Conor McGregor popularność

Wiadomo nie od dziś, że Conor McGregor (21-4) wzbił się na wyżyny popularności i nie chodzi tutaj tylko o sporty walki. Irlandczyk rozkręcił wokół siebie szum medialny, kiedy podchodził do walki z Jose Aldo (28-5) o mistrzostwo 145 funtów. Następnie stoczył dwie batalie z Natem Diazem (19-11) i pokonał Eddiego Alvareza (30-7) zyskując kolejny pas. Zarobił krocie na walce bokserskiej z Floydem Mayweatherem (50-0, Boks) i rozpoczął przeplatane zakończenia kariery. Koniec końców doszło do jego pojedynku z Khabibem Nurmagomedovem (27-0), gdzie został kompletnie zdominowany, ale przy okazji promocji starcia udało mu się wybić alkoholowy interes Proper No. Twelve na światowe salony. Poniżej znajduje się odnośnik opowiadający nie tylko o sportowej przygodzie Conora, ale także o jego życiu prywatnym.

Poznaj historię Conora McGregora- najpopularniejszego zawodnika MMA w historii.

Prestiżowy portal Forbes, który specjalizuje się w zarobkach oraz popularności sportowców pod kątem biznesowym opublikował dane, według których ”Notorious” cieszy się bardzo dużą popularnością w mediach społecznościowych i rywalizuje z gwiazdami piłki nożnej.

W październiku minie rok odkąd McGregor walczył po raz ostatni. Jego powrót do tej pory stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Na rozwój akcji zapewne będzie trzeba poczekać aż do pojedynku mistrzowskiego pomiędzy Khabibem Nurmagomedovem a Dustinem Poirierem (25-5).

27 KOMENTARZE

  1. Piłka nożna to jest jakaś niesamowita bańka, z rocznym budżetem legii zrobiłbym w Polsce takie MMA że Dana nie mógłby spać po nocach, :eddieconspiracy::danaillegal:

  2. Piłka nożna to jest jakaś niesamowita bańka, z rocznym budżetem legii zrobiłbym w Polsce takie MMA że Dana nie mógłby spać po nocach, :eddieconspiracy::danaillegal:

    Odpowiedź jest prosta! Żadna bańka! Poprostu najpopularniejszy sport i tyle!

  3. Poprostu najpopularniejszy sport i tyle!

    Ale to się przecież nie wyklucza, drugim najpopularnijeszym sportem jest krykiet i jakoś nie widze żeby płacili zawodnikom 200k funtów na tydzień….

  4. Ale to się przecież nie wyklucza, drugim najpopularnijeszym sportem jest krykiet i jakoś nie widze żeby płacili zawodnikom 200k funtów na tydzień….

    Mój błąd! Zapomniałem dodać, że globalnie…

  5. Zapomniałem

    :matt: Zapomniałeś sprawdzić co to jest dokładnie bańka spekulacyjna, albo nie rozumiesz na czym polega. Podrzucam link.- https://pl.wikipedia.org/wiki/Bańka_spekulacyjna

    Najpopularnijeszy sport na świecie ok, to jest jakby składowa bańki, GLOBALNIE no bo każdy wie co to piłka nożna, każdy wie kto to Messi, Ronaldo czy Lewandowski (ten prawdziwy człowiek sukcesu a nie jakiś włodarzyk). Nie neguje tego, nie da się negować popularności tego sportu, za popularnością idą pieniądze, to też kurwa nie jest odkrycie, ale z jak twierdzi definicja

    proces niezrównoważonego wzrostu lub spadku cen dóbr na rynku.

    , a jak kluby sportowe wydają na piłkarzy ( i to nie znowu jakiś kurwa wow super mistrzów patrz Dembele do Barcy) po 100 mln na głowę (za samo wykupienie kontraktu sic!), to myślę że możemy mówić tutaj o niezrównożanym wzroście cen. Nie interesuje się hokejem, koszem i footballem amerykańskim ale nie słyszałem że któryś klub w murice zapłacił za jakiegoś koszykarza 100 mln dolców.

