Fot: Esther Lin / MMAFighting

Francis Ngannou, który ma być kolejnym pretendentem w królewskiej kategorii wagowej UFC, liczy na to, iż do jego walki z mistrzem, Stipe Miocicem, może dojść w grudniu tego roku. Jest też pewny, że tym razem to on wyjdzie zwycięsko z pojedynku z Miocicem. W pierwszym starciu tych zawodników, to mistrz okazał się górą.

Podobnego zdania jest były rywal Miocica, Daniel Cormier, który w rozmowie dla ESPN stwierdził:

Francis może faktycznie go pokonać. Myślę, że tym razem Francis go znokautuje, chyba że Stipe ponownie zrobi sobie dłuższą przerwę i da odpocząć szczęce. W naszych walkach przyjął zbyt dużo obrażeń.

Cormier dodał, że w przypadku tej walki kluczowa jest data.

Jeśli Stipe zawalczy z Francisem wcześnie, np. w styczniu, to przegra. W ostatniej walce z Ngannou pokazał mistrzowską klasę, ale robiąc to przyjął też sporo ciosów. Jeśli takie same ciosy spadną na niego teraz, lub w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, to zostanie znokautowany.

Stipe Miocic w swoim ostatnim boju, po pięciu rundach wyczerpującej walki pokonał jednogłośną decyzją sędziów Daniela Cormiera, broniąc tym samym tytuł mistrzowski organizacji UFC w wadze ciężkiej.

Od czasu przegranej z Miocicem Ngannou pokonał w pierwszej rundzie przez KO takich zawodników jak Cain Velasquez, Junior dos Santos, Jairzinho Rozenstruik czy Curtis Blaydes.

Zobacz również: „Zdominuję go i wygram” – Miocic o drugiej walce z Ngannou

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.