chrisweidman

Podczas gali UFC Vegas 6, do klatki organizacji powrócił jej były mistrz, Chris Weidman i pokonał w niej Omari Akhmedova. Dzięki temu zwycięstwu Amerykanin odbił się po ostatnich przegranych i cały czas myśli o tym, żeby w przyszłości zawalczyć o mistrzowski pas.

W najnowszej rozmowie z Chaelem Sonnenem przyznał też, że potrafiłby pokonać mistrza, Israela Adesanyę.

Zdecydowanie. Uważam, że zestawienie z nim byłoby dla mnie idealne. Udowodniłem już, że potrafię pokonywać wysportowanych, wysokich, chudych stójkowiczów. Aby to zrobić trzeba na nich ciągle naciskać, wywierać presję zapasami, ciosami i kopnięciami. Oto sposób na pokonanie takich zawodników. Pokazałem to w walce z Andersonem Silvą i Uriah Hallem. Tacy zawodnicy mają problemy w walkach ze mną.

Wiedman dodał też, że zestawienie go z Adesanyą ma sens.

Jeśli siedzisz w MMA i rozumiesz ten sport, to patrzysz na mój sposób walki i wiesz, że Adesanya miałby ze mną poważne problemy, znacznie większe niż kiedykolwiek w karierze.

Weidman ma za sobą trudniejszy okres w karierze. Przed ostatnim starciem, na sześć walk wygrał tylko raz i był po dwóch porażkach z rzędu. Zawodnik liczy jednak cały czas na powrót na szczyt i możliwość walki mistrzowskiej.

Zobacz również: Gamrot: „Janek dał ogromną, niesamowitą motywację”

46 KOMENTARZE

  1. A tak na serio. Chris powinien wiedzieć kiedy odejść. Był kiedyś super w czasach swojego primu ale oprócz Kevina to od dawna nikogo nie ogarnął z czołówki.

  2. Dobrze gada. Zestawienie idealne tez dla Adesanyi. Jeśli o statystyki chodzi… Bo ogólnie to czarny rozpierdala Weidmana pod kazdym względem… Tylko ze statystyk nikt nie wyżył jeszcze a hajs dla czarnego za taką walkę byłby zdecydowanie mniejszy niz za każdą inna…

    Teraz to każdy chce sie trzaskac z Adesanya albo z Janem… Nawet ogon rankingu… Każdy cos ma, każdy myśli ze wygra… Taka moda czy jaki chuj

  3. Jeszcze tego tylko brakowało.

    W primie owszem, ale prime skończył sie lata świetlne temu.

    ale wiesz, ze lata swietlne to jest jednostka odleglosci, a nie czasu?

  4. Weidmana trzebaznokautować, ale chociaż CTE i takie tam, to chudy nie bardzo ma czym.

    Pewnie że nie ma czym, znokautował Costę i Roberta a Gasteluma posadził na dupie.

    Krzysiu jak już ogarnie że Błachowicz jest mistrzem LHW powie że Janek będzie miał z nim wielkie problemy dzieki jego świetnym zapasom i nigdy nie mierzył się z kimś takim jak on, a wogóle Jan to jest wolny. Weidman to Adesanyi nie zada nawet ciosu.

  5. Udowodniłem już, że potrafię pokonywać wysportowanych, wysokich, chudych stójkowiczów.

    Rejes? :travolta:

  6. Oj Krzsysiu

    "Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić"

    "Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie mają, i już."

    -Alan Alexander Milne Kubuś Puchatek

  7. Krzysiu mi przypomina takiego starego dziadka, który każdemu opowiada co on w życiu nawojował i co by mógł teraz zrobić szalonego jakby go tylko w korzonkach nie łupało.

  8. Smutno mi z powodu tego gościa. Zapowiadał się na absolutnego dominatora wagi średniej, weszła Usada i zjechał z formą na samo dno, potem kilka konkretnych wpierdolów i z chłopa nic nie zostało. Staty 2-5 w ciągu ostatnich 5 lat masakra.

    Królowa Joanna w ciągu ostatnich trzech lat ma 2-4, a podobno dalej jest najlepsza i powinna bić się o tytuł  :werdum:

  9. Z 7-8 lat temu owszem, faworytem byłby Chris. Jednakże teraz, gdy w ostatnich siedmiu walkach wygrał zaledwie dwie i jest niemiłosiernie obity, to Adesanya ubiłby go w pierwszej minucie walki i to tak, że Krzysiek nie wiedziałby w jakim mieście się znajduje.

  10. Weidman ma rację, Adesanya mialby problemy z prawem za zabójstwo w oktagonie

    To by była świetna walka w czasach prime Weidmana. W ogóle z chęcią bym zobaczył Izraela z wywierającym presję zapasiorem, niestety chwilowo nikogo 185440991 nie ma w MW, a nawet LHW.

    Chimaev

  11. To by była świetna walka w czasach prime Weidmana. W ogóle z chęcią bym zobaczył Izraela z wywierającym presję zapasiorem, niestety chwilowo nikogo takiego nie ma w MW, a nawet LHW.

  12. Wszystko na temat tego idioty zostało powiedziane ale Panowie. Krzysiu jest usprawiedliwiony. To co gościu przyjął na łeb musi się odkładać i teraz efekty tego widzimy.

  13. – Weidmana trzeba znokautować, ale chociaż CTE i takie tam, to chudy nie bardzo ma czym.

    No tak, bo Adesanya jeszcze nigdy nikogo nie znokautował.

    :śmiech:

  14. :juanlaugh::juanlaugh::juanlaugh:

    "Kurwa Krzychu to je amelininowe tego nie pomalujesz!"

    Wyskakuje z pokonywaniem Silvy i Halla gdzie te walki byly 7 i 10 lat temu:waldeklaugh:

  15. Smutno mi z powodu tego gościa. Zapowiadał się na absolutnego dominatora wagi średniej, weszła Usada i zjechał z formą na samo dno, potem kilka konkretnych wpierdolów i z chłopa nic nie zostało. Staty 2-5 w ciągu ostatnich 5 lat masakra.

  16. Ok, Weidman ostatnio wtapia, może i zabawnie brzmią jego słowa z tej perspektywy, ale Krzysiek z czasów ubijania Pająka na 10 walk z Adesanyą 5 razy ubija szkieletora w drugiej rundzie, a 5 razy poddaje go w pierwszej 🙂

    A i dziś nie byłby bez szans – Weidmana trzebaznokautować, ale chociaż CTE i takie tam, to chudy nie bardzo ma czym.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.