https://www.youtube.com/watch?v=BqAhWIyki5c

Dwa materiały promocyjne, zapowiadające walkę wieczoru gali UFC 186: Demetrious Johnson vs. Kyoji Horiguchi

https://www.youtube.com/watch?v=WWHdAHRGHE8

12 KOMENTARZE

  1. No tak to bywa, jesteśmy różni wszyscy 🙂 Ja fighterów rozliczam jednak przede wszystkim z tego co w walce pokazują. Może dlatego tak mam, że cenię i Mysz i Jonesa. Tyle, że o Jonesie nie sposób nie słyszeć również w aspektach pozaoktagonowych, które potrafią trochę porysować po jego obrazie jako mistrza.

    Cain w zasadzie też niewiele daje od siebie poza walką, ale to przykład jak podane przez Ciebie Fedor,Mirko czy GSP 🙂

  2. No i o tym pisałem. Mysz to bardziej jak GSP w kontakcie z mediami mi się wydaje. Czy nawet Aldo. Robią swoje w klatce. Zdecydowanie nie Jones, który i w klatce robi, ale i kontrowersyjny bywa poza nią 😉 Tylko powinniśmy się zastanowić na czym nam najbardziej zależy. Oczywiście nie każdy musi lubić tych samych zawodników, to byłaby przesada. Ja jednak bardziej podziwiam ludzi spokojnych, a w klatce walczących jak niemalże "zwierzęta". Nie chamów poza walką, wobec rywali i zwykłych ludzi. Za mistrzów uważam tych, którym sodówa nie odbija, a nie tych co sobie z tą sodówą nie radzą i zaczynają czuć się lepsi w innych dziedzinach życia tylko dlatego, że są dobrymi fighterami 😉

    Tylko widzisz, może to moje subiektywne odczucie, a może więcej osób się z tym zgodzi, ale Demetrious czy Weidman są dla mnie jak manekiny, jak roboty. Też lubię fighterów, którzy zachowują spokój czy są normalni, a potem niszczą w klatce, ale np. taki Fedor, Crocop czy GSP mieli po prostu to coś, jakąś taką charyzmę czy moc w sobie i nie musieli do tego trashtalkować, odpierdalać maniany w życiu prywatnym czy mieć trylion tatuaży.

  3. No i o tym pisałem. Mysz to bardziej jak GSP w kontakcie z mediami mi się wydaje. Czy nawet Aldo. Robią swoje w klatce. Zdecydowanie nie Jones, który i w klatce robi, ale i kontrowersyjny bywa poza nią 😉 Tylko powinniśmy się zastanowić na czym nam najbardziej zależy. Oczywiście nie każdy musi lubić tych samych zawodników, to byłaby przesada. Ja jednak bardziej podziwiam ludzi spokojnych, a w klatce walczących jak niemalże "zwierzęta". Nie chamów poza walką, wobec rywali i zwykłych ludzi. Za mistrzów uważam tych, którym sodówa nie odbija, a nie tych co sobie z tą sodówą nie radzą i zaczynają czuć się lepsi w innych dziedzinach życia tylko dlatego, że są dobrymi fighterami 😉

  4. Trzecie miejsce w P4P świadczy o tym, że jest doceniany. Dobrze dla niego, że UFC stworzyło wagę muszą bo wiemy co z nim zrobił Cruz.

    Cholera, a teraz strasznie bym chciał zobaczyć w sumie te starcie jeszcze raz. MM straaaaaasznie poszedł do przodu, a Cruz narazie przez kontuzję wszystkie, stoi w miejscu, tak przynajmniej mi się wydaję.

    @baju  Myślę, że jakby zaczął uprawiać trash talking, coś odpierdalać, cisnąć itp. to wszystko by ruszyło momentalnie do przodu, bo umiejętności ma, ale to chyba nie ten typ człowieka.

  5. JJ nie został przez nikogo pokonany w taki sposób w jaki zrobił z Myszą to Dominator. Ja wciąż pamiętam. Po prostu uważam, że stworzenie dywizji 125lbs jest wprost idealne dla niego. Jest kotem i tyle, ciężko będzie komukolwiek go pokonać, ale w końcu któryś to zrobi. Na pewno Horiguchiemu daje wieksze szanse niż Cariaso. Lipa wyszła z Linekerem, Dodsona długo nie widzieliśmy, to wszystko psuje. Pettis dał du*y w ostatniej walce. Wielu zawodników ma jakieś argumenty, ale wyniszczają się po drodze do titleshota dość ostro i nikt na chwilę obecną nie potrafi ogarnąć serii tego typu by być realnym zagrożeniem w oczach widzów.

