Matt Hughes oraz Dana White na premierze filmu o drastycznym wypadku byłego mistrza wagi półśredniej UFC.

16 czerwca zeszłego roku Hughes jadąc ciężarówką wjechał na tory, wprost pod nadjeżdżający pociąg. Były mistrz UFC został natychmiast przewieziony do szpitala gdzie przez kilkanaście dni walczył o życie. Teraz po bardzo długiej rekonwalescencji powoli dochodzi do siebie, coraz częściej pojawiając się publicznie.

UFC postanowiła poświęcić mu jeden z 25 odcinków przygotowanych na 25-lecie istnienia organizacji. Premiera filmu o tytule „A Country Boy Can Survive” odbędzie się w najbliższym czasie na platformie UFC Fight Pass.

W styczniu tego roku, organizacja UFC postanowiła również złożyć swego rodzaju hołd byłemu mistrzowi kategorii półśredniej honorując jego powrót symbolicznym wyjściem do oktagonu.

13 KOMENTARZE

  1. Wiem, że zaraz Conar z Khabibem, że krs 45, że coś tam kurwa.

    Poświęćmy chwilę dla gościa, który jest przejebaną legendą tego sportu, drugi po GSP najwybitniejszy zawodnik półśredniej (woodley będzie gdzieś tak piętnasty, bawełniak jebany).

    Hughes to super twardy amerykański redneck, zawsze dawał dobre walki, zachęcił mnie do oglądania tego zjebanego sportu, razem z innymi zawodnikami, o których gimby nie pamietajo

    Szacunek Matt, mam nadzieję, że wróci do pełni zdrowia po tym przekurwionym wypadku!

  2. Pamietam jeden z pierwszych Ultimate Fighter gdzie Hughes byl trenerem. Byl taki zapasniczy challenge ze jeden gosc obkreca sie wokol drugiego a drugi go podtrzymuje. Najpierw podpuscil druzyne przeciwna zeby zylowali wynik przez ponad godzine a pozniej swoim zawodnikom kazal to kompletnie odpuscic bo nastepnego dnia byla walka. Przekozak. To ze przezyl ten wypadek to jest fura szczescia i pewnie pracy.

  3. Poświęćmy chwilę dla gościa, który jest przejebaną legendą tego sportu, drugi po GSP najwybitniejszy zawodnik półśredniej (woodley będzie gdzieś tak piętnasty, bawełniak jebany).

    Jak lubię Woodleja, tak zawsze mnie rozbawisz jakimś pociskiem w niego. :korwinlaugh:

  4. Jeszcze nadmienię, że Hughes był praktycznie pierwszym zawodnikiem, który zapaśniczo odleciał całej konkurencji o lata świetlne przez pewien okres. Jak on gnoił tych typów. Nosił, łapał, rzucał, napierdalał bezlitośnie na glebie.

    Pamiętam, że jeszcze nic nie kumałem z MMA, jedynie oglądałem K1 i gdzieś na Extreme Sports (nie wiem czy to ten sam kanał co teraz) puszczali stare gale UFC, Strikeforce, jakiegoś Gladiator Challenge i innych jankeskich FENów. Jedną z pierwszych walk na jakie trafiłem, było totalne upokarzanie i gnojenie jakiegoś Azjaty przez Hughesa (bodajże Sakuraia, nie tego od Mameda). Ja pierdolę, jak on tego żółtka tępił. Pamiętam, że miałem aż schizę, że to jakaś walka bez zasad, że gościu leje jakiegoś wymoczka jak szmatę i sędzia nie reaguje. Potem parę razy trafiłem jeszcze na walkę Hughesa i zostałem jego januszowatym fanem, zawsze jak widziałem, że idzie, to myślałem "o to ten wariat z zarośniętą klatą, co tak wszystkimi rzuca" :awesome:

    Mam mega szacunek dla Hughesa, znamienne jest także to, że nawet ten łysy reptaliański kurwiarz Dana szanuje Matta tak mocno, mimo, że gość jest spoza ery trash talku i robienia z siebie makaka na konfach.

  5. Wiem, że zaraz Conar z Khabibem, że krs 45, że coś tam kurwa.

    Poświęćmy chwilę dla gościa, który jest przejebaną legendą tego sportu, drugi po GSP najwybitniejszy zawodnik półśredniej (woodley będzie gdzieś tak piętnasty, bawełniak jebany).

    Hughes to super twardy amerykański redneck, zawsze dawał dobre walki, zachęcił mnie do oglądania tego zjebanego sportu, razem z innymi zawodnikami, o których gimby nie pamietajo

    Szacunek Matt, mam nadzieję, że wróci do pełni zdrowia po tym przekurwionym wypadku!

