W dzisiejszym programie „Kuba Wojewódzki” po raz pierwszy w historii gościem był zawodnik MMA, który występuje poza KSW, największą polską organizacją. U Kuby Wojewódzkiego pojawiła się mistrzyni UFC w kategorii słomkowej, Joanna Jędrzejczyk. Emisja zaczyna się dziś o godzinie 22:30 na antenie telewizji TVN.
Poniżej znajdziecie krótką relację z programu.
Joanna Jędrzejczyk:
- Nie lubię siebie w walce. Wyglądam wtedy niekorzystnie. Nie maluję się do walki, bo to nie ma sensu.
- Trenuję codziennie. Dwanaście razy w tygodniu, więc nie maluję się na co dzień, to też mijałoby się z celem.
- Traktuję moją pracę jako sport. Obie wiemy, po co idziemy do klatki.
- Znam ryzyko, one też, choć nie całkiem. Mogą się tylko spodziewać, co im zafunduję.
- W drugiej rundzie walki z Penne uważałam, że powinno się skończyć. Nie musiało to tyle trwać, sędzia powinien przerwać wcześniej, ale wiem, że to była walka wieczoru i show musiało trwać.
- Nie lubię trash-talku.
- Lubię wszystkie przeciwniczki, ale muszę się nastawić, że ich nie lubię. Z dnia na dzień, im bliżej walki, tym zwiększa się gra słowna.
- Kiedyś w Surinamie miałam walkę z niską przeciwniczką, która powiedziała, że mnie pokona, więc specjalnie się do niej zniżyła, żeby spojrzeć jej głęboko w oczy, od tamtej pory tak robię.
- UFC robi galę każdego dnia. To jest wielki przemysł. Cieszy mnie, że ludzie się edukują i coraz więcej wiedzą o MMA.
- Przez dziesięć lat inwestowałam w siebie i to zaowocowało. Przerodziłam hobby w pracę i życzę tego każdemu sportowcowi.
- Moja mama nie lubi oglądać walk. Tata kiedyś nie za bardzo lubił, że się biję, ale teraz stał się moim największym fanem.
- Około dziesięć lat temu, kiedy chodziłam po sklepie z kolegą i miałam jakieś siniaki od sparingu, czaiła się na mnie pewna pani i w końcu podeszła i mówi do mnie: „Ja Ci pomogę, wiem, że jesteś ofiarą przemocy domowej”. Odpowiedziałam, że trenuję sporty walki, a ona na to: „Wszystkie tak mówicie”.
- Znokautowałam kiedyś gościa jednym ciosem, bo zrobił coś bardzo obraźliwego dla kobiety. Sama byłam w szoku i szybko uciekłam.
- Nie oddam pasa nikomu. Będę w Hall of Fame UFC.
- Nie mam nigdy wyrzutów sumienia, ponieważ to jest sport.
- Podatki w Stanach są olbrzymie. Teraz w Australii zapłacę 47 proc. podatku od mojej gaży.

























