claudia

Już w tę sobotę pod względem rangi szykuje się najważniejsze starcie dla polskiego MMA. Joanna Jędrzejczyk (MMA 7-0) zmierzy się z Claudią Gadelhą (MMA 12-0) o miano pierwszego pretendenta do tytułu w wadze słomkowej.

W oczach zagranicznych ekspertów to Claudia jest solidną faworytką starcia. W dzisiejszym „Imadle” przedstawimy sylwetkę Brazylijki i zastanowimy się czy faktycznie jest tak mocna na jaką kreują ją media.

Imię: Claudia
Nazwisko: Gadelha
Pseudonim: Claudinha
Data urodzenia: 7 grudnia 1988 (26 lat)
Miejsce urodzenia: Mossoró, Brazylia
Miejsce zamieszkania: Rio de Janeiro, Brazylia
Wzrost: 160 cm
Waga: 52 kg
Bilans MMA:12-0
Klub: Nova Uniao

Claudia jest grapplerką. Bardzo dobrą grapplerką. Zaczęła treningi brazylijskiego jiu jitsu w wieku 15 lat i stała się najmłodszym czarnym pasem w historii klubu Nova Uniao. Na swoim koncie w BJJ ma takie osiągnięcia jak trzykrotne mistrzostwo świata, czterokrotne mistrzostwo Rio International Open, siedmiokrotne mistrzostwo Brazylii i wiele, wiele więcej podobnych tytułów w sportach parterowych. Liczba zwycięstw jest naprawdę oszałamiająca. Nie mniej jednak niż lista tytułów zdobytych przez Asię w tajskim boksie. Będzie to więc swoista konfrontacja stylów parterowych ze stylami uderzanymi. Choć obie dziewczyny dobrze radzą sobie na pozostałych płaszczyznach, to styl bazowy dość mocno jest przez nie eksploatowany. Nie jest tajemnicą, że Asia będzie chciała utrzymać walkę w stójce, a Claudia przenieść ją raczej do parteru.

Początki

Gadelha karierę zawodową zaczęła w 2008 roku. W swej pierwszej walce starła się z również debiutującą wtedy Elaine Leite (MMA 1-2). Jednak jak to bywa na lokalnych brazylijskich galach, poziom Elaine pozostawiał dużo do życzenia. Leite w swych walkach nie używa boksu, praktycznie jedyne co robi to przykleja się do rywalek i ściąga je w gardę. W starciu z tak wyszkoloną grapplerką jaką jest Claudia, praktycznie podpisała tym na siebie wyrok – co odzwierciedliło się w jej porażce przez balachę w 17 sekund po rozpoczęciu starcia.

Jej pięć kolejnych rywalek nie są warte wzmianki (jak np. Alessandra „Cyborguinha” Silva (MMA 2-12) gdyż reprezentowały i pewnie do tej pory prezentują styl poniżej jakichkolwiek kryteriów oceniania. Warto jednak zatrzymać się na siódmej z kolei Kalindrze Farii (MMA 15-4). Zawodniczka ta nie ma złego bilansu. Zdołała nawet w niedługim czasie po porażce z Claudią dobić do 11 zwycięstw z rzędu, co zagwarantowało jej angaż w organizacji WSOF. Jednak w czasie pojedynku z nasza bohaterką miała ledwie 4-2 i była równie początkująca jak Gadelha. Kalindra została poddana w nieco ponad minutę. Już po pierwszym low kicku jej noga została przechwycona przez Gadelhę i doszło do obalenia:

gadelha_obala_walkirie

Joanna Jędrzejczyk bardzo lubi kopać i musi się wystrzegać zbyt sygnalizowanych niskich kopnięć, gdyż może skończyć się podobnie.

