Chris Weidman, który przegrał swoje trzy ostatnie boje w oktagonie UFC, już w weekend zmierzy się z  Kelvinem Gastelumem. Weidman zdaje sobie sprawę jak ważny będzie to dla niego pojedynek. Po wczorajszym media treningu, w rozmowie z mediami powiedział:

Nie mogłem odrzucić tej propozycji. To dla mnie dobra walka. Czuje się dobrze. Wiem, że muszę wyjść i wygrać w dominującym stylu i pokazać kim naprawdę jest Chris Weidman. Bardzo chcę, wręcz desperacko pragnę udowodnić sobie i światu jak dobry jestem. Jestem skupiony na tym, co muszę zrobić w sobotę. Bardzo się cieszę z tej możliwości i w oktagonie pokażę, co potrafię.

Weidman powiedział również, że początkowo chciał starcia rewanżowego z Gegardem Mousasim, z którym przegrał podczas UFC 210.

Chciałem rewanżu z Mousasim, ale potem dowiedzieliśmy się, że on odejdzie z UFC. Mam już więc to za sobą. Chciałbym tej walki, ale on poszedł w swoją stronę. On robi swoje, a ja muszę skupić się na tym, co teraz mam do zrobienia.