Ben Askren i Jorge Masvidal

Po słownych, medialnych przepychankach pomiędzy Jorge Masvidalem i Benem Askrenem dziś wiadomo już, że panowie spotkają się w oktagonie podczas gali UFC 239. Masvidal nie ukrywa, że nie przepada za swoim przyszłym rywalem i na każdym kroku daje temu wyraz.

Nie lubię tego kolesia. Poznałem go dawno temu i to jest piep**ony kutas. Nie ma zbyt wielu osób, których nie lubię, ale on jest jedną z nich. Jeśli spotkałbym go teraz, to najpewniej nie mielibyśmy przyjacielskiego powitania.

W programie u Joe Rogana, Masvidal zapowiedział również jaki ma plan na walkę z Askrenem.

Chcę mu rozwalić piep**oną twarz i żebra. I nie chcę zbyt szybko go znokautować. Chcę go torturować. Jeśli, zanim go znokautuję, będę miał możliwość torturowania go przez 14 minut i 50 sekund, to właśnie zrobię.

Gala UFC 239, podczas której dojdzie do walki Masvidala z Askrenem, odbędzie się 6 lipca w Las Vegas.

42 KOMENTARZE

  1. Po ostatniej walce lokowanego chłopaka myślę, że może być prawdą to co mówi Masvidal. Mowa o tych torturach 🙂

    Już go Robie nieźle gwałcił i tylko sędzia go uchronił od dalszej egzekucji w kolejnych minutach walki.

  2. Masvidal mentalnie dalej nie wylazł z getta. Mam nadzieje że cytując klasyka: "Będzie leżał, będzie bity"

    :chuck:

  3. Mam wielka nadzieje że Masvidal rzeczywiście go zniszczy. Herb Dean w debiucie uchronił go przed śmiercia .. Askren oszukał przeznaczenie a teraz ono musi go dopaść.

  4. Wyjebane mam na to kto wygra obu lubię. Zderzenie dwóch światów bardzo lubię takie zestawienia. To sie dobrze sprzeda bo się samo praktycznie promuje.

  5. Twarz jak twarz, ale taki gangster powinien szepnąć coś o tych sprężynkami na głowie.

    Słaby trasz toker z Masdivala. Miał okazję coś błyskotliwego powiedzieć, rzutkiego nawet. A miałko wyszło.

  6. Ten Masvidal to trochę zagadka. Ostatnio świetnie się zaprezentował, ale wcześniej wyglądał totalnie nijako. Dostał lekcję stójki od Wonderboya, i spędził trzy rundy z Maią na plecach…Szczególnie to starcie z Demianem jest niepokojące, bo teraz może być podobnie tylko, że będzie dojeżdżany w klinczu i parterze. Z drugiej strony Askren nie ma stójki. Ogólnie dobre starcia, dwa totalnie inne style bycia – uliczny gangster i urodzony troll, do tego obaj się nie lubią.

  7. Ten Masvidal to trochę zagadka. Ostatnio świetnie się zaprezentował, ale wcześniej wyglądał totalnie nijako. Dostał lekcję stójki od Wonderboya, i spędził trzy rundy z Maią na plecach…Szczególnie to starcie z Demianem jest niepokojące, bo teraz może być podobnie tylko, że będzie dojeżdżany w klinczu i parterze. Z drugiej strony Askren nie ma stójki. Ogólnie dobre starcia, dwa totalnie inne style bycia – uliczny gangster i urodzony troll, do tego obaj się nie lubią.

    Askren porobi Masvidala tak jak zrobił to Maia. Z Tillem wygrał bo ten jest przereklamowany i zaczął robić presję więc się otworzył. Till przed Tyroenem pokonał tylko Cerrone walka z Wonderboyem na miano takiej nie zasługuje.

  8. Raczej będzie jak w walce z

     Maią-15min. bezsilności

    spędził trzy rundy z Maią na plecach

    A ja wam proponuje jeszcze raz obejrzeć walke bo"plecakowanie"Demiana zaczęło się dokładnie w połowie 2r:kis:

  9. Posłuchałem z grubsza z 10 minut co mówił u Rogana o Askrenie i spoko, powiedzmy, że nawet kupuje jego argumenty czemu go nie lubi. Tylko za chuj nie mogę pojąć, jakim cudem w takim razie się buja z Covingtonem, który jest jeszcze większym uosobieniem cech, za które Masvidal nienawidzi loczka.

    Ghetto logic

  10. A ja wam proponuje jeszcze raz obejrzeć walke bo"plecakowanie"Demiana zaczęło się dokładnie w połowie 2r:kis:

    No prawda, że miał Masvidal w tej walce swoje momenty i dzielnie stawiał opór. A było to w czasach, kiedy się uważało, że Maia przeleży każdego, zanim Woodley udowodnił, że sorry, ale nie. Ogólnie Masvidal to żaden geniusz, ale trochę niedoceniona czołówka, bo nawet jak się patrzy na jego porażki, to zwykle były to walki dość bliskie albo kontrowersyjne decyzje.