    Jeszcze nadmienię, że Hughes był praktycznie pierwszym zawodnikiem, który zapaśniczo odleciał całej konkurencji o lata świetlne przez pewien okres. Jak on gnoił tych typów. Nosił, łapał, rzucał, napierdalał bezlitośnie na glebie.

    Pamiętam, że jeszcze nic nie kumałem z MMA, jedynie oglądałem K1 i gdzieś na Extreme Sports (nie wiem czy to ten sam kanał co teraz) puszczali stare gale UFC, Strikeforce, jakiegoś Gladiator Challenge i innych jankeskich FENów. Jedną z pierwszych walk na jakie trafiłem, było totalne upokarzanie i gnojenie jakiegoś Azjaty przez Hughesa (bodajże Sakuraia, nie tego od Mameda). Ja pierdolę, jak on tego żółtka tępił. Pamiętam, że miałem aż schizę, że to jakaś walka bez zasad, że gościu leje jakiegoś wymoczka jak szmatę i sędzia nie reaguje. Potem parę razy trafiłem jeszcze na walkę Hughesa i zostałem jego januszowatym fanem, zawsze jak widziałem, że idzie, to myślałem "o to ten wariat z zarośniętą klatą, co tak wszystkimi rzuca" :awesome:

    Mam mega szacunek dla Hughesa, znamienne jest także to, że nawet ten łysy reptaliański kurwiarz Dana szanuje Matta tak mocno, mimo, że gość jest spoza ery trash talku i robienia z siebie makaka na konfach.

    Wszystko w temacie. Myślę, że jakby Matt miał możliwość przeczytania tych dwóch komentarzy to na jego twarzy zagościłby wielki radosny uśmiech.

  6. Wiem, że zaraz Conar z Khabibem, że krs 45, że coś tam kurwa.

    Poświęćmy chwilę dla gościa, który jest przejebaną legendą tego sportu, drugi po GSP najwybitniejszy zawodnik półśredniej (woodley będzie gdzieś tak piętnasty, bawełniak jebany).

    Hughes to super twardy amerykański redneck, zawsze dawał dobre walki, zachęcił mnie do oglądania tego zjebanego sportu, razem z innymi zawodnikami, o których gimby nie pamietajo

    Szacunek Matt, mam nadzieję, że wróci do pełni zdrowia po tym przekurwionym wypadku!

    Jeszcze nadmienię, że Hughes był praktycznie pierwszym zawodnikiem, który zapaśniczo odleciał całej konkurencji o lata świetlne przez pewien okres. Jak on gnoił tych typów. Nosił, łapał, rzucał, napierdalał bezlitośnie na glebie.

    Pamiętam, że jeszcze nic nie kumałem z MMA, jedynie oglądałem K1 i gdzieś na Extreme Sports (nie wiem czy to ten sam kanał co teraz) puszczali stare gale UFC, Strikeforce, jakiegoś Gladiator Challenge i innych jankeskich FENów. Jedną z pierwszych walk na jakie trafiłem, było totalne upokarzanie i gnojenie jakiegoś Azjaty przez Hughesa (bodajże Sakuraia, nie tego od Mameda). Ja pierdolę, jak on tego żółtka tępił. Pamiętam, że miałem aż schizę, że to jakaś walka bez zasad, że gościu leje jakiegoś wymoczka jak szmatę i sędzia nie reaguje. Potem parę razy trafiłem jeszcze na walkę Hughesa i zostałem jego januszowatym fanem, zawsze jak widziałem, że idzie, to myślałem "o to ten wariat z zarośniętą klatą, co tak wszystkimi rzuca" :awesome:

    Mam mega szacunek dla Hughesa, znamienne jest także to, że nawet ten łysy reptaliański kurwiarz Dana szanuje Matta tak mocno, mimo, że gość jest spoza ery trash talku i robienia z siebie makaka na konfach.

    Wiedziałem, że zobaczę twoje komentarze w temacie u Matta 🙂

    Również mam do niego olbrzymi szacunek za wybitne osiągnięcia i bycie spoko gościem w tym całym dzikim świecie mma.

  7. Matt to legenda sportu.

    Jebany miał plecy jak mutant, nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem.

    Brał przeciwników i rzucał nimi jak chciał, jak workami od kartofli. Nawet bardzo utalentowanymi zapaśnikami, jak np Frank Trigg. Nie przejmował się niczym, łapał i rzucał 😀

    Stałem się fanem od razu! Dozgonny szacunek dla takiego mistrza, jeden z tych, co budowali wielkość UFC

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.