Chris Weidman, który przegrał swoje trzy ostatnie boje w oktagonie UFC, już w weekend zmierzy się z  Kelvinem Gastelumem. Weidman zdaje sobie sprawę jak ważny będzie to dla niego pojedynek. Po wczorajszym media treningu, w rozmowie z mediami powiedział:

Nie mogłem odrzucić tej propozycji. To dla mnie dobra walka. Czuje się dobrze. Wiem, że muszę wyjść i wygrać w dominującym stylu i pokazać kim naprawdę jest Chris Weidman. Bardzo chcę, wręcz desperacko pragnę udowodnić sobie i światu jak dobry jestem. Jestem skupiony na tym, co muszę zrobić w sobotę. Bardzo się cieszę z tej możliwości i w oktagonie pokażę, co potrafię.

Weidman powiedział również, że początkowo chciał starcia rewanżowego z Gegardem Mousasim, z którym przegrał podczas UFC 210.

Chciałem rewanżu z Mousasim, ale potem dowiedzieliśmy się, że on odejdzie z UFC. Mam już więc to za sobą. Chciałbym tej walki, ale on poszedł w swoją stronę. On robi swoje, a ja muszę skupić się na tym, co teraz mam do zrobienia.

 

98 KOMENTARZE

  1. Tak kurde na zdrowy rozum kogo on pokonał… dwa razy dziadzię, raz wojna z podstarzałym Moczidą i obicie Belforta, który już miał wyschnięte źródełko. Potem trzy tKO-sy, każdy szybciej. Regres to jedno, ale nie widać w nim już rozwoju. Walczy tak samo, żadnych nowych elementów. Wygląda jak swój własny odtwórca. Z grubciem Gastelumem to jego ostatni gwizdek.

  2. Gdzie jest ten cały fanklub Weidmana? 😆

    Jestem. Nie mówię, że wygra na pewno, ale trzymam kciuki. Mimo tego co ostatnio odpierdalał nadal szanuję za to co osiągnął.

  3. Tak kurde na zdrowy rozum kogo on pokonał… dwa razy dziadzię, raz wojna z podstarzałym Moczidą i obicie Belforta, który już miał wyschnięte źródełko. Potem trzy tKO-sy, każdy szybciej. Regres to jedno, ale nie widać w nim już rozwoju. Walczy tak samo, żadnych nowych elementów. Wygląda jak swój własny odtwórca. Z grubciem Gastelumem to jego ostatni gwizdek.

    ten dziadzia niszczył i ośmieszał w tamtym czasie każdego 😉

  4. Tak kurde na zdrowy rozum kogo on pokonał… dwa razy dziadzię, raz wojna z podstarzałym Moczidą i obicie Belforta, który już miał wyschnięte źródełko. Potem trzy tKO-sy, każdy szybciej. Regres to jedno, ale nie widać w nim już rozwoju. Walczy tak samo, żadnych nowych elementów. Wygląda jak swój własny odtwórca. Z grubciem Gastelumem to jego ostatni gwizdek.

    ten dziadzia niszczył i ośmieszał w tamtym czasie każdego 😉

    W 2013 roku Anderson już nie był sobą. Każdy by go wtedy pokonał. On nie walczył tylko pajacował. Z resztą każdy widział, nawet Weidman sam był zaskoczony tym ko, Anderson sam się znokautował. Gdyby nie pajacował wygrałby przez unanimous decision. Stójkowo miał ogromną przewagę.

  5. Weidman pojedzie Kelwina na luzie, po tej walce wraca na zwycięzki szlak. Nie koniecznie będzie mistrzem ale w topie mw się utrzyma

  6. Tak kurde na zdrowy rozum kogo on pokonał… dwa razy dziadzię, raz wojna z podstarzałym Moczidą i obicie Belforta, który już miał wyschnięte źródełko. Potem trzy tKO-sy, każdy szybciej. Regres to jedno, ale nie widać w nim już rozwoju. Walczy tak samo, żadnych nowych elementów. Wygląda jak swój własny odtwórca. Z grubciem Gastelumem to jego ostatni gwizdek.