  11. Wyciekły materiały pokazujące jak pokonać Askrena

    Sample:

    Testowane na Benie:

    Podpowiedzi:

    Askren nie ma stójki.

    :najmancoty:

    Proszę:

  12. Nie ma zbyt wielu osób, których nie lubię, ale on jest jedną z nich

    A ja myślę, że takich osób jest sporo, a Ben jest tylko kolejną z nich.

    :fjedzia:

  13. A ja wam proponuje jeszcze raz obejrzeć walke bo"plecakowanie"Demiana zaczęło się dokładnie w połowie 2r:kis:

    Mój błąd, nie odświeżałem tej walki, a tak ją zapamiętałem. Tak czy inaczej, jego walki z Wonderboyem i Maią były słabe, a Till chyba za bardzo wierzył w moc swojej szczęki. Zobaczymy, nie mam tutaj swojego faworyta, niech wygra lepszy najlepiej przed czasem, żeby nie było dyskusji jak z Lawlerem.

  14. Zobaczymy, nie mam tutaj swojego faworyta, niech wygra lepszy najlepiej przed czasem, żeby nie było dyskusji jak z Lawlerem

    Zgadza się, niech wygra Askren przez uduszenie chłopaka z getta.

    :mamed:

    @Jakub Bijan wrzuć ripostę Bena jak się pojawi, bo ja mało biegły w tych twitterach.

  15. To jest lipa co tu UFC zrobiło , wolałbym 2 walkę z Lawlerem lub

    I wiem ze to ziomeczki są ale Woodley vs Askren :conorsalute:

  16. Zgadza się, niech wygra Askren przez uduszenie chłopaka z getta.

    :mamed:

    @Jakub Bijan wrzuć ripostę Bena jak się pojawi, bo ja mało biegły w tych twitterach.

    Już mu z rana odpowiedział, ale odniósł się do innego fragmentu. Coś tam Masvidal gadał, że Askren wygląda jak 40-letni nauczyciel, na co mu się odgryzł, że będzie wstyd jak mu ten 40-letni nauczyciel spuści łomot w oktagonie.

  17. Posłuchałem tego podcastu dzisiaj z godzinę i tak naprawdę Masvidal nie jest aż takim debilem, jak się na pierwszy rzut oka zdaje. Wypowiada się składnie, logicznie i z sensem. Po prostu ta hood mentality już z niego nigdy nie wyjdzie jak wieś z chama. Daleko mu jednak do upośledzenia Nate'a Diaza na przykład.

  18. Niemal każdy opowiada, co i komu zrobi w klatce. Będzie bił i gwalcil. Zameczy, podda, zabije, połamie, przerzuci itp.. typowa gadka, żeby sprzedać walkę. Nikt nie jest na tyle nierozsądny, żeby na szali tego szaleństwa stawiać przypadkowy cios po którym może paść jak mucha. 90% zawodników już teraz to kalkulatory.

  19. Zastanawiające jest to, że większość tych pospinanych, prawilnych fighterów chce gwałcić swoich rywali, i robić im dzieci. W dodatku fantazjują, czy zapłodnią ich w parterze, czy może w stójce.:facepalm::bad:

  20. A ja w sumie nawet go polubiłem po tym podcaście, bo wcześniej miałem mieszane odczucia. Jak uśpił Donalda to byłem pod dużym wrażeniem, do dziś to jeden z moich ulubionych wpierdoli w UFC. Ale potem faktycznie się zachowywał jak kretyn. Jak widzę dorosłego faceta, po 30-stce, który groźnie marszczy brwi i robi gangsterski dziubek do zdjęcia to mi się słabo robi. Ale trzeba przyjąć, że typ nie wychowywał się w domu Wonderboya, tylko imigranckiej patologii od małego.

    Opowiadał, że pierwsze uniki trenował z matką, jak wracał jako 12-, 13-latek o 2 w nocy do domu i matka już na niego z pasem czekała, żeby go napierdalać. To miał jak trenować uniki. Potem go zapisali na sporty walki, bo go nosiła agresja i mamy co mamy. Mówił, że na hoodzie, by mu nigdy nie zapomnieli, jakby nie zareagował na zaczepki Edwardsa. I nawet kupuję jego tłumaczenia: że właśnie wygrał nokautem walkę wieczoru, przeprowadza wywiad, a tu jakiś typ z dołu karty, co wymęczył decyzję się do niego wydziera, próbuje się ogrzać w jego świetle i wypromować i wtrącać w wywiad. Odpowiedział mu maybe yes, maybe not. Po czym Edwards mu powiedział, żeby się zamknął. To to już było dla naszego getto Jurka za dużo.

    Z Benem też, to nie tak, że on nie rozumie, że to promocja, walenie w chuja. Tylko on po prostu nie toleruje ludzi, którzy go obrażają w internecie, a na żywo są mili i chcą wspólne zdjęcie. Że jak już gadasz, to chociaż bądź taki sam na żywo twarzą w twarz. Dodatkowo wypominał Askrenowi, że wyciąga plotki z sal treningowych. Że ktoś tam wygrał gdzieś kiedyś, to Askren  od razu na twitterze, że kiedyś na sparingu to zrobił z nim to i to. Że on też nokautuje typów na sparingach, ale nigdy by z tym do mediów nie wyskakiwał, bo trening to trening.

