Anthony "Rumble" Johnson powróci do UFC za odpowiednie wynagrodzenie

Dzisiejszej nocy Anthony „Rumble” Johnson powrócił do rywalizacji, ale grapplerskiej. Zmierzył się on z Craigiem Jonesem w walce wieczoru na gali Sumbission Underground 9 w Portland. Amerykanin przegrał z Jonesem po 47 sekundach skrętówką, jednak dla niego była to tylko zabawa, o czym mówi w rozmowie z Chealem Sonnenem.

Super, naprawdę świetna zabawa. Uwielbiam rywalizację- wygram, przegram czy zremisuję, tutaj chodzi o wyjście i spróbowanie swoich sił.

Przepraszam, że nie mogłem wystąpić tak, żeby kogoś znokautować. Grappling nie jest moją domeną, ale nie boję się go. Ja w walce jestem takim zabawiaczem publiczności, każdy czeka na moje ciężkie ręce. Na ziemi jestem znudzony, ale starcie z kimś takim jak Craig Jones to czysta przyjemność.

Nadal jednak chodzą plotki o potencjalnym powrocie „Rumbla” do UFC, ten temat także znalazł swoje miejsce w wywiadzie.

Jeżeli cena jest odpowiednia…

Co prawda zawodnik nie dokończył swojej wypowiedzi, a jedynie się uśmiechną. Ciekawostką jest to, że podczas niedzielnej gali Anthony ważył 278,4 funta, nieco ponad limit wagi ciężkiej- 265 funtów.

22 KOMENTARZE

  1. UFC nie stać na Rumbla bo ten pobiera wynagrodzenie od kilograma masy ciała. W LHW jeszcze się jakoś udawało ale teraz nie ma takich budżetów.

  2. Rumble to ma genetykę stworzoną do nabierania masy. Dwa lata bez zawodowstwa i podbił wagę o prawie 35kg.

  3. Z GunguHungu bym Go widział.

    Od świstów rzucanych cepów składały by się krzesełka na hali.

    Kurła, obawiam się, że N'Kutambe odprawiłby Rumbla w wersji Butterbean. Chociaż hujnołz.

    Ale nie zdziwiłbym się, gdyby Anthonego ściągnęli, nawet na jedną walkę, dla Jonesa. Rumble to jedyny (mimo, że nieaktywny) poza DC, który przyciągnąłby ludzi.

  4. Rumble to ma genetykę stworzoną do nabierania masy. Dwa lata bez zawodowstwa i podbił wagę o prawie 35kg.

    To nie genetyka:lol:

  5. Jestem pewien że UFC spokojnie mu daje 200k + …. to ile on chce ? milion ? z Predatorem to by było coś :frankapprove:

  6. Walka z Ngannou to byłby kosmos. Obaj potrafią spektakularnie skontrować i zabić (Reem, Teixera), jednak nie wiadomo jak Rumble psychicznie zareagowałby mając na przeciw kogoś kto bije tak mocno (choć powinien być mentalnie wyrobiony, wszak sparował ze Spongiem) za to Ngannou ciekawe jakie wnioski by zaprezentował w porównaniu do walki z Lewisem.

  7. Widziałbym go jak najbardziej ponownie w UFC ale nie oszukujmy się nic wielkiego już nie zdziała. Ze strikerami jakby go tylko zestawiali :antonio:

  8. Dajcie Rumble vs Rockhold

    Przynajmniej nie było by skręcania szczęki.

    Po pierwszym strzale łepek by odpadł jak Paputkowi.

    Faktem jest, że ta walka była by sexy (niestety do modelingu już by był za niski).

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.