Wygląda na to, że organizowana przez Stephana Patry’ego gala Strikebox/Titan’s Fighting oprócz złości obecnych na niej widzów i śmiechu internautów spowodowała prawdopodobnie nieodwracalne szkody dla UFC i w ogóle dla MMA w Quebecu. Po zamieszkach na gali kierownictwo departamentu zajmującego się alkoholem, hazardem, wyścigami i sportami walki (RACJ) w Quebecu postanowiło bliżej przyjrzeć się rywalizacji MMA w prowincji i okazało się, że ich zasady nie dopuszczają kolan i łokci w stójce i w parterze, wymagają mniejszej klatki niż ta w UFC oraz liczenia po nokdaunach. Wcześniej na pełnych zasadach w Montrealu odbyło się ponad 40 gal organizacji TKO oraz jedna niezwykle udana gala UFC w kwietniu zeszłego roku, jednak teraz komisji domaga się okrojonych na wszystkich galach organizowanych w regionie, w tym kwietniowej UFC 97.

Wiceprezes UFC do spraw regulacji Marc Ratner jest w stałym kontakcie z RACJ oraz Komisją Sportu w Quebecu (QAC) i cały czas ma nadzieje na pozytywne zakończenie sprawy. Jednak w przypadku, gdy komisja nie zgodzi się na zasady obowiązujące w UFC, organizacja będzie musiała najprawdopodobniej przenieść gale gdzie indziej, mimo, że na wydarzenie w Belle Centre sprzedano już ponad 13 tys. biletów.

źródło: Sherdog

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.