Mimo iż jest prawdziwą legendą MMA, Fedor Emelianenko nigdy nie miał okazji walczyć dla organizacji UFC. Jak sam jednak mówi, nie żałuje tego i dobrze jest mu teraz w Bellatorze, z którym współpracuje.

Absolutnie nie żałuję. Nie odczuwam pragnienia konfrontowania się w UFC. Dobrze czuję się w Bellatorze i mam pozytywne relacje ze Scottem Corem, Bellator świetnie traktuje zawodników, a sława UFC jest nieco przesadzona.

W trakcie spotkania z mediami, Fedor został zapytany również o to, czy na końcu kariery chciałby zawalczyć w Rosji i czy chciałby jakiegoś rewanżowego starcia, które zaprząta jego myśli.

Nie myślę o starciach w Rosji. Aktualnie mam kontrakt z Bellatorem i skupiam się na występach w USA. Nie zaprzątam sobie również głowy rywalami. Rewanżowe starcie nie są dla mnie ważne.

Podczas zbliżającej się gali Bellator 214, Fedor Emelianenko zamierzy się z Ryanem Baderem i będzie to finał turnieju wagi ciężkiej.

35 KOMENTARZE

  1. Fedzia nie ma czego szukać w UFC. Jego prime skończył się w Strikeforce. Nawet to, że walczy o pas w Bellatorze, sportowo, nie aż tak ogromnego znaczenia, bo w turnieju pokonał tylko porozbijanego Mira i Sonnena. :fjedzia:

  2. Fedor w latach 2003-2009 byłby czołowym zawodnikiem UFC.

    Nie mówię że rządził  by tak długo, ale mistrzem zostałby napewno.

  3. Fedzia nie ma czego szukać w UFC. Jego prime skończył się w Strikeforce. Nawet to, że walczy o pas w Bellatorze, sportowo, nie aż tak ogromnego znaczenia, bo w turnieju pokonał tylko porozbijanego Mira i Sonnena. :fjedzia:

    :matt:

  4. Szkoda, że nie walczył w UFC, ale warto czasami poirytować aroganckiego łysego z UFC.

    GSP już o tym mówił, że gdyby zawodnicy nie podpisywali umów tylko dlatego, że to jest UFC i mocniej negocjowali w sprawie pieniędzy to wynagrodzenia byłyby inne.

    Teraz muszą chodzić nawet w gaciach reeboka…

    Polski przykład po kilku minutach szukania w internecie:

    ,,Było wiele propozycji – od walk po oferty prowadzenia kariery. Dzwonili właściciele małych i dużych organizacji, ale przyświecał mi tylko jeden cel: dostać się do UFC. Uznałem, że inne oferty przeanalizuję dopiero wtedy, gdy nie uda mi się dojść do porozumienia z UFC."

    http://www.mmarocks.pl/ufc/marcin-held-o-propozycjach-ksw-i-fen-oraz-warunkach-finansowych-w-ufc

    A później zbiórki internetowe na kontuzjowanego zawodnika MMA?

  5. Też nie żałuję, że nie dostałem wpierdol od Velasqueza :fjedzia:

    Pamiętaj jak walczył w Pridzie i co zrobił z "miszczami" ufc Arlovskim i Sylvią….

  6. Dla mnie to on się skończył, jeśli chodzi o ścisły top w momencie jak mu Hendo nawkładał sęków. I jestem absolutnie przekonany że gdyby był teraz w UFC, to by sobie radził mniej więcej albo gorzej jak Andrzej.

  7. Pamiętaj jak walczył w Pridzie i co zrobił z "miszczami" ufc Arlovskim i Sylvią….

    Pamiętam. I Fedor w latach 04-08 mógłby porządzić w UFC. Ale Cain i Cigano z okolic powiedzmy 2010-2014 to już inna liga.

    Fedor zaś w tamtym okresie przegrał z Hendo i Bigfootem i miał szczęście, że nie trafił na nikogo mocniejszego bo z jego legendy nie zostałoby już nic.

    Moim zdaniem Roy Nelson też by go poskładał tak btw.

  8. Pamiętam. I Fedor w latach 04-08 mógłby porządzić w UFC. Ale Cain i Cigano z okolic powiedzmy 2010-2014 to już inna liga.

