Cain Velasquez, który podczas weekendowej gali organizacji UFC powrócił do oktagonu i przegrał w nim szybko z Francisem Ngannou, nie miał możliwości za bardzo pokazać się w tej walce. Jednak przy okazji tego wydarzenia, Velasquez powrócił również do rankingu wagi ciężkiej amerykańskiej organizacji i co ciekawe, mimo porażki, znalazł się w nim na miejscu siódmym. Tym samy Cain wyprzedził takich zawodników jak Junior Dos Santos, Aleksei Oleinik czy Marcin Tybura.

Rywal Caina, Francis Ngannou, dzięki swojej wygranej awansował natomiast na drugie miejsce rankingu, zrzucając z niego Derricka Lewisa.

Aktualnie pierwsza piętnastka rankingu wagi ciężkiej organizacji UFC wygląda w następujący sposób:

Daniel Cormier – mistrz

  1. Stipe Miocic
  2. Francis Ngannou
  3. Derrick Lewis
  4. Curtis Blaydes
  5. Alexander Volkov
  6. Alistair Overeem
  7. Cain Velasquez
  8. Junior Dos Santos
  9. Aleksei Oleinik
  10. Marcin Tybura
  11. Justin Willis
  12. Tai Tuivasa
  13. Shamil Abdurakhimov
  14. Walt Harris
  15. Andrei Arlovski

37 KOMENTARZE

  1. Janek style 🙂 Najbardziej mnie w tym wszystkim interesuje, jak z kolanem. Bo jak znów długa przerwa to niech się ulitują i dadzą spokój.

    ps. ten ranking pokazuje jaka jest zapaść w HW, przynajmniej 4 placków i kilku emerytów – tu nawet Fiodor byłby w TOP10 hah Jak Omielańczuk mógł wypaść z tego to nigdy nie zrozumiem.

  2. Ehh:facepalm: przyjsc po 2 latach, dostac bule na cytryne od forda escorta az nogi sie lamia i top 10. Kto robi te rankingi?

  3. Ale przecież on nawet nie kulał, z tym kolanem to nie zmyślone żeby usprawiedliwić Ko od MegaMandingo ?

  4. Ehh:facepalm: przyjsc po 2 latach, dostac bule na cytryne od forda escorta az nogi sie lamia i top 10. Kto robi te rankingi?

    Ktoś z KRS1

  5. To tylko ukazuje aktualny poziom HW, z całym szacunkiem do Cain'a ale po takiej przerwie i tak fatalnym powrocie do oktagonu, zresztą twierdziłem przed walką  że Franek go porobi, wskoczyć na 7 miejsce rankingu… :applause:

  6. To tylko ukazuje aktualny poziom HW, z całym szacunkiem do Cain'a ale po takiej przerwie i tak fatalnym powrocie do oktagonu, zresztą twierdziłem przed walką  że Franek go porobi, wskoczyć na 7 miejsce rankingu… :applause:

    To raczej świadczy o poziomie tego rankingu, na Sherdogu Caina nie ma nawet w pierwszej 15.

  7. W sumie to on chyba spadł w rankingu od ostatniego notowania? Ale beka i tak, pojawił się na 26 sekund, połamał i ot, znów jest uwzględniany.

  8. Jarałbym się walką Caina z Reemem. Już kilka lat marzy mi się ta walka, a teraz nawet rankingowo ma sens :bayan:

    :siara:

  9. zawsze to lepiej dla januszy na plakacie albo w zapowiedzi wygląda – 7. w rankingu wagi ciężkiej cain velasquez.

    Jego już pewnie nie będzie na żadnym plakacie

  10. Jarałbym się walką Caina z Reemem. Już kilka lat marzy mi się ta walka, a teraz nawet rankingowo ma sens :bayan:

    Też bym się jarał w sumie. Ale @Orest by mnie wciągnął w zakład o Glena i potem musiałby przynosić na spotkanie faveli :awesome:

    A tak serio, to zadziwiające jest, że Overeem napierdala się na najwyższym poziomie od dwudziestu lat i relatywnie rzadko wypadał przez kontuzje. Ponad 60 walk kurwa. Cain 17 walk i tyle przerw przez kontuzje.

    Gdyby Koń miał szczękę lepszą, to byłby najlepszy w historii, nie ma chuja, że nie.

  11. W sumie nie dziwi mnie to. Cain był na czwartym miejscu gdy zdjęli go za nieaktywność w marcu rok temu

    Jego zdjęli a Diaz na 13 miejscu wciąż w top15 :juanlaugh:

  12. To tylko ukazuje aktualny poziom HW, z całym szacunkiem do Cain'a ale po takiej przerwie i tak fatalnym powrocie do oktagonu, zresztą twierdziłem przed walką  że Franek go porobi, wskoczyć na 7 miejsce rankingu… :applause:

    to pokazuje bezsens tych rankingów, niech ludzie nawet nie próbują krytykować Isreala, że dostał walkę o pas, bez zwycięstwa nad kims z top 5, facet zawalczył 5 razy w ciągu roku i wygrał, jakby prowadzić jakieś tabele dla jego dywizji to byłby najlepszy zawodnik w tamtym roku,  rankingi służą głównie celom promocyjnym i ustawianiu walk przynajmniej w tym momencie, jak można być nr 7 w najlepszej organizacji świata przegrywając po 26 sekundach , i wracając po ponad 2 latach przerwy…jakby te rankingi byłyby poważne brałyby pod uwagę aktywność zawodników w danej dywizji, tymczasem Kowboj nr 9 w lekkiej a Nate Diaz dalej się kręci w top 15, zaraz będą 3 lata od jego ostatniej walki…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.