    Nie chcę nic mówić, ale przed tymi KO'sami to on wygrywał wszystkie trzy walki. Romero dobrze kontrolował, Mousasiego także, z Rockholdem poszło o te jebane spinning shit, które do dzisiaj nikt nie rozumie. Wiem, że to takie pierdolenie, ale to fakty i moim zdaniem CW ma po prostu ogromnego pecha do idiotycznych błędów.

    Do tego w tamtych latach Machida czy Silva to byli inni zawodnicy niż teraz. Można nawet śmiało powiedzieć, że Chris zaczął ich emerytury.

    Rozbij KG i idziemy dalej, dawno tak na kogoś nie liczyłem, kurwa MUSISZ KRZYSIU!

    @Lockhorne nie zaczynaj!

    @Jacques stójkowo miał ogromną przewagę AS dlatego został znokautowany. :mamed: Git! Może na papierze – walka zweryfikowała. Styles make fights, Silva się o tym doskonale przekonał.

  7. Gdyby nie pajacował wygrałby przez unanimous decision.

    Ale Weidman  pierwszą rundę zdecydowanie wygral, w przypadku obydwu walk

  8. W 2013 roku Anderson już nie był sobą. Każdy by go wtedy pokonał. On nie walczył tylko pajacował. Z resztą każdy widział, nawet Weidman sam był zaskoczony tym ko, Anderson sam się znokautował. Gdyby nie pajacował wygrałby przez unanimous decision. Stójkowo miał ogromną przewagę.

    :DC:

  9. Weidman  pierwszą rundę zdecydowanie wygral, w przypadku obydwu walk więc nie wiem czy ta unanimous by zaszła

    Bo Anderson pajacował:fjedzia: . Jakby walczył skupiny z celem zajebana przeciwnika to by wygrał. Za bardzo wtedy zachłysnął się tym byciem Goatem i myślał że nic już nie musi zrobić oprócz szoł aby wygrać. W głowie się pojebało i tyle. Gdyby traktował walkę na poważnie, myślę że  dalej byłby na tronie .

  10. Żeby tylko ta desperacja go nie pospinała za bardzo w walce. Krzychu jest w stanie wrócić znowu do  ścisłej czołówki wierzę w niego.

  11. Jestem. Nie mówię, że wygra na pewno, ale trzymam kciuki. Mimo tego co ostatnio odpierdalał nadal szanuję za to co osiągnął.

    + @DickNiaz

    I takich ludzi szanuję :beer:

    Chrisa nie znoszę, ale zawsze będę popierał prawdziwych fanów, którzy nie zmieniają frontu, gdy ulubieniec przegrywa.

    @baju

    Nie zaczynam, bo gość już skończył 😉 Weidman nie przegrywa przez głupie błędy, tylko przez mniejsze umiejętności. Ta gadka o tym, że miałby Rockholda, gdyby nie obrotówka? Nie było tak, że przestrzelił, a Luke go znokautował. Miał pełną kontrolę w parterze, więc gdyby Chris był lepszy z pleców, to by wyszedł. Machida też późno się wziął do roboty i zagroził mu w mistrzowskich. A Belfort? To była jego pierwsza walka bez TRT.

    Ale, nie podejmuję tematu i już nic nie piszę o tym panu 😉

  12. Nie chcę nic mówić, ale przed tymi KO'sami to on wygrywał wszystkie trzy walki. Romero dobrze kontrolował, Mousasiego także, z Rockholdem poszło o te jebane spinning shit, które do dzisiaj nikt nie rozumie. Wiem, że to takie pierdolenie, ale to fakty i moim zdaniem CW ma po prostu ogromnego pecha do idiotycznych błędów.

    Z Rockholdem przegrywał. I rundę z reguły punktowano 10-9 dla Weidmana, II 10-9 dla Rockholda, II 10-8 lub niektórzy 10-7 dla Rockholda tak więc było 29-27 lub 29-26 dla Rockholda – w zależności od oceny III rundy.

