
Dana White, szef UFC, nie kryje, że nie lubi Francisa Ngannou. Jak sam mówi, nie ceni go jako człowieka. Uważa też, że organizacja PFL popełniła błąd wchodząc we współpracę z byłym mistrzem UFC.
Konflikt pomiędzy UFC a Francisem Ngannou tli się od lat, od czasu, gdy nie udało się porozumieć z mistrzem wagi ciężkiej i drogi amerykańskiej marki oraz Ngannou rozeszły się. Teraz Francis rywalizuje pod skrzydłami organizacji PFL, ale co jakiś czas wymienia się – poprzez media – uprzejmościami z Daną White’em, szefem UFC. Niedawno Francis powiedział, że Dana zapewne modli się o jego upadek. Podczas konferencji prasowej po gali UFC 308 White został zapytany o te słowa i odpowiedział:
Uwierzcie mi, nie myślę zbyt często o Francisie. Zadajecie mi pytania, a ja odpowiadam. Jedynym, kto marzy o jego upadku jest najpewniej PFL. Podpisali gówniany kontrakt z gościem, który nie wykręca żadnych liczb, ani w zakresie sprzedaży biletów, ani PPV. A oni muszę mu płacić przez nie wiadomo jak długi czas. Dobrze dla niego, źle dla nich. (…) Uwierzcie mi, nie mam nieprzespanych nocy po zakończeniu współpracy z Ngannou.
White nie kryje swojej niechęci do byłego mistrza UFC. Już jakiś czas temu mówił, że wiele lat temu planował zwolnić Ngannou, ale został przekonany, żeby tego nie robić.
Nie lubiłem Francisa jako człowieka. Nie był gościem, z którym chciałem robić interesy. Moi pracownicy mówili mi, że go źle zrozumiałem, a ja im odpowiedziałem, że jeśli ktoś pokazuje kim naprawdę jest, uwierz mu. Tu nie chodziło o jego bycie mistrzem. On zwyczajnie nie jest dobrym gościem. Zgrywa takiego. Udawał, że nie rozumie języka i udawał, że jest miłym gościem. Nie jest i nie jest człowiekiem, z którym chciałbym robić interesy.
White dodał również, że nie ma mowy o jakiejkolwiek przyszłej współpracy z Ngannou.
Nigdy nie zrobimy razem interesu. Obaj się nie lubimy. On zrobił pewne rzeczy jeszcze przed pierwszą walką ze Stipe. Wtedy mówiłem, że mam go dość. Stipe go pobił i to była świetna noc. Potem nie mieliśmy już więcej z sobą relacji.
Francis Ngannou udanie zadebiutował pod skrzydłami organizacji PFL i 19 października odebrał mistrzowski pas z rąk Renana Ferreiry. Z doniesień medialnych wynika, że starcie nie przyciągnęło przed ekrany rzeszy fanów i tym samym nie sprzedało dużo subskrypcji PPV.



























33 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
NoLife FC
Bellator Middleweight
KSW Lightweight
KSW Heavyweight
Vale Tudo Open
NoLife FC
KSW Featherweight
Vale Tudo Open
UFC Lightweight
UFC Light Heavyweight
UFC Bantamweight
ONE FC Super Heavyweight
Bellator Heavyweight
Legacy FC Featherweight
UFC Heavyweight
M-1 Global Featherweight
UFC Featherweight
M-1 Global Featherweight
UFC Heavyweight
Brutaal Lightweight
EFC Africa Lightweight
ONE FC Lightweight
UFC Middleweight
KSW Heavyweight
Shark Fights Heavyweight
UFC Lightweight
M-1 Global Welterweight
Vale Tudo Open
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/76603/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>