claudia-gadelha-esther-lin

(Fot. Esther Lin / MMAFighting)

Od czasu pierwszej walki Joanny Jędrzejczyk z Claudią Gadelhą minęły niemal dwa lata i Brazylijka wciąż nie może pogodzić się z niejednogłośną decyzją sędziów w tym pojedynku. „Claudinha” zapewnia, że w rewanżu werdykt pójdzie na jej korzyść. W rozmowie z Karyn Bryant w ostatnim epizodzie TUF Talk stwierdza, że jest teraz znacznie lepszą figherką:

W tym momencie jestem zupełnie inną zawodniczką. Robię wszystko lepiej. To zabawne, ponieważ w ostatnim czasie sporo poprawiłam. Minęło ponad półtora roku od kiedy zawalczyłyśmy i moje BJJ jest lepsze, moje zapasy są lepsze, boks, kickboxing, wszystko ulepszyłam. Poprawiłam kondycję, więc nie mogę się doczekać powrotu do oktagonu, by pokazać wszystko całemu światu.

Gadelha po porażce z Jędrzejczyk, wróciła na zwycięski szlak w boju z mocną Jessicą Aguilar, którą zdominowała na przestrzeni trzech rund. Teraz będzie się bić na pięciorundowym dystansie, ale twierdzi, że jest na to dobrze przygotowana:

Uważam, że to jest świetna sprawa. Na sparingach radzę sobie nawet lepiej w ostatnich rundach niż na początku, więc nie mogę się doczekać, by sprawdzić się w oktagonie na pięciorundowym dystansie. Jestem na to gotowa, zapieprzam na treningach.

27-letnia Brazylijka musiała sporo poświęcić, by dojść do miejsca, w którym jest teraz. 8 lipca w Las Vegas chce zdobyć pas mistrzowski i jest gotowa poświęcić naprawdę dużo:

Tytuł wiele dla mnie znaczy. Jestem z miasta, które nie daje zbyt wiele możliwości w życiu. Opuściłam rodzinę w wieku 15 lat, by osiągnąć swój cel, co jest dla wielu szalone. Do tej pory wielu ludzi uważa to za szalone. Ale dla mnie to jest coś, czego nie potrafię do końca wytłumaczyć. To jest dla mnie tak wielkie i wiążą się z tym ogromne emocje. Oddam życie w oktagonie, by zdobyć ten pas.