    Z Romero co najwyżej remisował – pierwsza runda dla Weidmana, druga dla Romero.

    Twoja teoria widzi mi się nieco naciągana.

  13. Z Rockholdem przegrywał. I rundę z reguły punktowano 10-9 dla Weidmana, II 10-9 dla Rockholda, II 10-8 lub niektórzy 10-7 dla Rockholda tak więc było 29-27 lub 29-26 dla Rockholda – w zależności od oceny III rundy.

    Z Romero co najwyżej remisował – pierwsza runda dla Weidmana, druga dla Romero.

    Twoja teoria widzi mi się nieco naciągana.

    Z Rockholdem racja, tutaj nadwyrężone, ale trzecią rundę z Romero też prowadził i wyglądało na to, że uda mu się ją wygrać. Szkoda, że nie odniosłeś się do Mousasiego. Chciałem jedynie zaznaczyć, że wcale nie odstaje on tak bardzo od tych zawodników i w przeszłości nie pokonywał jedynie "starców". 🙂

  14. Sprowadzić, kontrolować, kurwa zależeć po prostu, byle tylko wrócić na ścieżkę zwycięstw. Kelvina też lubię bardzo, ale ma jeszcze czas. Krzychu, it's now or never.

  15. Nokaut Krzycha na Spiderze zapoczątkował moje zainteresowanie UFC wiec jak zawsze będę mu kibicował. Liczę że jeszcze wygra kilka walk w pięknym stylu i nie bedzie już przyjmował tylu ciosów – niestety fizjonomia twarzy się zmieniła w ciągu ostatnich 3 lat…

  16. W 2013 roku Anderson już nie był sobą. Każdy by go wtedy pokonał. On nie walczył tylko pajacował. Z resztą każdy widział, nawet Weidman sam był zaskoczony tym ko, Anderson sam się znokautował. Gdyby nie pajacował wygrałby przez unanimous decision. Stójkowo miał ogromną przewagę.

    Łopan huehue

  17. Z Rockholdem racja, tutaj nadwyrężone, ale trzecią rundę z Romero też prowadził i wyglądało na to, że uda mu się ją wygrać. Szkoda, że nie odniosłeś się do Mousasiego. Chciałem jedynie zaznaczyć, że wcale nie odstaje on tak bardzo od tych zawodników i w przeszłości nie pokonywał jedynie "starców". 🙂

    Prowadził 3 rundę z Romero i wskazywało na to, że wygra?

    Przecież po pierwszych 15 sekundach Yoel wyskoczył jak odrzutowiec i skasował lewą stronę twarzy Weidmana tak, że w wywiadach pokazuje tylko prawy profil. Gdzie to prowadzenie jak po kilku sekundach tej rundy leżał.

    Kelvin odsyła Holly Holm kat średniej do Bellatora i będzie git :happy dance:

  18. Prowadził 3 rundę z Romero i wskazywało na to, że wygra?

    Przecież po pierwszych 15 sekundach Yoel wyskoczył jak odrzutowiec i skasował lewą stronę twarzy Weidmana tak, że w wywiadach pokazuje tylko prawy profil. Gdzie to prowadzenie jak po kilku sekundach tej rundy leżał.

    Kelvin odsyła Holly Holm kat średniej do Bellatora i będzie git :happy dance:

    Prowadził 15 sekund, dobrze kopnął…

    :stevecarell:

    Ale jesteście chamy dla CW, nie rozumiem czasem czemu go tak ludzie nie lubią. Zobaczymy jak to pójdzie jutro, z całego serca za Krzysiem. 🙂 Holly Holm bym go nigdy nie nazwał, ale mniejsza!

  19. No Krzysiek wyraźnie prowadzić z Romero w 3 rundzie , 15 sekund pełnej dominacji. Z Rockholdem na którym przeleżał całą pierwszą rundę , potem Luke robił z nim co chciał. Z Mousasim sam sobie winien tej porażki ale ostatecznie i tak by przegrał. Przegrał wszystko co był słabszy. Dziękuje za uwagę.

