
Dana White nie przejmuje się tym, iż mistrzami w jego organizacji są zawodnicy spoza USA. Szef UFC jest przekonany, że dla fanów liczy się się bardziej to, kto jest najlepszy na świecie, niezależnie od jego pochodzenia.
Po ostatniej gali UFC Dana White został zapytany przez dziennikarzy o to, czy organizując kolejne gale w USA nie brakuje mu amerykańskich mistrzów w organizacji. Szef marki przyznał jednak, że zupełnie tego nie odczuwa. Przypomniał galę UFC 311, która odbyła się w Kalifornii i została całkowicie wyprzedana, chociaż w walce wieczoru miał zmierzyć się Islam Makahachev z Rosji i Arman Tsarukyan z Armenii. White dodał również:
Powiem wam coś fascynującego o tym biznesie. To jest globalny biznes, a fani MMA kochają każdego, kto jest najlepszy na świecie lub ma potencjał do tego, aby stać się na najlepszym na świecie. To jest zupełnie inny model, niż ten działający w boksie. To jest fascynujące.
Aktualnie większość mistrzów UFC pochodzi spoza Stanów Zjednoczonych. Podczas najbliższej gali UFC Sean Strickland będzie miał okazję zostać kolejnym czempionem z USA. 9 lutego w Australii zmierzy się z Dricusem du Plessisem z RPA i będzie chciał mu odebrać mistrzowski tytuł wagi średniej.

























20 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Vale Tudo Open
Legacy FC Light Heavyweight
Vale Tudo Open
Legacy FC Light Heavyweight
UFC Lightweight
UFC Middleweight
Legacy FC Light Heavyweight
Legacy FC Featherweight
UFC Lightweight
UFC Lightweight
BAMMA Heavyweight
Shark Fights Welterweight
UFC Featherweight
Shark Fights Welterweight
M-1 Global Middleweight
Brutaal Welterweight
Maximum FC Heavyweight
WSOF Middleweight
EFC Africa Bantamweight
WSOF Middleweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/78161/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>