Marcin Held. Fot. instagram.com/marcinheld

Podczas zbliżającej się gali ACA 96 w ŁodziMarcin Held zmierzy się z byłym zawodnikiem UFC, Diego Brandao. W rozmowie dla Przeglądu Sportowego, Polak przedstawił swoje spojrzenie na najbliższego rywala.

Diego bywa nokautowany, ale i sam często nokautuje. Nawet jeśli przegrywa, to jednym uderzeniem albo latającym kolanem może położyć przeciwnika na deski. Nie jest zbyt dobrym technicznie stójkowiczem, ale ma dobre wyczucie i mocno bije.

Held dodał również, że Brandao jest też dobrym zawodnikiem parterowym, ale on sam czuje się na macie jak ryba w wodzie.

Na pewno nie boję się walki na dole. Przeciwnie, będę chciał zwyciężyć przez poddanie w parterze, tak jak w każdym moim pojedynku. Jeśli chcę się liczyć w walce o pasy najmocniejszych federacji, to takich rywali muszę pokonywać.

Starcie z Brandao będzie dla Marcina Helda trzecią walką w ACA. W pierwszym pojedynku Polak poddał Callana Pottera, a w drugim wygrał z Musa Khamanaevem, również przez poddanie.

16 KOMENTARZE

  1. Kurea żebyś się tymi wariackimi kulankami Marcin nie zmęczył znowu dla mnie jest faworytem ale łatwo nie będzie.

  2. Warto pamiętać, że Brandao nie wyleciał z ufc za kiepskie wyniki, wiec bedzie to dobry skalp.

    Wojna Marcin!

  3. Przeciwnie, będę chciał zwyciężyć przez poddanie w parterze, tak jak w każdym moim pojedynku.

    Chciałbym być złym prorokiem, ale oczami wyobraźni już widzę te desperackie próby obaleń i zbieranie łomotu w stójce. :siara:

  4. Ze niby nie?

    No niestety nie. Sam bym wolał, żeby tam łamał i dusił wszystkich, ale za późno i za wolno  zaczął robić stójkę, a bez tego w obecnych czasach ciężko,bo jednowymiarowi zawodnicy raczej się nie sprawdzają na szczycie. Owszem, czasem i niektórzy, ale Heldzik raczej do takich nie należy. Ma swoją niszę, i cyk. Dobre i to.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.