bruce buffer

Przy okazji gali UFC 258 Bruce Buffer, konferansjer UFC, obchodził swoją dwudziestą piątą rocznicę współpracy z amerykańską marką.

Bruce Buffer, konferansjer prawie od początku związany z organizacją UFC, przez lata stał się nieodłącznym elementem gale amerykańskiej marki. Jego głos i postać są stałym punktem kolejnych wydarzeń i walk.

Buffer, który jest przyrodnim bratem znanego konferansjera bokserskiego Michaela Bufferam, zadebiutował w UFC w roku 1996, podczas gali UFC 8.

Po ostatniej gali w rozmowie z mediami powiedział, że cały czas czuje się na siłach, żeby dalej pracować w oktagonie.

Moja pasja do tej pracy cały czas rośnie. Życzyłbym sobie kolejnych 25 lat. Kto wie, co będzie? Jestem na to gotów. (…) Gdy związałem się z UFC w roku 1996 czułem, że to stanie się czymś największych w sportach walki i czymś ogromnym w sporcie. Dlatego też przyłączyłem się do nich.

Burce Buffer dodał też, że oczywiście zarabia dobre pieniądze zapowiadając gale UFC, ale nie robi tego ze względów finansowych. Zapytany o zakończenie kariery powiedział, że gdy zniknie pasja do tego sportu, wtedy odejdzie.

14 KOMENTARZE

  1. Main event of the evening bez Buffera jest niczym.

    Dobrze chłopina ma w tym UFC – kaskę jakąś na pewno zarobił, duperki poszczypał…

  2. Na wypasie robota, świat zwiedza prywatnym samolotem, siano pewnie wpada nie mała a  do tego na bank reklamuje jakieś produkty  i pewnie z social media wyciąga pokaźne sumki.

  3. Wygrał grę zwaną życie, głowa od myślenia nie boli, plecy od dźwigania też nie.

    Kasa konkretna, gęba nigdy nie obijana. Tyłkiem nie świeci. Najlepsza fucha w ufc.

  4. Lets get ready… vs. Its time.

    Osobiscie od Michaela B. wole J. Lennona Jr, ten to ma idealny glos do zapowiadania walk bokserskich :boss:

  5. UFC bez Bruce nie będzie tym samym UFC.  Cieszę się że mogę żyć w czasach kiedy bracia Buffer zapowiadają galę.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.