
Michael Chandler szykuje się do kolejnej walki w klatce UFC. Amerykanin zamierza udowodnić fanom, że nie jest jeszcze zawodnikiem w schyłkowym okresie swojej kariery.
Michael Chandler wróci do klatki UFC podczas gali przed Białym Domem. 14 czerwca stanie do rywalizacji z Mauricio Ruffym.
W rozmowie dla serwisu MMA Junkie Chandler odniósł się do zarzutów, że po trzech przegranych z rzędu jest zawodnikiem, który już nie liczy się w starciach o najwyższe laury.
Patrząc na mój ostatni występ, macie prawo wierzyć, że się pogubiłem, że nigdy nie zostanę mistrzem, że przegrałem i odchodzę w stronę zachodzącego słońca. Macie prawo wierzyć, że wyjdę tam i zostanę totalnie zmiażdżony przez Mauricio Ruffy’ego, a potem już nigdy o mnie nie usłyszycie. Macie prawo w to wierzyć. Macie prawo tak mówić. Nie ma z tym problemu. Mimo to wierzę, że udowodnię tym wszystkim, że się mylą.
Chandler dodał również:
Wierzę, że 14 czerwca podczas gali przed Białym Domem zobaczycie mnie w mojej najlepszej wersji.
Michael Chandler ostatni raz walczył w kwietniu zeszłego roku i został pobity przez Paddy’ego Pimbletta. Wcześniej przegrał z Charlesem Oliveirą i Dustinem Poirierem. Amerykanin w UFC wygrał tylko dwie z siedmiu walk.


























2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
PRIDE FC Middleweight
UFC Light Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84600/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>