  20. Z Rockholdem racja, tutaj nadwyrężone, ale trzecią rundę z Romero też prowadził i wyglądało na to, że uda mu się ją wygrać. Szkoda, że nie odniosłeś się do Mousasiego. Chciałem jedynie zaznaczyć, że wcale nie odstaje on tak bardzo od tych zawodników i w przeszłości nie pokonywał jedynie "starców". 🙂

    III rundę z Romero prowadził, tak samo z Mousasim – OK. Walki jednak przegrał, bo przeciwnicy potrafili wykorzystać odpowiednią sytuację.  Analogiczna sytuacja jak w walce Tabera – Vegh na żywo. Vegh kontrolował cała rundę i 3 sekundy przed końcem wpadł w poddanie. Finalnie przegrał, więc to, że wygrywał do momentu porażki wielkiego znaczenia nie ma. Być może miałoby to znaczenie psychologiczne, ale porażka i czerwony kwadracik na sherdogu zostają 🙂

  21. Dla mnie Weidman nie osiągnął kompletnie nic( ponieważ jego mistrzostwo to czysty FUKS) , na ten moment Dżotko dopierdala mu guzów,  a jego pas ufc to wygrana na loterii, coś jak u nas totolotek. On nigdy nie był i nie będzie realnym top3 dywizji (chociaż top 3) a co do całego świata.. Gdyby zakręcił się w top 10 byłoby dobrze. Był w odpowiednim miejscu o odpowiedniej godzinie i tyle, NIGDY jako zawodnik nawet nie zbliży się ponownie do tego co zdobył i zdołał stracić, teraz to tylko nazwisko które wybiło się na plecach Silvy.

  22. Dla mnie Weidman nie osiągnął kompletnie nic, na ten moment Dżotko dopierdala mu guzów,  a jego mistrzostwo ufc to wygrana na loterii, coś jak u nas totolotek. On nigdy nie był i nie będzie realnym top3 dywizji (chociaż top 3) a co do całego świata.. Gdyby zakręcił się w top 10 byłoby dobrze. Był w odpowiednim miejscu o odpowiedniej godzinie i tyle, NIGDY jako zawodnik nawet nie zbliży się ponownie do tego co zdobył i zdołał stracić, teraz to tylko nazwisko które wybiło się na plecach Silvy.

    :mamed:

    Mistrzostwo UFC = kompletnie nic. WTF?

  23. :mamed:

    Mistrzostwo UFC = kompletnie nic. WTF?

    To była imitacja mistrzostwa. Nonszalancja Spidera zapoczątkowała karierę Weidman, gdyby nie to, mógłby co najwyżej z fan store pasek sobie kupić.  Trochę złych słów użyłem 😉

    Myślę że po 'edytuj'  mój post jest już w pełni zrozumiały

  24. nie rozumiem czasem czemu go tak ludzie nie lubią.

    A czemu ludzie nie lubią DC? Sytuacja dość analogiczna 😉

  25. Ten temat tylko mi przypomniał, dlaczego na cohones wchodzę wyłącznie w bukmacherkę, podyskutować z kilkoma osobami:)

  26. Weidman jest niedoceniany przez takich przeciętnych "Conorowców " a dla mnie coś jak nasz Kita, niby świetny zawodnik a gdzieś tak wtopi, że klapa.

  27. Zauważyłem ,ze ci co wieszają na Chrisie psy to zapaleni fani Andersona ,którym ciężko się pogodzić,ze Chris go pokonał i zaczął jego karierę spadkową.

    Wydaje mi się ,ze Chris udowodnił ,ze należy do najlepszych,mimo,ze nie był takim dominatorem jak Silva w swojej świetności.

    Realia są takie ,ze czas leci,zawodnicy się zmieniają (jedni na lepsze inni na gorsze )i jak ostatnio historia pokazuje nie ma w tej dewizji pewnych faworytów i dominatorow.Trochę szczęścia u jednego lub pecha u drugiego potrafi przesadzić o przebiegu walki.

    Chris wygrywał z najlepszymi jeśli  nie całe walki to przynajmniej pojedyncze rundy i takie pierdolenie,"ze zawsze był nikim","zwykły przeciętniak" są nie poważne.

