Mouse Demetrious Johnson

(Fot. Sherdog.com)

Demetrious Johnson (MMA 21-2, 1. w rankingu MMARocks) ostatni raz w oktagonie pojawił się we wrześniu, na gali UFC 178. Pokonał wtedy Chrisa Cariaso. Była to jego piąta skuteczna obrona pasa mistrzowskiego dywizji muszej UFC. Do niedawna wydawało się, że kolejnym pretendentem do tytułu będzie zwycięzca pojedynku Ian McCall vs. John Lineker, jednak fakt, że ten ostatni nie wypełnił limitu wagowego przed ostatnią walką, pokrzyżował szyki włodarzom UFC. Zanosi się na to, że „Hands of Stone” zmieni kategorię wagową, przez co przyszłość Johnsona stała się niejasna.

Demetrious podczas wywiadu z MMA Sucka wskazuje termin, w którym mógłby stoczyć kolejną walkę. Zawodnik chciałby znaleźć się na karcie walk gali UFC 187:

Celuję w galę, która odbędzie się 23 maja – w Dzień Pamięci Narodowej.

„Might Mouse” wskazuje też rywala, z którym prawdopodobnie stoczy kolejny pojedynek:

Będę w skupieniu czekać na kolejne wyzwanie. Jestem niemal pewien, że będzie to Horiguchi, który ma ostatnio dobrą passę. Pokonał powracającego po rocznej przerwie Louisa Gaudinota. Czekam aż UFC da mi znać i wracam do pracy.

Kyoji Horiguchi (MMA 15-1, 11. w rankingu MMARocks) wydaje się relatywnie logicznym pretendentem w tym momencie. 24-letni Japończyk od czasu debiutu w UFC w październiku 2013 roku wygrał cztery kolejne pojedynki.

19 KOMENTARZE

  1. Niby tak, ale jak propozycja się pojawi, to wątpię, żeby odmówił. Mysza już wyczyścił dywizję i faktycznie tylko Kyoji się wydaje logicznym pretendentem na chwilę obecną.

  2. Jak Horiguchi przegra, to już nie będzie w tej wadze żadnego pretendenta 😀
    Bieda straszna.

  3. Pany dajcie spokój… Japończyk to dobry prospekt, ale żeby teraz mu dawać walkę o pas? Już niech lepiej DJ weźmie jakiś superfight z kimś z koguciej…

  4. Kurwa mać ten Lineker. Spierdolił ładnie całą sytuacje. :confused:

    TheNotorious

    W sumie mogli by zrobić super fight z Faberem

    No to byłby najlepszy scenariusz.

  5. Jestem ciekaw tego starcia. Horiguchi obiecujący, ale Mysz jest w takiej formie, że nie wiem czy Dominick zdrowy byłby w stanie powtórzyć to co zrobił w ich walce. Rozwinął się Demetrious na maxa.

  6. Szady

    Marketingowo to on na 100 dolarów nie zasługuje. 😉

    Jakby UFC roziwiązało tą dywizję to nikt by nie zauważył.
    Kiedyś ludzie do cyrku chodzili by zobaczyć babę z brodą dziś by zobaczyć jak dwóch facetów po 50 kilo okłada się piąstkami.

  7. Ja bym zauważył. Piąstkami? Idź sobie do klubu bokserskiego i posparuj z takim chuderlakiem a zmienisz zdanie hhihi.

  8. Po co organizować tę walkę i tak wiadomo że wygra Demetrious Johnson:lol:. A tak poważnie nie mogę doczekać się jego występu w oktagonie.

    Arlovski

    Kiedyś ludzie do cyrku chodzili by zobaczyć babę z brodą dziś by zobaczyć jak dwóch facetów po 50 kilo okłada się piąstkami.

    Przynajmniej coś dzieje w walce a nie wieje nudą.

  9. Co kto lubi oczywiście. Mnie najabardziej elektyruzją walki w ciężkiej, wiadomo, że nie ta kondycja i technika co w muszej;)

  10. Arlovski

    Kiedyś ludzie do cyrku chodzili by zobaczyć babę z brodą dziś by zobaczyć jak dwóch facetów po 50 kilo okłada się piąstkami.

    Ja raczej sądzę, że bardziej "cyrkowi" są ciężcy. Nie żebym źle został zrozumiany. Człowiek zawsze w cyrkach lubił oglądać dziwolągi (owszem ktoś bardzo mały też nim może być, ale 160 to rzadkość w UFC, a tacy 165cm+ to już bliżej "normy" patrząc po przeciętnych facetach na ulicach niż np.200cm+). Stąd od lat "walki gigantów" były tak marketingowo mocne i często jako walki wieczoru. Walczyli ludzie o wielkich gabarytach, bo kiedyś wielkość była synonimem potęgi w walce. Obecnie już rzadziej, bo liczy się klasa sportowa niż warunki 🙂 Ciężcy to oszuści 😀 Robią zwykle 3-5 razy mniej akcji w walce niż lżejsi, a walczą na tym samym dystansie, tego się powinno zabronić 😀

  11. Ujął bym to trochę inaczej niż @Born2kill, ale w sumie się zgadzam. Też wolę oglądać lżejszych, a nie "kilka" akcji przez 15 minut, bo na więcej kondycja nie pozwala.

  12. kazdego psychoantyfana tej wagi powinno sie wpuszczac do klatki z MM/Dodsonem/Benavidezem na pare minut. 🙂

    duzo ludzi zapomina o Dodsonie i tym jakie problemy dal Myszy – niech sie wykuruje i wygra jeszcze jakas walke, czekam na rewanz. 🙂 nie wiem co az tak przeszkadza ludziom w tej kategorii.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.