Po rocznej przerwie od startów, już niedługo do klatki powróci Fedor Emelianenko, który podczas gali Bellator 180 zmierzy się z Mattem Mitrione. Co ciekawe, czterdziestoletni już zawodnik z Rosji powiedział podczas niedawnej konferencji prasowej, że bardzo chciałby walczyć jak najdłużej i nie chce, żeby to było jego ostatnie starcie.

Jak każdy inny zawodnik, chciałbym walczyć tak długo, jak tylko będę mógł, tak długo jak tylko fizycznie będę dawał radę i tak długo jak moje ciało będzie mi na to pozwalać. Jestem w szczytowej formie i jestem gotów na walkę.

Fedor dodał, że jego kontrakt z organizacją Bellator został podpisany na trzy walki.

Mam podpisany kontrakt z Bellatorem na trzy walki. Liczę zatem, że będę kontynuował moją karierę, jeśli tylko nie pojawią się żadne kontuzje, ani inne problemy.

Rosjanin powiedział również, jak zapatruje się na swojego najbliższego rywala.

Matt należy do topowych zawodników MMA. Jest bardzo niebezpieczny i ma taką samą szanse na zwycięstwo, ponieważ jest utalentowany, silny i potrafi zadawać bardzo dobre ciosy.

Do gali Bellator 180 dojdzie 24 czerwca w Nowym Jorku.

14 KOMENTARZE

  1. Zapraszamy do Polski tu mamy wysoki wiek emerytalny ale i tak trzeba pracować do śmierci bo z emerytury nie wyżyjesz.

  2. Zapraszamy do Polski tu mamy wysoki wiek emerytalny ale i tak trzeba pracować do śmierci bo z emerytury nie wyżyjesz.

    Do Polski trafi jak już naprawdę nie będzie miał sił i wtedy dostanie wpierdol od Pudziana albo Różala 😉

  3. Mam wrażenie że od czasu powrotu, ktoś wkłada Fedorowi do ust nie jego słowa. Takie typowe PRdololo, zupełnie kontrastuje z jego poprzednimi wypowiedziami.

  4. Oby tylko nie walczył tak długo aż zostanie warzywem. Milo by go było oglądać jak był by w dawnej formie, ale nie dobrze jest patrzeć jak taka legenda rozmienia się na drobne

  5. "fedor-emelianenko-chcę-walczyć-tak-długo-jak-tylko-będę-mógł" Czyli już nie walcz , nie psuj swojej ikony.

  6. Szkoda, że kasa aż tak bardzo zmieniała jego podejście do tego sporu. Każda walka Fedora po powrocie to w swoim rodzaju rozmienia się na drobne.

    Cóż może porażka z Mitrione dałaby mu do myślenia i nie brnąłby w to dalej. Chociaż w Bellatorze Cooker może mu załatwić takie walki, ze wciaż może wygrywać i co pewnie najważniejsze dla niego, dorzucać do swojej sakiewki kolejne zielone

  7. Mam nadzieję, że jeszcze spotka się z Pudzianem w klatce ; )

    To byłaby piękna walka na koniec kariery Mariusza, taki przeciwnik…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.