fot. Esther Iin

Były mistrz kategorii koguciej UFC – Cody Garbrandt (MMA 11-3) – po serii trzech porażek przed czasem, które po jedenastu zwycięstwach z rzędu ‚splamiły rekord’ Amerykanina, postanowił zrobić sobie przerwę od startów.

Na temat swojego podopiecznego wypowiedział się znany w środowisku MMA menadżer – Ali Abdelaziz, który nie ukrywał, że nie wszystko jest tak, jak powinno.

Kiedy zostajesz pokonywany w taki sposób, nie wyobrażam sobie, żeby wracać do walki bez jakiejkolwiek przerwy. UFC wykonuje swoją robotę, organizują galę w Sacramento (13 lipca – UFC ESPN +13 przyp. red.) i zaproponowali Cody’emu walkę wieczoru. Podziękowaliśmy i  powiedzieliśmy, że potrzebujemy przerwy, po której oczywiście wrócimy. Cody ma problemy z ręką, a do tego po takich nokautach, jego mózg potrzebuje odpoczynku.

Jak się jednak okazuje, nie łatwo było namówić Amerykanina na chwilę przerwy od startów.

On zbyt mocno kocha ten sport. Jest tym typem zawodnika, którego jak trafisz, to wiesz, że będzie chciał Cię zabić. Musi odpocząć zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Gwarantuję, że zobaczymy wiele zmian, szczególnie pod względem sposobu w jaki będzie walczył.

Abdelaziz przypomniał też walkę, którą No Love stoczył 30 grudnia 2016 roku, pokonując jednogłośną decyzją Dominicka Cruza (MMA 22-2) i zostając mistrzem kategorii koguciej UFC.

Cody musi wrócić do tych czasów. Do takiej dyspozycji psychicznej, jak wtedy kiedy walczył o mistrzostwo z Cruzem. Wtedy po prostu dobrze się bawił, cieszył się tym. Problem Garbrandta to nie umiejętności, a jedynie psychika. Świetnie walczy w parterze, świetnie uderza, ale my tego nie widzimy w walce. Zobaczycie, że Cody wróci dużo mocniejszy i totalnie odmieniony.

Amerykanin zapowiedział dłuższą przerwę od startów i diametralne zmiany w systemie treningowym, więc w najbliższym czasie na pewno nie zobaczymy go w oktagonie UFC.

 

15 KOMENTARZE

  1. On 3 KOsy z rzędu w cymbał zarobił. Nie pomoże święty Patryk, jak ci dzban zalicza hat trick. A pewnie, niech idzie.

  2. Jak Cody ogarnął Cruza to ja nie wiem… Ale fakt pozostaje faktem. Do walki z TJ podszedł chyba zbyt emocjonalne dwa razy czego wynikiem były nokauty a Munoz po prostu dorzucił swoje. Dla mnie obecnie to Cejudo czy Moraes również go robią.

  3. Może być też tak, że jakaś kontuzja, której leczenie może być bardziej kosztowne niż wypłata za walki, kiedy jest się numerem 6 w dywizji po 3 nokautach z rzędu.

  4. No zobaczymy… Oglądanie go w takiej dyspozycji jak w walce z Cruzem, to prawdziwa przyjemność.

    Zgadzam sie ale stawiam ze on juz w takiej dyspozycji nigdy nie bedzie.

  5. Szczególnie ten robot dance wykurwisty:boss:

    To był Cody, który mógł rządzić całą dywizją. ::duszenie::Ale najwidoczniej po drodze jakieś "zwoje mu się przepaliły"

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.