Komisja Sportowa Stanu Nevada udostępniła kartę punktową z zakończonego kontrowersyjnym werdyktem rewanżowego pojedynku między Tyronem Woodleyem a Stephenem Thompsonem o pas mistrza wagi półśredniej, który odbył się na gali UFC 209.

Po zliczeniu punktacji sędziów, walkę wygrał „T-Wood” większościową decyzją. Sędziowie Derek Cleary i Chris Lee ocenili drugą, trzecią i czwartą rundę na korzyść Woodleya. Z kolei Sal D’Amato uznał, że w pierwszej, drugiej i czwartej odsłonie lepiej zaprezentował się Thompson. Ten sam sędzia ocenił piątą rundę 10-8 na korzyść Tyrona, co dało ostateczną punktację 47-47.

11 KOMENTARZE

  1. Czyżby Sal D'Amato poprawiał ostatnią rundę? W sensie, że wcześniej zapisał 10-9 dla Woodleya, ale jest poprawione na 10-8.

  2. Czyżby Sal D'Amato poprawiał ostatnią rundę? W sensie, że wcześniej zapisał 10-9 dla Woodleya, ale jest poprawione na 10-8.

    jakby zostawil 10-9, to bylby rasista

  3. Czyżby Sal D'Amato poprawiał ostatnią rundę? W sensie, że wcześniej zapisał 10-9 dla Woodleya, ale jest poprawione na 10-8.

    To by i tak nic nie dało. Nie dałoby nic.

  4. Ehh gdyby nie ta jena akcja w piątek rundzie byłby nowy mistrz. A 10-8 dla Woodleya to jest kompromitacja dla sedziego

  5. To by i tak nic nie dało. Nie dałoby nic.

    Pudzio zostawi po swojej śmierci spuściznę polszczyznę.

  6. Dana White radzi, aby nie zostawiać decyzji w rękach sędziów.

    Sędziowie postanowili punktować w zgodzie z duchem MMA, a nie literą przepisów.

    Na szczęście.

    Oczywiście, że rundy 1, 2 i 4 wygrał Thompson, oczywiście, że bardzo nieznacznie obie.

    Ale z punktu widzenia sędziego: czy po dwóch rundach punktacja 2:0 dla Thompsona jest bardziej sprawiedliwa, niż 1:1?

    Tak więc dwóch z trzech sędziów zapisało rundę drugą dla Woodleya.

    Dzięki czemu po 4 rundach na ich kartach punktowych widniał werdykt 2:2 – kto wygra piątą rundę, wygrywa walkę.

    Gdyby punktować każdą z czterech rund udając, jak nakazują przepisy, że nie pamięta się co wydarzyło się w pozostałych, to po czterech rundach prowadziłby Thomson 3:1 – zgodnie z przepisami, ale czy sprawiedliwie?

    Sal D'Amato punktował tak i miał do przemyślenia po piątej rundzie, czy zgodnie z zasadami dać rundę Woodleyowi i końcowe zwycięstwo 48:47 Thompsonowi, postanowił uratować "ducha" sportu i przyznał dwa punkty Woodleyowi, co dało w jego karcie punktowej remis.

    Rozwiązaniem, na które czekam, jest ujawnianie kart punktowych po każdej rundzie, sporo walk wyglądałoby inaczej, gdyby zawodnicy wychodzili do ostatniej rundy wiedząc, że przegrywają 0:2, a nie jak sądzą są dwie rundy do przodu.

    W tej konkretnej walce, gdyby zawodnicy znali wynik punktowy po 4 rundach, to do ostatniej rundy również Thompson wyszedłby, wiedząc że musi ją wygrać, a nie kunktatorsko przetrwać, z korzyścią dla widowiska.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.