
Bruce Buffer po raz pierwszy odniósł się do sytuacji, która miała miejsce na gali UFC Fight Night: Adesanya vs Pyfer. 28 marca w Seattle w Stanach Zjednoczonych doszło do pomyłki podczas odczytywaniu werdyktu w starciu Marcina Tybury. Legendarny konferansjer krótko skomentował całą sytuację.
Podczas gali UFC Fight Night w Seattle, po trzech rundach walki w kategorii ciężkiej, Marcin Tybura został odczytany przez Bruce’a Buffera jako zwycięzca starcia jednogłośną decyzją sędziów. Tyrell Fortune opuścił klatkę, jednak po chwili zawrócił. W klatce ponownie pojawił się Amerykanin, sędzia oraz Bruce Buffer, który tym razem odczytał Fortune’a jako wygranego tego starcia.
Teraz, na miesiąc po tej gali, Bruce Buffer po raz pierwszy się do tego odniósł.
– No cóż, oczywiście jestem swoim najsurowszym krytykiem i nie obwiniam nikogo innego. Jestem posłańcem, to ja to przekazuję – niezależnie od tego, czy wcześniej doszło do jakiegoś zamieszania przy biurku komisji, czy cokolwiek innego, nawet nie warto o tym mówić. Biorę za to pełną odpowiedzialność.
– Oczywiście to nie jest przyjemny moment, bo jestem perfekcjonistą. Ale stało się, ogłosiliśmy zwycięzcę i musieliśmy się z tym pogodzić, wszystko w porządku. Robię to od ponad 30 lat, ogłosiłem tysiące walk i nie jestem typem człowieka, który szuka wymówek.
– Ponownie, to, czy sytuacja była spowodowana zamieszaniem gdzie indziej, nie ma znaczenia. To ja ją dostarczyłem. Powinienem był to wyjaśnić i doprowadzić do wyjaśnienia, w przeciwieństwie do (UFC 327), gdzie godzinę później zmienili decyzję. To nie ja, to komisja. Dali mi decyzją do ogłoszenia i decyzja zapadła większościową (decyzją), a potem zmienili ją na większościowy (remis) w tej walce. Zupełnie poza moją kontrolą, absolutnie nieważne, wiesz, różne rzeczy się zdarzają i musimy po prostu iść dalej.
– Czuję się źle, że moment, w którym dałem zwycięstwo zawodnikowi, który myślał, że wygrał, w porównaniu z momentem, w którym dałem zwycięstwo zawodnikowi, który myślał, że przegrał, a ostatecznie wygrał – za to bardzo przepraszam. Mam ogromny szacunek i jestem zaszczycony, że mogę zapowiadać tym niesamowitych wojowników oktagonu. Nie chcę umniejszać żadnej chwili w ich życiu, chcę tylko wynieść ch na wyższy poziom.
– Więc za to przepraszam – powiedział Bruce Buffer w rozmowie z MMA Fighting.
O samą sytuację został zapytany Dana White na konferencji prasowej po gali. Szef UFC zlekceważył wtedy całą sytuację i odpowiedział w sposób ironiczny.
– To już się wcześniej zdarzyło. Buffer pewnie powiesił się gdzieś teraz na zapleczu. Buffer jest świetnym profesjonalistą i bardzo rzadko popełnia błędy. Myślę, że takie coś zdarzyło mu się wcześniej chyba tylko raz. Moglibyśmy go wysłać na terapię, żeby udało mu się teraz przez to przejść – powiedział White.
Całą sytuację możecie zobaczyć na nagraniu ponżej:
29-28
29-28
30-27WHAT JUST HAPPENED? 😅
Marcin Tybura defeats Tyrell Fortune via unanimous decision! ☝️#UFCSeattle | Stream TNT Sports on HBO Max pic.twitter.com/PqlRwBYdTD
— UFC on TNT Sports (@ufcontnt) March 28, 2026
Bruce Buffer, konferansjer prawie od początku związany z organizacją UFC, przez lata stał się nieodłącznym elementem gale amerykańskiej marki. Jego głos i postać są stałym punktem kolejnych wydarzeń i walk. Buffer ma już 68 lat, ale nie zamierza jeszcze kończyć kariery i jakiś czas temu zapowiedział, że chce pracować do gali UFC 400.



























10 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Moderator
WSOF Heavyweight
Legacy FC Lightweight
Moderator
Bellator Heavyweight
Roshi
EFC Africa Flyweight
KSW Heavyweight
KSW Welterweight
Shark Fights Featherweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84087/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>