    Mam nadzieję,ze Chris wygra,będę mu kibicował,tym razem pieniędzy jednak na niego stawiał nie będę ,Kelvin mi już nie jeden kupon zepsuł .

  28. Jak już ludzie piszą, że mistrzostwo Weidmana było fuksem, to chyba serio komentarze o Bispingu też warto zlewać lol

    Niedługo się okaże, że każdy nokaut w historii UFC to zwykły fart, a pasy tak naprawdę nic nie znaczą. No, może z wyjątkiem tego Asi, rzecz jasna.

  29. Fuks, pajacowanie, nonszalancja,Weidman nie z topu… Te dyrdymały nigdy sie nie skończą.

    Pajunk pajacował przez większość kariery, nonszalancja to jego styl i znak rozpoznawczy. Weidman najpierw go znokautowal, a potem jak już nie pajacował  znokdaunowal i złamał piszczel. Moze do chuja dlatego Silva po tym sie skończył.

  30. Nigdy nie uważałem K.W. za mega mistrza. Też jestem z tych który uważa,że był w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie (co oczywiście nie umniejsza Mu tych zasług).

    Wg.mnie to ścisła pierwsza piątka i niczym od pozostałej czwórki się nie różni.

    Gasteluma powinien jednak spokojnie pojechać. Nie wiadomo jednak czy te trzy porażki nie zjebały Mu bani i będzie aż za bardzo chciał,co może się zemścić.

  31. Weidman nikogo nie pokonał, tylko zwłoki Andersona, Machidy i Belforta!!!!!!!!

    Za to Gastelum pokonał takich tuzów, jak Belforta, Kennedyego i Hendricksa. Wszystkich w prime.

  32. Ten kto pisze o fuksie przy wygranych CW nad AS niech się zastanowi dwa razy. Chris Weidman ma idealne parametry na pokonanie pająka, silny zapaśnik, który nie oddaje trójkątów jak Sonnen. Do tego lepsza stójka i przede wszystkim to o czym nikt nie pisze. Nie ODSTAJE jak większość przeciwników pająka warunkami fizycznymi, stąd inni nie mogli mu za bardzo zagrozić w stójce (nie pisać mi tu  o drewnianych Griffinach i Bonnarach, barowych wojownikach).

    Wg mnie Chris wygrałby z Silvą 7/10 walk spokojnie.

    Mimo tego faworyzuje KG, bo to mini Cain, jest jak walec dla przeciwników jak jest w sztosie. Śledzę go od tufa, gdzie był rewelacją. Szczęka z granitu, w tej wadze cardio pewnie też z granitu.

  33. Naprawdę ciężka walka dla obu, no chyba że Krzysiu już się skończył, czego mu nie życzę.

    Kelvin jest mega niewygodny, zdeterminowany w oktagonie, no i jednak w prime (szkoda, że tak hardo wagi nie robi)

    Jeden uj kto wygra, dla mnie obaj są wporzo i lubię oglądać ich występy:fjedzia:

  34. Miałem nie pisać już w tym temacie, ale nie mogę się powstrzymać 😉 Śmieszy mnie, że ludzie dostrzegli teraz w Weidmanie to, co ja widziałem trzy lata temu. Pamiętam, że wtedy miał tylko fanów lub ludzi mu obojętnych. A dziś taki zwrot 😉

  35. Miałem nie pisać już w tym temacie, ale nie mogę się powstrzymać 😉 Śmieszy mnie, że ludzie dostrzegli teraz w Weidmanie to, co ja widziałem trzy lata temu. Pamiętam, że wtedy miał tylko fanów lub ludzi mu obojętnych. A dziś taki zwrot 😉

    CHOROGIEWY, NAJGORSZY SORT FANA

  36. Fuks, pajacowanie, nonszalancja,Weidman nie z topu… Te dyrdymały nigdy sie nie skończą.

    Pajunk pajacował przez większość kariery, nonszalancja to jego styl i znak rozpoznawczy. Weidman najpierw go znokautowal, a potem jak już nie pajacował  znokdaunowal i złamał piszczel. Moze do chuja dlatego Silva po tym sie skończył.

    z tym piszczelem trochę przesadziłeś.

