Saga pojedynku Floyda Mayweathera Jr. z Conorem McGregorem raczej szybko się nie skończy, jednakże w wywiadzie dla Briana Campbella bokser postanowił skomentować sytuację nie tylko skojarzoną z Irlandczykiem, ale i z całym sportem.

Jestem twarzą nie tylko boksu, ale i MMA. Nie jestem zawodnikiem mieszanych sztuk walki, ale wspieram wszystkie sporty tego typu. Nie widziałem już dawno walki MMA, lecz za każdym razem jak widzę zawodnika, który chce sobie ze mną zrobić zdjęcie to pozwalam mu na to. Oni przechodzą przez wiele przykrych spraw. Zawodnicy w tym sporcie mają podobną sytuację jak bokserzy.

Oczywiście najczęściej o Mayweatherze w kontekście MMA mówiło się właśnie przy okazji potencjalnej walki z Conorem McGregorem. Amerykanin wyznał, że to właśnie z powodu Irlandczyka pojedynek ten nie może dojść do skutku.

Chcę coś oznajmić. Czy Conor McGregor chce walczyć ze mną? Oczywiście, że nie. Zrobiłem kilka ruchów w stronę organizacji tego pojedynku, ale to niemożliwe, bo on nie jest swoim szefem. Chcę też żeby świat o czymś pamiętał – walkę czy dwie temu, Irlandczyk klepał w matę. Po prostu się wtedy poddał. Wielu zawodników marudzi, że coś im zabrałem, nie pasuje im moja osoba, mogą nazywać mnie jak chcą, ale ja nigdy się nie poddaję.

Jestem starszym gościem. Wierzymy w mądrą pracę. Najlepszym ruchem biznesowym w tym momencie jest dla mnie właśnie walka z Conorem McGregorem.

Floyd w innym wywiadzie podał także stawkę, którą może zaoferować Irlandczykowi. Możemy się domyślać, że McGregor nie zgodzi się na taki podział zarobków.