Al Iaquinta, który walczył i przegrał z Khabibem Nurmagomedovem, liczy  że w przyszłości dostanie szansę rewanżu, a do takiej sytuacji może doprowadzić go walka z jednym z trzech potencjalnych rywali.

Chcę walczyć z każdym kto jest nade mną w rankingu. Chcę walki z Tonym Fergusonem, z Conorem McGregorem i Dustinem Poirierem. Zwycięstwo nad jednym z tych rywali doprowadzi mnie do rewanżu z Khabibem.

Iaquinta powiedział o tym podczas niedawnego spotkania z mediami i przedstawił też swoje spojrzenie na postać Conora McGregora.

On ma świetne umiejętności. Jest świetny w mentalnej wojnie prowadzącej do walki. Jest w tym najlepszy, a gdy wchodzi do klatki jest niebezpieczny. Jednak w pewnym momencie walki, w sytuacji gdy stawi mu się opór, można zobaczyć zmianę na jego twarzy. Można to dostrzec, można dostrzec ten moment w walce.

Al wyjaśnił również, że chodzi mu o to, iż Irlandczyk ma problem, gdy starcie nie toczy się po jego myśli.

Wizualizowałem sobie starcie z Tonym Fergusonem, z Dustinem i Conorem. W trakcie wizualizacji walki z Conorem widziałem ten moment. Widziałem jego pewność siebie przy zadawaniu ciosów, po czym dostrzegłem tę zmianę. Tę zmianę można zobaczyć w momencie, gdy on uświadamia sobie, że walczy z niezłym skur*ielem, którego musiałby zabić, żeby go pokonać. Moim zdaniem Conor nie jest gotów umrzeć w klatce. On ma górę pieniędzy i innych spraw na głowie.

24 KOMENTARZE

  1. Al zawsze na propsie :awesome:, wiadomo, że trochę fantazja go ponosi, ale o tej zmianie w twarzy Conora, to ma sto procent racji. Tak było w walce z Khabibem i Diazem, a nawet nieco było widoczne w walce z Mendesem. Diametralna zmiana, najpierw wchodził superpewny siebie wirażka, dopóki miał gaz i ciosy wchodziły, to takie przenikliwe spojrzenie, a potem jak dostał parę slapów od Nejta czy Kebab go usadził prawym, to jakby ktoś jebnął w wyłącznik światła. Oczy gdzieś błądziły, patrzenie na zegar i takie tam zagrywki.

  2. Tony Ferguson to typ gościa, który jest gotowy na śmierć w klatce

    Tony Ferguson to typ gościa, który w pustym autobusie siada koło ciebie :awesome:

  3. Niby tak dobrze radzi sobie poza mma a gada bzdety o umieraniu dla rozrywki januszy przed telewizorami. A poza tym kebab pokonał go bez zabijania więc co on w ogóle pierdoli. Naoglądał się spartacusa czy innego gladiatora.

  4. Tony Ferguson to typ gościa, który w pustym autobusie siada koło ciebie :awesome:

    Jak sikasz do pisuaru, Tony Ferguson zacznie sikać do tego obok ciebie.

  5. Ma rację, Conor ma serce, ale do pierdolenia farmazonow na konferencjach.

    Al to twardy skurwiel, ale ewentualny rewanz z Khabibem bedzie wyglądał tak samo jak pierwsza walka.

  6. Wizualizowałem sobie starcie z Tonym Fergusonem, z Dustinem i Conorem. W trakcie wizualizacji walki z Conorem widziałem ten moment.

    To faktycznie rzetelne, pewne źródło Twojej teorii, Al. FOR SIUR.

  7. Al Iaquinta nie jest gotów na śmierć, sprzedając nieruchomości.

    W przypadku Ala, handel nieruchomościami, to tylko biznes :jump:

  8. No Al …. Ty to masz rozwiniętą wyobraźnię :jarolaugh: pewnie całe życie sobie coś musisz …………….. :duckfap: wizualizować :juanlaugh:

  9. Al zawsze na propsie :awesome:, wiadomo, że trochę fantazja go ponosi, ale o tej zmianie w twarzy Conora, to ma sto procent racji. Tak było w walce z Khabibem i Diazem, a nawet nieco było widoczne w walce z Mendesem. Diametralna zmiana, najpierw wchodził superpewny siebie wirażka, dopóki miał gaz i ciosy wchodziły, to takie przenikliwe spojrzenie, a potem jak dostał parę slapów od Nejta czy Kebab go usadził prawym, to jakby ktoś jebnął w wyłącznik światła. Oczy gdzieś błądziły, patrzenie na zegar i takie tam zagrywki.

    Ze wszystkim się zgodzę oprócz walki z Mendesem. Tam akurat był jeszcze Conor głodny sportu i wyzwań, przed zarobieniem prawdziwej grubej kasy. Mendes go tam napierdalał pięknie a rudy się tylko śmiał. Jakby do dzisiaj w parze  z pierdoleniem na konferencji doszła taka ambicja jaką wtedy przejawiał to myślę, że miałby trochę więcej fanów.

  10. Wychodzenie do walki z myślą o zabiciu przeciwnika jest bezsensowne. Jest to oznaka słabości, którą wykorzystuje nastawiony na przeżycie przeciwnik. Khabib w walce z Conorem wykazywał się cierpliwością i szukał odpowiedniej okazji, to cechuje mistrzów. Conorem chcąc zabić Khabiba przegrałby w 1rundzie. Raczej chodził o brak umiejętności u Conora, a nie instynkt zabójcy.

  11. Palnął bzdurę ale prawilna z niego morda. Ciekawe tylko czy na tyle żeby wejść do klatki ze złamanym mostkiem albo sztywnym kręgosłupem.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.