    A co do kibiców, chrzanić ich. Ci co widzą jego talent i umiejętności to widzą, reszta januszy lubiących przede wszystkim bijące się kilogramy, a nie megatalenty niech sobie ogląda dywizje cięższe, które są dla ich oczu odpowiednio szybkie. Zawodnicy opierają się na tym co pokazują w walce, nikt w tej dywizji nie robi szopek trashtalkowych itd. a to działa na "takich fanów", którzy wsiadają na wagoniki. Fani sportowego MMA muszą go doceniać, bo jest zdecydowanie za co.

    Taki Manny ma bodajże 169cm. Mayweather niewiele wyższy, a jednak kibice bokserscy widzący ich kunszt ich cenią za to, a nie deprecjonują, bo są "mali". No, ale też inną osobowość ma taki Floyd w stosunku do Demetriousa.

    Ja tam bardzo doceniam Mysz za kunszt sportowy, bo koleś jest przewariatem, zajebiście wszechstronny i szybkość jakiegoś zmutowanego Strusia Pędziwiatra. Ale jako człowiek jest nudny w chuj, oglądałem z nim sporo materiałów, a tak szczerze to nie pamiętam nic z jego życia, po prostu jest wyblakły i bezpłciowy. Może mam coś z Janusza, ale ja lubię mistrzów, którzy mają jakąś charyzmę, jakiś charakter, jakiś ogień. Idę uczesać wąsa.

  6. ciekawe kiedy ludzie ogarną, że MM to taki JBJ tylko malutki. inny gatunek zawodnika.

    JJ nie został przez nikogo pokonany w taki sposób w jaki zrobił z Myszą to Dominator. Ja wciąż pamiętam. Po prostu uważam, że stworzenie dywizji 125lbs jest wprost idealne dla niego. Jest kotem i tyle, ciężko będzie komukolwiek go pokonać, ale w końcu któryś to zrobi. Na pewno Horiguchiemu daje wieksze szanse niż Cariaso. Lipa wyszła z Linekerem, Dodsona długo nie widzieliśmy, to wszystko psuje. Pettis dał du*y w ostatniej walce. Wielu zawodników ma jakieś argumenty, ale wyniszczają się po drodze do titleshota dość ostro i nikt na chwilę obecną nie potrafi ogarnąć serii tego typu by być realnym zagrożeniem w oczach widzów.

    A co do kibiców, chrzanić ich. Ci co widzą jego talent i umiejętności to widzą, reszta januszy lubiących przede wszystkim bijące się kilogramy, a nie megatalenty niech sobie ogląda dywizje cięższe, które są dla ich oczu odpowiednio szybkie. Zawodnicy opierają się na tym co pokazują w walce, nikt w tej dywizji nie robi szopek trashtalkowych itd. a to działa na "takich fanów", którzy wsiadają na wagoniki. Fani sportowego MMA muszą go doceniać, bo jest zdecydowanie za co.

    Taki Manny ma bodajże 169cm. Mayweather niewiele wyższy, a jednak kibice bokserscy widzący ich kunszt ich cenią za to, a nie deprecjonują, bo są "mali". No, ale też inną osobowość ma taki Floyd w stosunku do Demetriousa.

  7. zgoda, ale przez dziennikarzy/właścicieli. czekam aż kibice wsiądą na ten wagonik.

    Kibice by dawno wsiedli, gdyby koleś miał jakąś osobowość 😉

  8. Trzecie miejsce w P4P świadczy o tym, że jest doceniany. Dobrze dla niego, że UFC stworzyło wagę muszą bo wiemy co z nim zrobił Cruz.

    zgoda, ale przez dziennikarzy/właścicieli. czekam aż kibice wsiądą na ten wagonik.

  9. IMO na niewiele. bardzo niewiele.

    ciekawe kiedy ludzie ogarną, że MM to taki JBJ tylko malutki. inny gatunek zawodnika.

    Trzecie miejsce w P4P świadczy o tym, że jest doceniany. Dobrze dla niego, że UFC stworzyło wagę muszą bo wiemy co z nim zrobił Cruz.

  10. Jestem ciekaw na co stać Japończyka w walce z numerem 1.

    IMO na niewiele. bardzo niewiele.

    ciekawe kiedy ludzie ogarną, że MM to taki JBJ tylko malutki. inny gatunek zawodnika.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.