Dana White

Po sobotniej gali UFC 242 w Abu Zabi, doszło do przetasowań w oficjalnych rankingach UFC. Do największych zmian doszło w rankingach kategorii lekkiej i najlepszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe. Co ciekawe, niewalczący od prawie roku Conor McGregor (MMA 21-4) zyskał dwie pozycje i zamyka najlepszą dziesiątkę rankingu P4P.

Ranking bez podziału na kategorie: Mimo porażki w ostatnim pojedynku i utracie pasa kategorii ciężkiej, Daniel Cormier zanotował skok o jedno miejsce, przesuwając się na pozycję szóstą. Amerykanin zepchnął tym samym na siódme miejsce Maxa Hollowaya. Skoki o jedno oczko zaliczyli również Kamaru Usman (z 9. na 8.), Tony Ferguson (z 10. na 9.) i Robert Whittaker (z 11. na 10.). Największy spadek zaliczył były tymczasowy mistrz kategorii lekkiej Dustin Poirier, który z miejsca ósmego spadł na miejsce trzynaste.  Właśnie z miejsca 13. na 11. awansował aktywny ostatnimi czasy jedynie w mediach społecznościowych i lokalnych barach Conor McGregor. Miejscami zamienili się również Tyron Woodley i Israel Adesanya. Pierwszy zamyka aktualnie TOP 15, a Adesanya zajął jego miejsce plasując się na 14. pozycji.

Ranking kategorii muszej: Do ciekawej sytuacji doszło też w tym zestawieniu. Jedyna zmiana która nastąpiła, to spadek z miejsca 7. na miejsce 8. Kai Karra-France, który swoją ostatnią walkę wygrał.

Ranking kategorii koguciej: BEZ ZMIAN

Ranking kategorii piórkowej: BEZ ZMIAN

Ranking kategorii lekkiej: Jak wspomniałem na początku, w rankingu tej kategorii doszło do sporych przetasowań. Na miejsce pierwszego pretendenta wskoczył Tony Ferguson, któremu miejsca ustąpił znajdujący się aktualnie na drugim miejscu Dustin Poirier. Z miejsca 10. na 7. awans zanotował Paul Felder, który w sobotę po wątpliwym werdykcie sędziów punktowych pokonał spadającego o dwie pozycje (z 7. na 9.) Edsona Barbozę. Brazylijczyk tym samym na miejsce 10. zepchnął Anthony’ego Pettisa. Miejscami na miejscu 14. i 15. zamienili się również Silam Makhachev i Dan Hooker –Rosjanin awansował, a Amerykanin zamyka ranking.

Ranking kategorii półśredniej: BEZ ZMIAN

Ranking kategorii średniej: Jedyną zmianą w rankingu tej kategorii jest debiut na miejscu 14. Rosjanina Omariego Akhmedova, który w zeszłą sobotę pokonał jednogłośnie na punkty Zaka Cummingsa.

Ranking kategorii półciężkiej: BEZ ZMIAN

Ranking kategorii ciężkiej: W kategorii królewskiej doszło do dwóch przetasowań. Miejscami zamienili się Curtis Blaydes, który awansując na pozycję trzecią zepchnął na 4. miejsce Juniora Dos Santosa oraz na miejscach zamykających pierwszą dziesiątkę. Mianowicie – Blagoy Ivanov awansując na miejsce dziewiąte zepchnął na miejsce 10. Shamila Abdurakhimova.

Ranking kategorii słomkowej kobiet: BEZ ZMIAN

Ranking kategorii muszej kobiet: Tutaj też nastało trochę przetasowań. Na miejsce pierwszej pretendentki wskoczyła Katlyn Chookagian. Awans z miejsca 5. na 3. zanotowała po sobotnim zwycięstwie Joanne Calderwood, spychając kolejno na miejsce 4. i 5. Liz Carmouche i Jennifer Maie. Miejscami zamieniły się także Viviane Araujo, która aktualnie zajmuje miejsce 6., na miejsce siódme spychając tym samym Andree Lee.

Ranking kategorii koguciej kobiet: BEZ ZMIAN

Analizując zmiany w OFICJALNYCH rankingach największej organizacji MMA na świecie, co raz częściej nasuwa się pytanie, na jakiej podstawie dochodzi do tak licznych i niezrozumiałych przetasowań. Biorąc pod uwagę fakt, że nie walczący od roku Conor McGregor pasujący do UFC teraz jedynie wizerunkowo plasuje się na miejscu 11. bez podziału na kategorie wagowe – dodatkowo notując awans w wyżej wspomnianym zestawieniu, można stwierdzić, że jeśli Irlandczyk nie zawalczy jeszcze rok, to spokojnie powinien zostać wprowadzony do pierwszej 10. tego rankingu.

23 KOMENTARZE

  1. Ja nie walczę w UFC dłużej i uważam ze powinienem być wyżej od Conora – takie są fakty ! No chyba że Conorowi zaliczyli uderzenie dziadka na korzyść mimo że nie było KO. Ja przyznaje się, nie biłem dziadków.

  2. Właśnie dlatego rankingi sa chuja warte. W dawnym Pride nie było rankingów,  byle placek mogł zawalczyć z czołówka i było dobrze.

  3. Nie wiem, co w tym dziwnego, przecież on od 3 lat nie wygrał żadnej walki a nadal jest 4. w rankingu LW, dziwne jest tylko to, że GSP nie ma w MW mimo, że też wygrał z mistrzem i to rok później 😆

  4. Nie wiem, co w tym dziwnego, przecież on od 3 lat nie wygrał żadnej walki a nadal jest 4. w rankingu LW, dziwne jest tylko to, że GSP nie ma w MW mimo, że też wygrał z mistrzem i to rok później 😆

    GSP wykreślili z rankingów w grudniu 2017 po tym jak zwakował pas 😉

  5. Nie wiem, co w tym dziwnego, przecież on od 3 lat nie wygrał żadnej walki a nadal jest 4. w rankingu LW, dziwne jest tylko to, że GSP nie ma w MW mimo, że też wygrał z mistrzem i to rok później 😆

    Ej no coś tam wygrał

  6. Właśnie dlatego rankingi sa chuja warte. W dawnym Pride nie było rankingów,  byle placek mogł zawalczyć z czołówka i było dobrze.

    KRS1 prawie jak Pride

    :jarolaugh:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.