Były mistrz kategorii koguciej UFC, Cody Garbrandt, na UFC 235 przegrał trzeci raz z rzędu, kiedy to został znokautowany przez Pedro Munhoza. No Love został pokonany w podobny sposób w każdej z tych walk – zawodnik wdaje się w bójkę w stójce, po czym zostaje trafiony jednym z mocniejszych ciosów rywala. Garbrandt skomentował swój występ na minionej gali na swoim Instagramie.

Zabij albo zostań zabity, tak to kur*a wygląda!

“In times of adversity and change, we really discover who we are and what we’re made of.” ― Howard Schultz

Chcę podziękować wszystkim tym, którzy są ze mną podczas tej podróży. Wyzdrowieję i wrócę do klatki!

Nie wiadomo kiedy i z kim zmierzy się Garbrandt w następnej walce. Reprezentant Team Alpha Male ma na swoim koncie wygraną z m.in. Dominickiem Cruzem, który uważany jest za jednego z najlepszych kogucich w historii MMA.

View this post on Instagram

Kill or be Killed that’s how this shit goes!

A post shared by Cody Garbrandt (@cody_nolove) on

24 KOMENTARZE

  1. Uważam że Garbrandt powinien się zastanowić nad tym czy walczyć dalej.

    Przed przejściem do UFC był wszechstronnym zawodnikiem, dobre zapasy, kontrola w parterze. Fajnie się to oglądało a teraz?

    W UFC nie wykonał żadnego obalenia, tylko boks. W dodatku jest młody a już wyłapał 3 KO z rzedu, moim zdaniem gość dąży do zniszczenia sobie mózgu tak jak Justin Gaethje.

  2. Gościu przegrał trzeci raz popełniając ten sam błąd, czyli bezmyślne rzucanie cepa jak jakiś napigułowany Sebix podczas sobotniej bitwy pod remizą, o serce i pochwę Karyny.

  3. Zabij albo zostań zabity, tak to kur*a wygląda!

    “In times of adversity and change, we really discover who we are and what we're made of.” ― Howard Schultz

    Chcę podziękować wszystkim tym, którzy są ze mną podczas tej podróży. Wyzdrowieję i wrócę do klatki

    Smiejecie sie z Cody ego, a jebany dobrze dwa języki ogarnia

  4. Zabij albo zostań zabity, tak to kur*a wygląda!

    To taktyka dobra, kiedy widzisz, że nic innego nie działa. Taktyka, jaką w końcu powinien przyjąć Smith czy Woodlej.

    W przypadku "No Braina" to zwyczajna głupota.

  5. To jest przecież amerykański Tymek Świątek!

    :korwinstupid:

    Też jest zapijaczonym patolem, co nie wie co z sobą zrobić?

    :childcry:

  6. Mówcie co chcecie, ale Garbrandta zawsze się świetnie ogląda, za co należy go szanować. O tym co odjebał w walce z Cruzem nawet nie wspominam, bo to naprawdę był przejaw geniuszu i występ godny mistrzowskiego pasa. Rywalizacja z TJem chyba po prostu za mocno wpłynęła na psychikę Cody'ego – dziś mamy efekty.

  7. O tym co odjebał w walce z Cruzem nawet nie wspominam, bo to naprawdę był przejaw geniuszu i występ godny mistrzowskiego pasa.

    O to to! Jeden z najlepszych występów w historii tego sportu, trochę jak Spider w Prime. I w tej walce to on był No Love, a nie No Brain. Pokazał taki poziom, że później był dla mnie faworytem w starciu z TJ. A potem się zesrało niemożliwie.

  8. Męczy mnie strasznie, co się z tym gościem stało…. To jeszcze w nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu i komentarzy kolegów, co piszą, jaki to jest bezmózg, walczy jak pod remizą, etc., to polecam obejrzeć ten skrót walki z Cruzem:

    Trudno Cody'ego z tej waki posądzać o bezmyślność. Nie wiem czy to "fight IQ" czy po prostu miał "perfect flow", ale to był przebłysk geniuszu. No i jak widać jednak jakieś obalenie wykonał 😉

  9. Trudno Cody'ego z tej waki posądzać o bezmyślność.

    Zobacz sobie dlaczego posądzają go o bezmyślność i posądzają go o styl walki spod remizy

    + nawet wspomniany Cruz był blisko, tylko headmówment zadziałał

  10. Nie no, kumam, że pada na glebę po szalonych wymianach w ostatnich walkach. Po prostu patrze na jego karierę całościowo i widzę też w nim gościa, który Cruza zdeklasował i ośmieszył. Dla mnie w tej walce zyskał tak wiele, że chyba ciężko mi się pogodzić, że tak to teraz wygląda. Pozdr.

  11. Męczy mnie strasznie, co się z tym gościem stało…. To jeszcze w nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu i komentarzy kolegów, co piszą, jaki to jest bezmózg, walczy jak pod remizą, etc., to polecam obejrzeć ten skrót walki z Cruzem:

    Trudno Cody'ego z tej waki posądzać o bezmyślność. Nie wiem czy to "fight IQ" czy po prostu miał "perfect flow", ale to był przebłysk geniuszu. No i jak widać jednak jakieś obalenie wykonał 😉

    Męczy mnie strasznie, co się z tym gościem stało…. To jeszcze w nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu i komentarzy kolegów, co piszą, jaki to jest bezmózg, walczy jak pod remizą, etc., to polecam obejrzeć ten skrót walki z Cruzem:

    Trudno Cody'ego z tej waki posądzać o bezmyślność. Nie wiem czy to "fight IQ" czy po prostu miał "perfect flow", ale to był przebłysk geniuszu. No i jak widać jednak jakieś obalenie wykonał 😉

    Jemu jako zawodnikowi nic nie brakuje, tylko chłodnej głowy nie ma.

    Jest zajebiście wyszkolony, a nagle dostaje w pysk i na wkurwie leci z cepami odkryty na całego.

    To nie jest styl Gaethje, który ma styl taki od początku, że idzie do przodu zbierając wszystko po drodze i albo tłamsi przeciwnika albo nie.

    On po prostu zbierze w łeb i jak Seba leci z wiatrakami bo się wkurwił i chce ubić.

  12. Sam byłem pod wrażeniem występu z Cruzem i nawet typowałem wtedy Codyego, ale Cruz i tak go trafił mocno kilka razy, a nawet nim lekko wstrząsnął. Cruz co ma największą watę w łapach w koguciej. Dlatego przed walką z Dillashawem raczej skłaniałem się z stronę Snejka.

  13. O to to! Jeden z najlepszych występów w historii tego sportu, trochę jak Spider w Prime. I w tej walce to on był No Love, a nie No Brain. Pokazał taki poziom, że później był dla mnie faworytem w starciu z TJ. A potem się zesrało niemożliwie.

    Dokładnie, jedna z moich ulubionych walk. A teraz no cóż…

    Pozdro

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.