Walka mistrzowska w kategorii ciężkiej, na którą czeka cały świat MMA, odbędzie się prawdopodobnie w kwietniu. Francis Ngannou ma być kolejnym pretendentem w królewskiej dywizji największej organizacji MMA na świecie. Dana White, prezydent UFC, potwierdził, że „Predator” ma zmierzyć się z mistrzem, Stipe Miociciem, na kwietniowej gali organizacji. Możliwe, że będzie to UFC 260.

Ngannou (15-3 MMA) po dwóch przegranych z rzędu z rąk Stipe Miocicia i Derricka Lewisa, wygrał 4 kolejne walki przez nokauty w pierwszych rundach pojedynków. Nokautował kolejno Curtisa Blaydesa, Caina Velasqueza, Juniora dos Santosa i Jairzinho Rozenstruika. Kameruńczyk wszystkie swoje walki w karierze wygrywał przed czasem.

Jeśli chodzi o mistrza Miocicia (20-3 MMA), ten w ostatniej walce obronił tytuł mistrzowski w pojedynku z Danielem Cormierem. Była to trzecia walka obu panów. W swojej karierze Stipe mierzył się z m.in. Juniorem dos Santosem, Fabricio Werdumem czy Alistairem Overeemem.

Warto także wspomnieć o byłym mistrzu kategorii półciężkiej, który zdecydował się na przejście do dywizji królewskiej. Jon Jones zwakował pas mistrzowski wagi półciężkiej i chce bić się w kategorii do 120 kilogramów. Mówi się, że „Bones” zmierzy się ze zwycięzcą walki Miocicia i Ngannou latem 2021 roku.

3 KOMENTARZE

  1. Jak Stipe ogarnie to następna walka w połowie 2022. Chyba , że z Jonem to pewnie Stipe i miesiąc po walce z Mugulele wyszedłby do walki.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.