  37. a pozniej rozwalil Zolnierzowi Boga kolano w trzy dupy 😆

    Technicznie zablokował kopnięcie Silvy, co potwierdzają powtórki. To nie żart.

  38. z tym piszczelem trochę przesadziłeś.

    Piszczel poszedł w wyniku wytrenowanego bloku. Wiec owszem to zasługa Weidmana, a nie przypadku.

  39. Piszczel poszedł w wyniku wytrenowanego bloku. Wiec owszem to zasługa Weidmana, a nie przypadku.

    jego zamierzeniem bylo zablokowanie lowkicka a nie zlamanie piszczela wiec troche przypadku tu bylo. Sam byl zdziwiony bo nieczesto zdarzaja sie takie widoki.

  40. Piszczel poszedł w wyniku wytrenowanego bloku. Wiec owszem to zasługa Weidmana, a nie przypadku.

    wytrenowany łamacz piszczela? :mjsmile:

  41. jego zamierzeniem bylo zablokowanie lowkicka a nie zlamanie piszczela wiec troche przypadku tu bylo. Sam byl zdziwiony bo nieczesto zdarzaja sie takie widoki.

    Tak, ale złamanie bylo wynikiem tego zablokowania. I byl to intensywnie ćwiczone przez Weidmana, jak gdzies pisano.

  42. Tak, ale złamanie bylo wynikiem tego zablokowania. I byl to intensywnie ćwiczone przez Weidmana, jak gdzies pisano.

    no tak, cwiczone bylo blokowanie lowkickow a nie lamanie piszczeli.

  43. Tak, ale złamanie bylo wynikiem tego zablokowania. I byl to intensywnie ćwiczone przez Weidmana, jak gdzies pisano.

    ale celem nie było złamanie piszczela chyba?

  44. no tak, cwiczone bylo blokowanie lowkickow a nie lamanie piszczeli.

    Tak, a takie zablokowanie moze się tym skończyć i sie kurwa skonczylo bang madafaka!

  45. Tak, a takie zablokowanie moze się tym skończyć i sie kurwa skonczylo bang madafaka!

    jo tam pierdolisz, wiecej w tym bylo przypadku niz celowego umyslnego zlamania piszczela, tyle w temacie.

  46. CHOROGIEWY, NAJGORSZY SORT FANA

    a weź, szkoda strzępić jape nawet, jak Asia zdobywała pas, co było ? A co jest teraz ? Hejt każdego dotknie

  47. Eh nie mam zdrowia do tych nienawistnych balasów. Ide do domu.

    tak , kurwa jak ktos ma inne zdanie to jest nienawistnikiem i balasem, tymbardziej, ze ja do Weidmana nic nie mam. Za to beke mam z tych, ktorzy gdy ktos w ogole smie smiec cos napisac nie tak na ich ulubienca to ciskaja sie tu jak przedszkolaki. Zero dystansu jak, male dzieci…

  48. tak , kurwa jak ktos ma inne zdanie to jest nienawistnikiem i balasem, tymbardziej, ze ja do Weidmana nic nie mam. Za to beke mam z tych, ktorzy gdy ktos w ogole smie smiec cos napisac nie tak na ich ulubienca to ciskaja sie tu jak przedszkolaki. Zero dystansu jak, male dzieci…

    😀

    Przeciez z tymi balasami to byl żart, powiedziałeś swoje, ja swoje, luz, temat wyczerpany;)

  49. 😀

    no tak 😆 Zauwazylem, ze jak ktos cokolwiek nie tak napisze na Twoich ulubiencow, jakis bzdecik, koperkowa zniewage to sie zachowujesz jakby Ci sie z brata downa smiali aby ze zmarlej niedawno matki. Zero jakiegos dystansu. Ja kibicuje np Woodleyowi czy Bispingowi ale to nie przeszkadza mi w szyderce z obu. U Ciebie stary jest to nie do pomyslenia. Nie wiem chyba tego, po prostu nie zauwazasz. :kis:

