Corey Anderson UFC 244

Corey Anderson (13-4) dał upust swoim emocjom po wygranej nad Johnnym Walkerem (17-4) dzisiejszej nocy.

Amerykanin dla większości nie był faworytem tego pojedynku, a fani czekali na kolejny spektakularny występ Brazylijczyka. Ku rozczarowaniu ”Overtime” rozwiał wątpliwości i roztrzaskał wschodzącą gwiazdę nawałnicą ciosów. Ucieszony Corey wraz z końcem starcia rozpoczął swoje świętowanie, śmiejąc się rywalowi w twarz.

Za kulisami jednak Anderson nabrał pokory i przeprosił za swoje zachowanie. Twierdził także, że cały szum wokół pojedynku wziął górę i pogubił się z emocjami. W dodatku zabrał głos na swoim oficjalnym profilu Twittera.

Chcę przeprosić Johnny’ego Walkera, fanów, przyjaciół i rodzinę za swoje zachowanie. To nie był sposób, w jaki zazwyczaj się zachowuję. Jestem nauczony szacunku w sporcie, ale tym razem to nie było to. Wyszły emocje.

7 KOMENTARZE

  1. Te emocje można mu wybaczyć. To co zrobił młodemu w oktagonie, definiowane jest jako „rozniesienie jak gnój po polu”.

  2. O kurwa, ta "dżdżownica" była ZA JE BI STA, oglądając na żywo musiałem to przegapić.

    Od dziś jestem fanem Corey'a Andresona, a ta "cieszynka" kojarzy mi się tylko z jednym

  3. Te kaosy od OSP i Manuwy niezle mu w bance namieszaly 😕

    Namiesza mu dopiero KOs od Janka jak ich zestawia po walce z Jacare 😀

  4. To wygląda sztucznie. Chciał być jak Adesanya, Walker i Kolba w jednym. Zdobyć blichtr, sławę i kasowe walki, a wyszło słabo.

    Co ci zawodnicy zrobią żeby dopchać się do Bonsa? :matt:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.