Chociaż tuż po walce Jana Błachowicza i zdobyciu tytułu mistrzowskiego wagi półciężkiej organizacji UFC szybko zaczęły pojawiać się różne medialne spekulacje na tematy rywali dla Polaka, sam Jan zapowiedział, że w tym roku nie wróci już do klatki, a optymalnym terminem dla niego będzie marzec przyszłego roku.

Jan Błachowicz przyznał w rozmowie z Przemysławem Osiakiem dla „Przeglądu Sportowego”, że przed nim jeszcze tylko kilka lat walk w klatce.

Zakładam jeszcze trzy lata kariery i myślę, że przez te trzy lata nikomu tego pasa nie oddam.

Co ciekawe, Błachowicz jest też otwarty na możliwości toczenia super walk z rywalami z innych kategorii wagowych.

Fajnie byłoby obronić kilka razy pas no i kto wie, może później zaatakować kategorię ciężką czy zrobić jakąś super walkę z Adesanyą? Jest teraz dużo możliwości, dużo różnych dróg, które można wybierać i to jest piękne. Jesteś już na szczycie i cały czas możesz skręcić i pójść w różnych kierunkach. Mimo, że moje marzenie sportowe jest osiągnięte, to teraz można to ulepszać, robić jakieś warianty. Zobaczymy co czas przyniesie.

Tuż po swojej ostatniej walce Jan Błachowicz zapowiedział również, że jest otwarty na walkę z Thiago Santosem. Takie starcie byłoby dla Błachowicza rewanżem za przegraną przez nokaut z roku 2019. Polak podczas konferencji prasowej po ostatniej gali przyznał, że porażka z rąk Santosa wiele go nauczyła.

Thiago sprawił, że stałem się lepszym zawodnikiem. Pokazał mi, że muszę trzymać ręce wyżej.

5 KOMENTARZE

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.