  6. Krykiet skisłem :D, co do piłki to owszem są tam kwoty, które przyprawiaja o zawrót głowy ale konkurencja jest tak wysoka i trzeba mieć nieziemskie umiejętności żeby zarabiać po tyle, a udaje się to może 0,1% osobom trenującym

  7. zarabiać po tyle, a udaje się to może 0,1% osobom trenującym

    Patrząc na polskie podwórko, to szczerze wątpie, dobry hajs zarabiają ludzie nieogarniający podstaw tego sportu.

  8. :matt: Zapomniałeś sprawdzić co to jest dokładnie bańka spekulacyjna, albo nie rozumiesz na czym polega. Podrzucam link.- https://pl.wikipedia.org/wiki/Bańka_spekulacyjna

    Najpopularnijeszy sport na świecie ok, to jest jakby składowa bańki, GLOBALNIE no bo każdy wie co to piłka nożna, każdy wie kto to Messi, Ronaldo czy Lewandowski (ten prawdziwy człowiek sukcesu a nie jakiś włodarzyk). Nie neguje tego, nie da się negować popularności tego sportu, za popularnością idą pieniądze, to też kurwa nie jest odkrycie, ale z jak twierdzi definicja , a jak kluby sportowe wydają na piłkarzy ( i to nie znowu jakiś kurwa wow super mistrzów patrz Dembele do Barcy) po 100 mln na głowę (za samo wykupienie kontraktu sic!), to myślę że możemy mówić tutaj o niezrównożanym wzroście cen. Nie interesuje się hokejem, koszem i footballem amerykańskim ale nie słyszałem że któryś klub w murice zapłacił za jakiegoś koszykarza 100 mln dolców.

    Mnie się wydaje, że te wysokie kontrakty to m in z powodu sporej ilosci sprzedanych gadgetow koszulek itp. Ale nie znam sie. Szczerze to być moze nawet nie jest tak jak mowisz. Co my wiemy jak nie siedzimy w papierach danego klubu

  9. Mnie się wydaje, że te wysokie kontrakty to m in z powodu sporej ilosci sprzedanych gadgetow koszulek itp. Ale nie znam sie. Szczerze to być moze nawet nie jest tak jak mowisz. Co my wiemy jak nie siedzimy w papierach danego klubu

    Wpływy z transmisji telewizyjnych zespołów z Premier League, a jest jeszcze mnóstwo sposobów jak z takiego klubu wydoić kasę. Korporacja jak każda inna – tylko w Polsce trzyma się nierentowne kluby bo prestiż czy inny chuj. W normalnym świecie to po prostu biznes – cyferki muszą się zgadzać – jak na zawodnika wydają 100mln to zarabiają na nim 130.

  10. Krykiet jest tak popularny w stosunku do piłki nożnej jak chiński do angielskiego.

    chińskim posługuje się więcej ludzi niż angielskim :fjedzia:

  11. chińskim posługuje się więcej ludzi niż angielskim :fjedzia:

    Ale angielskim się dogadasz na całym świecie, chińskim nie. Piłkę nożną ogarniają wszyscy, krykieta tylko niektóre kraje.

  12. Wpływy z transmisji telewizyjnych zespołów z Premier League, a jest jeszcze mnóstwo sposobów jak z takiego klubu wydoić kasę. Korporacja jak każda inna – tylko w Polsce trzyma się nierentowne kluby bo prestiż czy inny chuj. W normalnym świecie to po prostu biznes – cyferki muszą się zgadzać – jak na zawodnika wydają 100mln to zarabiają na nim 130.

    No też mi się własnie tak wydaje… że ci goscie mimo iz kupowani za miliony to koniec konców muszą sie jakos spłacac. Innaczej by to oznaczało, że kluby są zarządzane przez stado matołów

  13. Tez popularnosc zalezy od Aktywnosci, Ronaldo jak dodaje co 2 zdjecie bez koszulki to dostaje po 8M serduszek Messi np sie juz zadko udziela na IG bo to skromny czlowiek, Conor jest mega popularny ale obecnie to tylko reklamuje jakies gowna powiedzial bym ze jego IG jest malo ciekawy.

