał akademiku :crazy:

    ta, Bones lał wszytskich na imprezach, koleś jest prawdziwym Goatem, pobił by Fedzia, gdyby byli na tej samej imprezie w tym czasie,

  23. 1.Fiedia z 2005 rozpierdala każdego.

    2.Bons

    3.Pająk

    Ten sport to nie tylko wynik,to przede wszystkim widowisko,

    dla zamulaczy typu GSP nie ma poklasku.

  24. Ja to sie zastanawiam gdzie jest Mamed w tej calej dyskusji. Sonnen chyba go nie wspomnial bo oczywistym jest, ze to jeden z glownych kandydatow do tytulu

    Bo Sonnen wspomina tylko o tych z którymi walczył, bądź trenował. Wiadomo, że Mamed znalazłby się na tej liście, ale ich drogi nigdy się nie skrzyżowały, bo kariera jednego toczyła się w UFC i Bellatorze, a drugiego w KSW i Strikeforce

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.