    Fedor zaś w tamtym okresie przegrał z Hendo i Bigfootem i miał szczęście, że nie trafił na nikogo mocniejszego bo z jego legendy nie zostałoby już nic.

    Moim zdaniem Roy Nelson też by go poskładał tak btw.

    Teraz to i Anderson jest już zestawiany z gimbusami, wiec wiesz…

  9. Pamiętam jak Dana oferował Fiodorowi 4 miliony dolarów w czasach, w których jeden milion za walkę to było coś nierealnego. Niestety Vadim i spółka byli zbyt zachłanni.

  10. Pamiętam jak Dana oferował Fiodorowi 4 miliony dolarów w czasach, w których jeden milion za walkę to było coś nierealnego. Niestety Vadim i spółka byli zbyt zachłanni.

    Który rok?

  11. Fiodor w kąpielówkach mimo iż stary lis to wciąż rozpierdala całą polską scenę z superfajtami przeciwko Narkunowi włącznie. Jedyny, który mógły dać mu radę to Karol Bedorf, który jak dla mnie to ścisła światowa czołówka. Mentalnie i fizycznie, przyszły mistrz jeśli nie UFC to na pewno Bellatora.

  12. Mimo iż jest prawdziwą legendą MMA, Fedor Emelianenko nigdy nie miał okazji walczyć dla organizacji UFC.

    Jemieljanienko wybrał Strikefoce.

    :mamed:

  13. Który to mógł być rok, 2011? Może trochę wcześniej/później, pamięć ulotna.

    5 baniek chyba było.

    Negocjacje były przez nas na żywo komentowane. Wojek chyba robił sprawozdania (ale to chyba na IS było).

    Ależ były emocje. Potem się okazało, że te 5 baniek uzależnione od PPV było, a Vadim dodatkowo chciał współpracować M1.

    Dana wkurwiony jak 150 :wtf2:

    a Fiedzia wyjebane :fjedzia:

  14. Faktycznie,  to miała byc największa inwestycja związana z podkupieniem zdecydowanie najlepszego uwczesnie zawodnika wagi ciężkiej. Wizerunkowo byl to ogromny policzek w stronę Łysego, a później ten ból dupy, że do niczego nie potrzebują Fedora ( z perspektywy czasu mieli jednak rację,  chociaż wtedy inaczej to wyglądało). Nie mniej jednak, ja również uważam, ze gdyby Fedora zdecydował sie wtedy na UFC byłby dzis hall of famer jak skurwysyn i nikt by mu nie umniejszał. Dopadla go jednak stagnacja jako zawodnika a później te porazki z rąk Hendo i tego yebanego nafutrowanego pitogramami Big Foota, nie mniej jednak stało sie, jak się stalo i naszego gdybania nigdy nie bedzie końca w temacie "czy Fedor byl najlepszym w histori"

  15. Ale ja go całkowicie rozumiem, po tym jak zostanie wyjasniony przez Badera będzie można sobie odpowiedzieć czy to był dobry ruch, i co by się z nim działo w Ufc.. Natomiast do wszystkich fanów Fedora : Ja rozumiem Panowie że za czasów Pride był wyniesiony przez Japoncow niczym Hero, i na tamte czasy faktycznie reprezentował czołówkę w MMA, no ale z biegiem czasu wszystko się zmieniło, i walenie młotem w oponę już nie wystarczyło żeby odnosić sukcesy w starciach z najlepszymi. Nie można porównywać dawnego MMA z dzisiejszym, bo gdyby przenieść w czasie DC i nakoksowac go jak resztę to naprawdę by zrobił totalne czystki w Pride

  16. Fiodor w kąpielówkach mimo iż stary lis to wciąż rozpierdala całą polską scenę z superfajtami przeciwko Narkunowi włącznie. Jedyny, który mógły dać mu radę to Karol Bedorf, który jak dla mnie to ścisła światowa czołówka. Mentalnie i fizycznie, przyszły mistrz jeśli nie UFC to na pewno Bellatora.