Kolejną walką była konfrontacja z Valerie Letourneau (MMA 6-3). Valerie nie jest wygodną przeciwniczką. Przekonała się o tym grinderka Elizabeth Phillips (MMA 4-2), która stoczyła z Kanadyjką bój w UFC. Letourneau trenuje w Tristar Gym wraz z takimi sławami jak Georges St-Pierre (MMA 25-2) czy Rory MacDonald (MMA 16-2). Val jest bardzo techniczną zawodniczką i sprawiła na tyle problem Claudii, że walka doszła do decyzji sędziowskiej. To o tyle ciekawe, że podobnie jak Asia Letourneau raczej nie błyszczy w parterze i w przeszłości dawała się dość łatwo obalać.

Wyklarowanie sportowe

Dwie walki później zawalczyła z Hericą Tiburcio (MMA 9-2). Młodziutka Herica jest dosyć ciekawą zawodniczką z której kiedyś coś może być. Po przegranej z Claudią zaliczyła cztery zwycięstwa i obecnie walczy w Invictcie, w której wygrała już pierwszą walkę. Tiburcio jednak w każdej płaszczyźnie była gorsza od Claudii. Tak w boksie jak i parterze. Bohaterce dzisiejszego tekstu w stójce całkiem nieźle wchodziły ciosy proste:

gadelha_boks

A w parterze już dominowała w swoim stylu.

Po tej walce „Claudinha” dostała angaż w organizacji Invicta. Stoczyła tu jedną walkę i to nie z byle kim, ale Ayaką Hamasaki (MMA 10-1). Ayaka jest obecnie na #3 miejscu w rankingu kobiet kategorii atomowej. To judoczka, jednak styl bazowy nie pomógł jej ani o jotę w starciu z zapasami Claudii. To właśnie Brazylijka totalnie w parterze zdominowała Hamasaki i przeleżała na niej 3/4 walki. W tym miejscu możemy już śmiało powiedzieć o największej zalecie Gadelhi: kontroli w parterze.

Teoretycznie najgorsze dla Asi w zbliżającej się walce będzie właśnie aspekt kontroli, gdyż „Claudinha” bardzo dobrze pracuje z góry. Gdy zyska pozycję, to dość długo utrzymuje się w gardzie rywalek. Czasami większa część rundy minie nim pozycja zostanie podniesiona do stójki lub odwrócona, a wtedy wiadomo, punktacja idzie na korzyć Brazylijki. Gdy już jest w parterze, to co jakiś czas idzie po techniki kończące. Stosuje aktywnie ground’and’pound, nie bije jednak mocnych ciosów, co jest chyba naturalnym negatywnym atrybutem dywizji słomkowej.

gnp

Do tego jest bardzo dobra w zapasach. Piekielnie trudno ją obalić, za to ona obala, wydawać by się mogło bez wysiłku.

obalenie

Zapaśniczo jest tu spore zróżnicowanie technik. Lubi jak w walce z Kalindrą obalić tzw. „power takedownem” za obie nogi, ale bardziej preferuje wszelakie zejścia do parteru z klinczu. To właśnie tutaj czuje jak ryba w wodzie.

Czasy UFC

W ostatnim boju zmierzyła się z Tiną Lahdemaki (MMA 5-1) w pierwszej walce kobiet w dywizji słomkowej UFC. Podobnie jak było w przypadku poprzednich walk, tak i tę Gadelha wygrała dzięki zapasom i kontroli z góry, choć i w stójce była znacząco lepsza od swej rywalki. Jeśli więc o tę płaszczyznę chodzi to Claudia nie unika wymian bokserskich. W ostatnich latach wręcz dość często korzysta ze swych rąk. Nie jest szablonową grapplerką, trenuje każdy aspekt walki. W starciu z Tiną wsławiła się świetnymi kolanami z tajskiego klinczu po których nastąpiło wywrócenie rywalki. Po prostu czysta tajska technika.

