Miesha Tate, która w najbliższym boju zmierzy się Ketlen Vieirą, wierzy, że jeśli wygra w dominujący sposób, to znacząco awansuje w rankingu wagi koguciej pań, a być może nawet dostanie szansę walki o pas.
Miesha Tate, która w lipcu tego roku powróciła do walczenia po długiej przerwie do startów, znajduje się dziś na ósmym miejscu rankingu wagi koguciej UFC. Podczas najbliższej gali UFC zmierzy się Ketlen Vieirą, która w zestawieniu jest tuż przed nią.
Myślę, że jeśli wygram w dominującym stylu, trafię do pierwszej piątki rankingu i będę mogła być rozważana przy walce o bycie pierwszą pretendentką. Wszystko zależy od tej walki.
Tate nie kryje również swoich mistrzowski ambicji i tego, że chce odzyskać utraconytytuł.
Jeśli wygram w bardzo dominujący sposób, to być może od razu zostanę pierwszą pretendentką. Amanda bardzo długo jest już mistrzynią. Ona odebrała mi pasa i walczyła już ze wszystkimi.
Miesha Tate walczyła z Amandą Nunes w 2016. Zawodniczki spotkały się w klatce na gali UFC 200 i wówczas Nunes wygrała już w pierwszej rundzie przez poddanie.
Miesha Tate przeszła na sportową emeryturę ponad 4 lata temu po przegranej z Raquel Pennington. W tym czasie nie przestawała trenować i pracowała dla ONE Championship jako wiceprezes organizacji. W swojej karierze mierzyła się z m.in. Rondą Rousey, Amandą Nunes, Cat Zingano, Holly Holm, Sarą McMann czy Jessicą Eye.