  50. 😀

    Przeciez z tymi balasami to byl żart, powiedziałeś swoje, ja swoje, luz, temat wyczerpany;)

    ej no luz przeciez, kurwa mam te buzki wstawiac wszedzie? 😉 lepiej? :friends:

  51. no tak 😆 Zauwazylem, ze jak ktos cokolwiek nie tak napisze na Twoich ulubiencow, jakis bzdecik, koperkowa zniewage to sie zachowujesz jakby Ci sie z brata downa smiali aby ze zmarlej niedawno matki. Zero jakiegos dystansu. Ja kibicuje np Woodleyowi czy Bispingowi ale to nie przeszkadza mi w szyderce z obu. U Ciebie stary jest to nie do pomyslenia. Nie wiem chyba tego, po prostu nie zauwazasz. :kis:

    Nie jest to prawda;) musisz byc bardzie wnikliwy w swoich obserwacjach heh

  52. Nie jest to prawda;) musisz byc bardzie wnikliwy w swoich obserwacjach heh

    no kurwa! robie co moge, staram sie fchuj! 🙂

  53. W 2013 roku Anderson już nie był sobą. Każdy by go wtedy pokonał. On nie walczył tylko pajacował.

    Z Bonnarem też pajacował, a ten  nie dał rady, 😎

  54. no kurwa! robie co moge, staram sie fchuj! 🙂

    Jakbyś sie staral to byś wiedział, ze lubię tylko Krula. Na resztę sram bo to zwykle bumy sa.

  55. no tak 😆 Zauwazylem, ze jak ktos cokolwiek nie tak napisze na Twoich ulubiencow, jakis bzdecik, koperkowa zniewage to sie zachowujesz jakby Ci sie z brata downa smiali aby ze zmarlej niedawno matki. Zero jakiegos dystansu. Ja kibicuje np Woodleyowi czy Bispingowi ale to nie przeszkadza mi w szyderce z obu. U Ciebie stary jest to nie do pomyslenia. Nie wiem chyba tego, po prostu nie zauwazasz. :kis:

    Weidman jest ulubieńcem masty? 😮

  56. Nie no ja widzę że cohones obfituje w literatów i bajkopisarzy maści wszelakiej xD Nigdy nie byłem fanem CW, nie jestem pod wrażeniem jego przeciwników za czasów jak był mistrzem, ale fakty są faktami. Koleś był mistrzem. Obronił pas 3 razy. Taki Cain który stawiany jest na poziomie potwora ala Cthulhu, de facto nie miał więcej obron niż Chris. Do tego trzeba CW oddać że jaja ma jak berety bo po porażkach walczy ze ścisłym top 5 kategorii. I moim zdaniem ma umiejętności aby w tym topie być ale na macki Cthulhu nie wymagajmy od mistrzów bycia jakimiś mega dominatorami to się zdarza rzadko !

    Mam mieszane uczucia bo chciałbym aby CW się odbił i pokazał co potrafi z psychiką we właściwym miejscu, ale z drugiej strony wygrana grubcia może bardzo dużo namieszać w układzie sił w MW więc też byłoby spoko. Myślę że grubcio przez nokaut ale zobaczymy.

  57. Tak kurde na zdrowy rozum kogo on pokonał… dwa razy dziadzię, raz wojna z podstarzałym Moczidą i obicie Belforta, który już miał wyschnięte źródełko. Potem trzy tKO-sy, każdy szybciej. Regres to jedno, ale nie widać w nim już rozwoju. Walczy tak samo, żadnych nowych elementów. Wygląda jak swój własny odtwórca. Z grubciem Gastelumem to jego ostatni gwizdek.

    Co ty pieprzysz gość pokonał Andersona w naprawdę dobrej formie. Na Weidmanie odbiła się głównie nowa polityka antydopingowa, zresztą nie tylko na nim bo chyba widać jak od tamtej pory wygląda mma, głównie chodzi o kroplówki itd.