gadelha_thai

Nie można więc mówić tu o łatwej przeprawie Joanny w stójce – tak jak i odwrotnie, czyli nie można mówić o łatwej przeprawie Gadelhi w parterze (który ostro jest przez Joannę szlifowany). W starciu z Lahdemaki Claudia zdołała trafić aż 132 celnymi uderzeniami na 228 zainicjowanych. Porównajmy teraz ilość uderzeń zadanych przez Joannę Jędrzejczyk w walce z Julianą Limą; 55 na 180 – wynik więc paradoksalnie faworyzuje gorszą stójkowiczkę. Można rzec, że liczy się jakość, a nie ilość. Problem w tym, że Joanna nie jest „powerpuncherką” i w swych walkach lubi dużo punktować. W związku z powyższym Claudia wcale nie będzie aż tak łatwym celem jak się większości zdaje. Na pewno nie jest tak technicznie ułożona jak nasza rodaczka oraz czasami za bardzo się odsłania, bądź schyla przy próbie wejścia w nogi czy w klincz, co można wykorzystać sprawnym podbródkowym.

sloppy

Pytania i konkluzje

Pytanie na pewno jest jedno: czy Brazylijka będzie potrafiła obalić solidnie broniącą sprowadzeń Joannę. W ostatniej walce Lima zdołała tylko raz obalić Polkę. Raz na czternaście prób! W opozycji jest tu Claudia, która swą ostatnią rywalkę obaliła pięć na sześć razy. Jednak Lima nie jest aż tak dobrą zapaśniczką jak Claudia, a Tina nie ma tak dobrych defensywnych zapasów jak Jędrzejczyk. Statystycznie wygląda to tak: Brazylijka ma skuteczne obalenia na poziomie 83 %, a Polka ma skuteczne obrony przed obaleniami na poziomie 92 % – perfekcyjne zrównoważenie na papierze. Jednak starcie to niestety nie jest czarno-białe. Nie można powiedzieć, że jeśli walka zejdzie do parteru to wygra Gadelha, a jeśli utrzyma się w stójce to wygra Asia. Rzekłbym, że w obu płaszczyznach, tak w stójce, jak i w parterze, „Claudinha” jest groźna. Co gorsza to ona będzie decydować gdzie będzie toczył się bój – nie Joanna.

Warto na koniec wspomnieć o morderczym obozie przygotowawczym, który przeżyła Claudia trenując do walki z Polką. Jak sama wspomina wolała trenować z mężczyznami z Nova Uniao, gdyż sparując z nimi jest lepiej przygotowana siłowo na kobiety. A przez jej obóz przewijało się wiele znanych twarzy takich jak Renan Barao (MMA 32-2, 1), Jose Aldo (MMA 25-1) czy choćby nawet Junior dos Santos (MMA 16-3). Dziewczyna nie próżnowała. Przeszła przez wszystkie etapy poprawnego przygotowania do zawodowej walki.

dw

Ostatnią kwestią jest właśnie siła i kondycja. W tym pierwszym atrybucie Gadelha może mieć przewagę. Jest większa od Joasi, dłużej walczy w słomkowej i pokazywała już, że nie ma problemu z siłowymi wyniesieniami na początku rund. Kondycja nie jest najlepszą stroną Brazylijki, ale też nie jest jej wadą, którą można wykorzystać łatwo. Claudia pompuje się dopiero pod koniec drugich rund.

Zawodniczka z kraju kawy słusznie jest faworytką i nie bez powodu zajmuje obecnie #2 miejsce na świecie. Przed naszą rodaczką czeka arcytrudne zadanie; musi nie tylko unikać obaleń (jak z Limą), ale również zadawać więcej celnych ciosów w stójce. Cykl „W Imadle” zajmuje się tylko jednym/ą zawodnikiem/zawodniczką, więc nie będziemy rozpisywać się o treningu Joanny, jej osiągnięciach w maui thai oraz zdolnościach bojowych. Gadelha to wyższy poziom rywalek w MMA, z którymi do tej pory konfrontowała się Joanna i choć wszyscy życzymy jej dobrze, to czeka ją droga przez piekło z silną, świetnie przygotowaną i znakomitą grapplerką w osobie Claudii.

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.