rafael dos anjos

W zeszłym roku Rafael dos Anjos powrócił do wagi lekkiej i pokonał w niej Paula Feldera. Brazylijczyk już jakiś czas temu mówił, że w przyszłości może zmierzyć się z Conorem McGregorem i wydaje mu się, że teraz jest na to szansa.

W swoim ostatnim pojedynku McGregor został rozbity przez Dustina Poiriera, który skutecznie okopywał łydkę Irlandczyka utrudniając mu tym samym poruszanie się. Na razie nie wiadomo kto będzie kolejnym rywalem Conora, ale Rafael dos Anjos widzi szansę dla siebie, o czym powiedział w rozmowie dla serwisu AG Fight.

McGregor wybiera sobie walki, a ta ze mną zawsze będzie miała sens. Już raz miało do niej dojść, ale się nie udało. Teraz, gdy różne elementy układanki w wadze lekkiej się przesuwają, myślę że są duże szanse na to, aby do naszego boju doszło. On oczywiście ma różne opcje. Jest Nate Diaz i Dustin Poirier. On jest jednak przede mną w rankingu, co powoduje, że nasza walka jest bardziej prawdopodobna.

Aktualnie Rafael znajduje się na siódmym miejscu rankingu wagi lekkiej, a Conor na szóstym.

Warto przypomnieć, że Dos Anjos miał walczyć z Conorem McGregorem podczas gali UFC 196. Musiał jednak wycofać się z tego pojedynku z powodu kontuzji.

Brazylijczyk to były mistrz kategorii lekkiej, w której pokonywał m.in. Donalda Cerrone, Nate’a Diaza, Bensona Hendersona czy Anthony’ego Pettisa. W ostatnich pojedynkach zawodnik występował w kategorii do 77 kilogramów.

11 KOMENTARZE

  1. Miałoby to sens i nawet bym to z chęcią obejrzał. Obaj po swojej życiowej formie, jakaś tam historia jest.

  2. Ja akurat o wiele chętniej obejrzałbym to zestawienie, niż trylogie z Diazem bądź Poirierem, ale raczej jestem w mniejszości.

  3. Jak miał okazje to tłumaczył się spuchnięta stopą… Gdyby nie był takim płaczkiem to Conor sam wyzywały go do trylogii.

  4. Jak miał okazje to tłumaczył się spuchnięta stopą… Gdyby nie był takim płaczkiem to Conor sam wyzywały go do trylogii.

    Kiedyś może i tak teraz to raczej Conor się będzie bal kogokolwiek wyzwac do chocby jednej walki… Myślę ze rudy zwatpil w swoja zajebistość a potencjalna kolejna walka zakończona porażka po prostu go dobije…

    Juz pomijam fakt ze sam trasz talk przestał działać jakieś dwa lata temu… Aczkolwiek wielu mialo jeszcze nadzieję ze Conorowi zdarzyl sie wypadek przy pracy. Poirer jednak pokazał ze Conor juz swoje lata zajebistości dawno przepił. Więc poki co obstawiam ze każda kolejna walka z top 5 będzie dla Conora zbyt wysokim progiem… Boje się ze i Diaz by mogl mu wpierdolić teraz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.