Ben Askren i chris weidman
Ben Askren

Ben Askren (MMA 19-2, 1NC) ogłosił niedawno zakończenie sportowej kariery. Okazało się, że Amerykanin zmuszony jest do przejścia poważnej operacji biodra, która wyklucza go z dalszych startów w MMA.

Jednym z zawodników, którzy zareagowali na przejście Askrena na sportową emeryturę jest Chris Weidman, były mistrz UFC, który postanowił podziękować Askrenowi za inspirację i napisał w mediach społecznościowych:

Gratuluję ci wspaniałej kariery. Byłeś dla mnie ogromną inspiracją i czymś jeszcze więcej. Od czasu gdy walczyłem z tobą w zapasach w szkole i oglądałem cię jak rozwijałeś swoją karierę w zapasach i MMA. Nauczyłem się od ciebie wiele, zarówno w zakresie twoich unikatowych technik, jak i podejścia mentalnego.

Również organizacja One Championship, której Askren był mistrzem, postanowiła podziękować mu za jego sportową karierę.

Askren skończył w tym roku 35 lat, a zawodowo startował od 2009 roku. Przechodząc do UFC był niepokonany. W największej organizacji na świecie odniósł jedno zwycięstwo i dwa razy musiał uznać wyższość swoich rywali. Szczególnie przez wszystkich zapamiętana zostanie porażka z rąk Jorge Masvidala (MMA 35-13), który latającym kolanem znokautował Amerykanina po upływie 5 sekund walki. Popularny Funky w swojej zawodowej karierze miał okazję walczyć dla takich federacji jak One Championship czy Bellator MMA. W obydwu organizacjach był mistrzem kategorii półśredniej. Warto dodać, że zanim Askren trafił do MMA, był uczestnikiem Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, gdzie zajął siódme miejsce w kategorii do 74 kilogramów w zapasach w stylu wolnym.

22 KOMENTARZE

  1. Mógłby nadal być. Mógłbyś Krzysiu teraz, wzorem Bena, podjąć decyzję, za którą cała rodzina byłaby ci wdzięczna.

  2. Nie dziwię się już tymi spektakularnymi skończeniami walk przez Krisa :frankapprove:. Takie źródło inspiracji:razz:enn:

  3. Jedyny szacunek,na jaki zasługuje Ben,to wlasnie za decyzje o zakończeniu kariery.

    Szkoda że Krzysiek tego nie czai i prawdopodobnie zostanie pierwszym zawodnikiem w UFC, który umrze w oktagonie…

  4. Jedyny szacunek,na jaki zasługuje Ben,to wlasnie za decyzje o zakończeniu kariery.

    Szkoda że Krzysiek tego nie czai i prawdopodobnie zostanie pierwszym zawodnikiem w UFC, który umrze w oktagonie…

    Pożegnalna walka z Luckiem… albo Romero :frankapprove:

  5. Pożegnalna walka z Luckiem… albo Romero :frankapprove:

    Lepiej z Bonesem. Przecież ma wystarczające gabaryty jak i zapasy aby zneutralizować Jonesa w każdej płaszczyźnie.

  6. Pożegnalna walka z Luckiem… albo Romero :frankapprove:

    Lepiej z Bonesem. Przecież ma wystarczające gabaryty jak i zapasy aby zneutralizować Jonesa w każdej płaszczyźnie.

    Panowie,kurła!

    Nie zapominajcie że jest po porażce. Ja bym raczej  proponował teraz coś na przetarcie.

    Naganu może? Zapasy słabe- w sam raz dla Krysi.

  7. 7 miejsce na olimpiadzie. To się dopiero zacznie jak zaczną mistrzowie olimpijscy przechodzić do UFC

    Mnóstwo walk wygranych bez podejmowania większego ryzyka i wielu skończeń…

    … i kontuzja z operacją kończącą karierę.

    Brutalny sport

  8. 7 miejsce na olimpiadzie. To się dopiero zacznie jak zaczną mistrzowie olimpijscy przechodzić do UFC

    Mnóstwo walk wygranych bez podejmowania większego ryzyka i wielu skończeń…

    … i kontuzja z operacją kończącą karierę.

    Brutalny sport

    Nie wiem czy o tym słyszałeś bo to mało znany fakt, ale Henry Cejudo ma złoty medal olimpijski

  9. Nie wiem czy o tym słyszałeś bo to mało znany fakt, ale Henry Cejudo ma złoty medal olimpijski

    A Rousey zdobyła brązowy medal ale to wszyscy wiedzą 😆

  10. Nie wiem czy o tym słyszałeś bo to mało znany fakt, ale Henry Cejudo ma złoty medal olimpijski

    jeden z wielu medalistów, ale nielicznych, którzy przeszli do MMA.

    Doliczając do tego Uzbekistan, który czasami nawet pokonuje USA na olimpiadzie.

    A dużo zawodników MMA z tamtego rejonu świata nie ma, mimo tego że dla nich takie amatorskie mistrzostwa świata z taką podstawową w zapasach byłyby zabawą

  11. Sporo ludzi lacha z Krzysia, a on ostatnie walki dawał w średniej naprawdę mocne. Wiem jakie to głupie zdanie, ale do czasu skończenia walki nawet prowadził bodajże we wszystkich walkach (Romero, Jacare?). Takie miałem wrażenie. Nigdzie nie był jakiś zdominowany (nie mówię tu o Reyesie). Trochę już czasu minęło, ale Gasteluma poddał.

    Ciekawe co będzie z nim dalej. Ciężko wierzyć…

  12. Sporo ludzi lacha z Krzysia, a on ostatnie walki dawał w średniej naprawdę mocne. Wiem jakie to głupie zdanie, ale do czasu skończenia walki nawet prowadził bodajże we wszystkich walkach (Romero, Jacare?). Takie miałem wrażenie. Nigdzie nie był jakiś zdominowany (nie mówię tu o Reyesie). Trochę już czasu minęło, ale Gasteluma poddał.

    Ciekawe co będzie z nim dalej. Ciężko wierzyć…

    Może i prowadził, ale jakie to ma znaczenie jak kończył nieprzytomny na deskach…Zresztą to nie były jakieś dominacje, tylko bliskie walki.

    Chris swoje zrobił, był mistrzem, najlepiej niech kończy karierę. Niestety to taki sport, że jak nie masz szczęki to jest najczęściej pozamiatane. Obawiam się czy Whittaker teraz nie pójdzie podobną drogą..

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.