  58. Z Rockholdem przegrywał. I rundę z reguły punktowano 10-9 dla Weidmana, II 10-9 dla Rockholda, II 10-8 lub niektórzy 10-7 dla Rockholda tak więc było 29-27 lub 29-26 dla Rockholda – w zależności od oceny III rundy.

    Z Romero co najwyżej remisował – pierwsza runda dla Weidmana, druga dla Romero.

    Twoja teoria widzi mi się nieco naciągana.

    No i z leniwcem według mnie tez by przegrał nawet bez tych kolan lubię krzycha nic do niego nie mam ale od wejścia testów jakby trochę nie ten Krzychu No chyba ze przeciwnicy poprostu lepsi

  59. a weź, szkoda strzępić jape nawet, jak Asia zdobywała pas, co było ? A co jest teraz ? Hejt każdego dotknie

    Kaj ty pierunie hejt na Aske widzisz?

  60. Kaj ty pierunie hejt na Aske widzisz?

    Ogólnie, w 2015 każdy się nią zachwycał, a teraz co by nie powiedziała, to, że jej odpierdala, że sodówka itp. Im większa popularność tym bardziej prawdopodobne, że hejt cię znajdzie…chorągiewy

  61. Ogólnie, w 2015 każdy się nią zachwycał, a teraz co by nie powiedziała, to, że jej odpierdala, że sodówka itp. Im większa popularność tym bardziej prawdopodobne, że hejt cię znajdzie…chorągiewy

    Asia lubi pierdy opowiadać więc mnie to nie dziwi, że dostaje jej się za to.

  62. Obu w sumie lubię. Jeśli chodzi o CW podziałał na mnie wizerunek z countdownów jako rodzinnego gościa z kolei z Kelvinem spalił bym chętnie wąsa. Patrząc po rywalach to jeśli Chris nic nie spierdoli powinien przejechać się po Kelvinie, który pokonał trupa Belforta o Kennedym i Hendriksie szkoda nawet wspomina boto nie ten poziom i nie to podejście do sportu. Kelvin ma jeszcze czas, a dla poziomu MW szkoda by by było żeby Chrisa zwolnili.

  63. ktoś wie o której weidmann jutro walczy? bo zrobiłem sobie postanowienie, że będę oglądał tylko walki które mnie interesują a nie specjalnie wstawał na całą galę, szanujmy się.

  64. Mam nadzieję że go Gastellum dziś ubije. W imię lenistwa, marihuany i pełnego brzucha po sutym posiłku. A przeciw czczemu pierdoleniu o rodzinie, Ameryce i wartościach.

  65. Jakby Weidman był Polakiem to by słuchał disco polo i Golec Orkiestra, byłby europosłem z ramienia PiS i opowiadał o rodzinie i wartościach w programie Jana Pospieszalskiego. Potwierdzone info.

  66. Ogólnie, w 2015 każdy się nią zachwycał, a teraz co by nie powiedziała, to, że jej odpierdala, że sodówka itp. Im większa popularność tym bardziej prawdopodobne, że hejt cię znajdzie…chorągiewy

    Ja tego hejtu jakoś tak bardzo nie widzę.  Kilka miesięcy temu był bardziej zauważalny

  67. ktoś wie o której weidmann jutro walczy? bo zrobiłem sobie postanowienie, że będę oglądał tylko walki które mnie interesują a nie specjalnie wstawał na całą galę, szanujmy się.

    O 2:00 rusza main card i Weidman w 4 walce, pewnie koło 3:20-3:30.

  68. Cos ostatnio nie mam szczescia do ogladania gal na zywo. Tym razem tez nie dam rady. Karta walk jak na gale on Fox nie powala ale jest kilka interesujacych walk. Jutro wieczorem nadrobie…

  69. O 2:00 rusza main card i Weidman w 4 walce, pewnie koło 3:20-3:30.

    oj, to rozczarowałeś mnie, myślałem ze koło 6. zawalczy :/ no nic trzeba będzie dekoder ustawić i przy kawie porannej z odtworzenia obejrzeć.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.