    Ale dalej nie czaję, jak on w tym wszystkim może się trzymać z Covingtonem.

    Poza tym dużo rozmawiali o różnych fighterach, zestawieniach, walkach, nawet spoko podcast.

  21. A ja w sumie nawet go polubiłem po tym podcaście, bo wcześniej miałem mieszane odczucia. Jak uśpił Donalda to byłem pod dużym wrażeniem, do dziś to jeden z moich ulubionych wpierdoli w UFC. Ale potem faktycznie się zachowywał jak kretyn. Jak widzę dorosłego faceta, po 30-stce, który groźnie marszczy brwi i robi gangsterski dziubek do zdjęcia to mi się słabo robi. Ale trzeba przyjąć, że typ nie wychowywał się w domu Wonderboya, tylko imigranckiej patologii od małego.

    Opowiadał, że pierwsze uniki trenował z matką, jak wracał jako 12-, 13-latek o 2 w nocy do domu i matka już na niego z pasem czekała, żeby go napierdalać. To miał jak trenować uniki. Potem go zapisali na sporty walki, bo go nosiła agresja i mamy co mamy. Mówił, że na hoodzie, by mu nigdy nie zapomnieli, jakby nie zareagował na zaczepki Edwardsa. I nawet kupuję jego tłumaczenia: że właśnie wygrał nokautem walkę wieczoru, przeprowadza wywiad, a tu jakiś typ z dołu karty, co wymęczył decyzję się do niego wydziera, próbuje się ogrzać w jego świetle i wypromować i wtrącać w wywiad. Odpowiedział mu maybe yes, maybe not. Po czym Edwards mu powiedział, żeby się zamknął. To to już było dla naszego getto Jurka za dużo.

    Z Benem też, to nie tak, że on nie rozumie, że to promocja, walenie w chuja. Tylko on po prostu nie toleruje ludzi, którzy go obrażają w internecie, a na żywo są mili i chcą wspólne zdjęcie. Że jak już gadasz, to chociaż bądź taki sam na żywo twarzą w twarz. Dodatkowo wypominał Askrenowi, że wyciąga plotki z sal treningowych. Że ktoś tam wygrał gdzieś kiedyś, to Askren  od razu na twitterze, że kiedyś na sparingu to zrobił z nim to i to. Że on też nokautuje typów na sparingach, ale nigdy by z tym do mediów nie wyskakiwał, bo trening to trening.

    Ale dalej nie czaję, jak on w tym wszystkim może się trzymać z Covingtonem.

    Poza tym dużo rozmawiali o różnych fighterach, zestawieniach, walkach, nawet spoko podcast.

     Powinienes otworzyc na forum kacik @blazini bo Baju juz dawno lache polozyl na to.

  22. Wlasnie poczytalem na konkurencji kolejna czesc wystepu Masvidala z tego podcastu- kurwa wychwalal Poiriera i mojego Lombarda ze mieli najwiekszy wspolczynnik nokautowania zawodnikow na sparach:dobry: ze Romero i Lombard to jebane bestie i najlepsi sportowcy z jakimi mial przyjemnosc dzielic mate:redford:

  23. Wlasnie poczytalem na konkurencji kolejna czesc wystepu Masvidala z tego podcastu- kurwa wychwalal Poiriera i mojego Lombarda ze mieli najwiekszy wspolczynnik nokautowania zawodnikow na sparach:dobry: ze Romero i Lombard to jebane bestie i najlepsi sportowcy z jakimi mial przyjemnosc dzielic mate:redford:

    Zgadza się. Jonesowi i Myszy też mocno rów wylizał, po czym zaczęli się z ujaranym Roganem zastanawiać, kto by wygrał, gdyby Jonesa zmniejszyć albo Myszę powiększyć.

    W sumie faktycznie mógłbym takie podcasty tłumaczyć, bo zbyt wiele wysiłku, to mnie nie kosztuje i generalnie z samych jakichś facebooków widzę masę feedu z zagranicznych źródeł, które tutaj nigdy nie ląduje. Nic nie sugeruję, ale poza etatem, mam działalność, mogę wystawiać rachunki.

    :redford:  @Jakub Bijan

  24. Wlasnie poczytalem na konkurencji kolejna czesc wystepu Masvidala z tego podcastu- kurwa wychwalal Poiriera i mojego Lombarda ze mieli najwiekszy wspolczynnik nokautowania zawodnikow na sparach:dobry: ze Romero i Lombard to jebane bestie i najlepsi sportowcy z jakimi mial przyjemnosc dzielic mate:redford:

    Oczywiście że Lombard i Yoel to genetyczne bestie chociaż na ton wypowiedzi Masvidala miało też wpływ to że ww.dwójka jest kubanczykami tak jak Jorge.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.