  14. Znany z tego że jest znany. Z tym bokserem pokazał sie tragicznie a później błagał muzułmanina by ten go nie bił.Nate też mu wpierdolił.

  15. Kto to jest ? To ten, którego pokonał Nate Diaz ?

    Chyba tak, ale pewien nie jestem. Nie kojarzę tego Diaza za bardzo.

    :mamed:

  16. nie słyszałem że któryś klub w murice zapłacił za jakiegoś koszykarza 100 mln dolców.

    Ja nie wiem jak to się liczy w piłce nożnej, bo się nią nie interesuję (chyba nie per rok?), ale ponad stumilionowe kontrakty w NBA to nic niespotykanego. Lebron za kontrakt w Lakers (4-letni) dostał ponad 153 miliony dolarów. A i tak to jakaś 1/3 ich zarobków, bo resztę mają z kontraktów reklamowych i innych biznesów. Jak np. w wypadku Lebrona słynny dożywotni kontrakt z Nike na 1 miliard dolarów.

  17. Ja nie wiem jak to się liczy w piłce nożnej, bo się nią nie interesuję (chyba nie per rok?), ale ponad stumilionowe kontrakty w NBA to nic niespotykanego. Lebron za kontrakt w Lakers (4-letni) dostał ponad 153 miliony dolarów. A i tak to jakaś 1/3 ich zarobków, bo resztę mają z kontraktów reklamowych i innych biznesów. Jak np. w wypadku Lebrona słynny dożywotni kontrakt z Nike na 1 miliard dolarów.

    Kontrakty owszem. Ale chyba nigdzie indziej ta dyscyplina nie ma takiego finansowania, no i kluby chyba też nie wykupują koszyakrzy za 100 mln dolarów. ja za bardzo nie ogarniam kosza.

    No też mi się własnie tak wydaje… że ci goscie mimo iz kupowani za miliony to koniec konców muszą sie jakos spłacac. Innaczej by to oznaczało, że kluby są zarządzane przez stado matołów

    Bardzo dużo klubów jest potężnie zadłużonych.

  18. Odnosnie zarobkow pilkarzy. U mnie w robocie rozliczamy dwoch portugalskich pilkarzy grajacych w jednym z klubow ekstraklasy. Przychod miesieczny 100 k na leb plus rozne dodatki za strzelenie gola, rozegranie okreslonej liczby meczow w sezonie itd. Zyc nie umierac.

  19. Kontrakty owszem. Ale chyba nigdzie indziej ta dyscyplina nie ma takiego finansowania, no i kluby chyba też nie wykupują koszyakrzy za 100 mln dolarów. ja za bardzo nie ogarniam kosza.

    W NBA to jest o tyle spoko, że istnieje salary cap – limit corocznych wydatków na graczy. Co znaczy, że jak Lakers kupią Lebrona to wydadzą  na niego jakieś 40-50% całego limitu i resztę muszą rozdzielić pomiędzy innych graczy. Niby wieje komuną, ale w organizacji jest to o tyle spoko, że w przeciwieństwie do lig piłkarskich, nie przyjdzie jakiś szejk z Emiratów, który wykupi 10 największych gwiazd do jednego klubu i zdominuje nimi ligę na dekadę. A potem następną.

    Dlatego tak często są przetasowania wśród mistrzów. Mistrz niejednokrotnie sezon później może nie dostać się w ogóle do play offów i w drugą stronę – drużyna, która była na dnie ligi, może być w rok, dwa mistrzem. Bardziej niż nieograniczony hajs liczy się umiejętne menadżerowanie – zarządzanie wydatkami, graczami i draft.

  20. Kontrakty owszem. Ale chyba nigdzie indziej ta dyscyplina nie ma takiego finansowania, no i kluby chyba też nie wykupują koszyakrzy za 100 mln dolarów. ja za bardzo nie ogarniam kosza.

    Bardzo dużo klubów jest potężnie zadłużonych.

    Wg Forbes przynoszą zyski, no nie wiem… nie będę się kłucił, nie siedze w papierach ale jestem raczej przekonany, że to się musi jakoś dopinac i zyski muszą byc generowane

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.