    Hefaner, pijesz razem z Bekticem i skradles mu dostępy do kont? :danaillegal::nono:

  17. Ja do dzisiaj się zastanawiam jak przeżył suplex Randlemana.

    Ring PRIDE dobrze amortyzował. Jakby to np. było na tatami judo to pewnie by było KO. Podobnie piledriver Sappa na Nogueirze.

  18. z punktu widzenia sportowego to sie Fedorowi nieopłacało iśc do UFC… Już ewidentnie kończył swoje królowanie, a łysy go nienawidził i jego obsesją było to żeby go sprowadzić do UFC, i go upokorzyć by cały świat mma widział że wcale nie jest Bogiem jak w owym czasie niektorym się wydawało.

    Może i dobrze, bo by mnie serce bolało gdyby wygrał z nim świniakowaty Lesnar

  19. by mnie serce bolało gdyby wygrał z nim świniakowaty Lesnar

    Jeszcze jakimś cudem wygra z DC/stipe czy tam kim, a potem Cooker rozbike świnkę skarbonkę jakiegoś szejka na pożegnalną walkę Fiedji i będziesz miał drims kam czru 😆

  20. Albo Cain w formie:bayan:

    Fedor to jeszcze po staremu – Fedor. Bez sea levelow, wersji z formą i bez itd. :werdum:

    Fabrycy tylko Lesnara, JBJ, DC i Conora nie pokonał z GOATow, a i tak ranking GOAT ma go w :gdzie:

    :mamed::DC:

  21. Ja nie wiem po co te "rozkminy". Przecież to oczywiste, że Fedor był zdecydowanie najlepszy za lat Pride i wtedy w UFC nie walczyli zawodnicy którzy mogliby się z nim równać. Po rozpadzie Pride podobnie, jedyne pytanie czy Fedor był #1 P4P do 2009 czy jeszcze te ponad pół roku do 2010 gdy jego panowanie zakończył Werdum. To jedyna kwestia sporna.

  22. Ja nie wiem po co te "rozkminy". Przecież to oczywiste, że Fedor był zdecydowanie najlepszy za lat Pride i wtedy w UFC nie walczyli zawodnicy którzy mogliby się z nim równać. Po rozpadzie Pride podobnie, jedyne pytanie czy Fedor był #1 P4P do 2009 czy jeszcze te ponad pół roku do 2010 gdy jego panowanie zakończył Werdum. To jedyna kwestia sporna.

    Za czasów panowania Ferdka w Pride, w UFC mistrzem bym Sylvia :razz:jelen:

    Gdzie jest Sylvia? Gdzie reszta- Iceman,Hughes,BJ?

    Z Pride to samo. Japońce to nawet nie wiem czy już nie pomarli ze starości, a Nog,Wand,Arona, CC, Rampage.

    Tylko obstał porozbijany Rua, bo zaczynał w Pride jak podlotek.

    Zawodnicy się starzeją i nie na ci liczyć na rywalizację inna, niż z wiekiem i kontazjami.

  23. Wiadomo, najwięksi zawodnicy tego sportu nigdy nie musieli walczyć w organizacji która jest w dupie. Fedor, Gamer, Narkun, Mańkowski, Fikołkov.

  24. Fiodor w kąpielówkach mimo iż stary lis to wciąż rozpierdala całą polską scenę z superfajtami przeciwko Narkunowi włącznie. Jedyny, który mógły dać mu radę to Karol Bedorf, który jak dla mnie to ścisła światowa czołówka. Mentalnie i fizycznie, przyszły mistrz jeśli nie UFC to na pewno Bellatora.

    :korwinlaugh:

  25. Hefaner, pijesz razem z Bekticem i skradles mu dostępy do kont? :danaillegal::nono:

    Na pewno, bo inaczej Bektic by pisał, że PAROBIEC GOAT by go wyjasnil

  26. Na pewno, bo inaczej Bektic by pisał, że PAROBIEC GOAT by go wyjasnil

    Chociaż nie, bo to zbyt oczywiste, gdyż GOAT wyjaśnia nawet Prime Fedora

  27. Chociaż nie, bo to zbyt oczywiste, gdyż GOAT wyjaśnia nawet Prime Fedora

    Parobiec wyjaśniłby Bastkowi jak liczyć całki.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.